Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 listopada 2017

Alzacja według Izy + prezent

Dzisiaj zawitała do Nas Iza, która zna Alzację jak własną kieszeń i jako jedyna potrafi tak czule o niej opowiadać 😍 Więc jeśli nie znasz tego regionu, to koniecznie przeczytaj ten wpis. Jeśli go znasz, to też przeczytaj 😛 Może dowiesz się czegoś nowego? A na koniec, jeśli wykażesz się refleksem, otrzymasz od Izy prezent 😃
 


Oto Alzacja widziana oczyma Izy z bloga Moja Alzacja i 10 powodów, dla których warto odwiedzić ten region.

Do Francji przeprowadziłam się dwa dni po ślubie. Szalony czas i szalone tempo. Ledwo nadążałam z rejestrowaniem nowości w moim życiu. Jedną z nich był region, w którym miałam zamieszkać. Alzacja kojarzyła mi się mgliście i to jedynie z lekcjami historii z liceum, gdzie zawsze występowała w parze z Lotaryngią.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Zwiedzamy Francję NAGO!

Nie masz kasy na podróżowanie? Zrób jak Mouts i Nans. Rozbierz się do rosołu, rusz przed siebie i licz na wyrozumiałość i gościnność napotkanych osób :) 

Dzisiaj opowiem Wam o bardzo fajnym projekcie, który skradł moje serce. Mouts i Nans są Francuzami i motorem napędowym programu Nus et Culottés (dosł. Nadzy i bezczelni). Chłopaki podróżują głównie po Francji, ale odwiedzają również inne kraje. W podróż wyruszają tak jak ich Pan Bóg stworzył, czyli nago, i bez pieniędzy. Swoje perypetie dokumentują za pomocą minikamer.

Nie chcę zdradzać Wam zbyt wiele, by nie pozbawić Was przyjemności z odkrywania tego dość wyjątkowego patentu na podróżowanie. Chłopaki są bardzo sympatyczni, dowcipni, tryskający pozytywną energią, z dużą charyzmą i talentem do zjednywania ludzi. Na pewno ich polubicie :)

niedziela, 8 listopada 2015

Francuskie ploteczki #2

Ostatnio pod jednym z moich komentarzy Nika napisała : (...) To dlatego zaczęłam kiedyś robić moje miesięczne podsumowania na blogu. Żeby zauważyć, ile super rzeczy udało się zrobić, przeżyć. Gdy ktoś mnie pytał co u mnie nowego, to odpowiadałam odruchowo "nic nowego", a tymczasem było wiele nowego :)



Czy wy również odnosicie wrażenie, że za mało dzielimy się z innymi tym, co nam się fajnego w życiu przydarza? Jeśli tak, to apeluję, żeby wyrzucić z naszego słownika takie wyrażenia jak "nic nowego", "stara bieda" i zacząć rozmawiać i wzajemnie się inspirować :) Zapraszam na moje październikowe podsumowanie miesiąca.

środa, 23 września 2015

Ulubione pamiątki z Paryża


Jaką pamiątkę przywiózłbyś z Paryża? Breloczek z wieżą Eiffla ? To takie oklepane! Prawdziwy francuski camembert? Jego zapach odurzyłby połowę samolotu, w tym pilota, więc nie radzę! Kubek z czarnym kotem ? I tak go rozbijesz :P


Do stworzenia tego wpisu zainspirowały mnie Wasze komentarze, które pojawiły się pod jednym z ostatnich konkursów z Paryżem w tle. Oto lista pamiątek, które przywieźlibyście ze sobą z podróży do Miasta Świateł według częstotliwości ich wymieniania.  Jeszcze raz dziękuję Wam za każdy komentarz. Im więcej ich czytam, tym bliżej Was poznaję i mam z tego naprawdę dużą frajdę :) Trzymam mocno kciuki, aby Wasze marzenia o podróży do Paryża bardzo szybko się ziściły!

środa, 25 lutego 2015

Bretania od A do Z



Zapraszam Was na nową edycję W 80 blogów dookoła świata. Dla niewtajemniczonych : jest to projekt, w którym polscy blogerzy językowo-kulturowi, rozsiani po całym świecie, wybierają jeden wspólny temat i przedstawiają ze swojej perspektywy. 

Do tej pory na blogu, w ramach projektu, ukazało się 6 wpisów, które znajdziecie TUTAJ.
Tym razem motywem przewodnim stał się alfabet :) Zapraszam Was do odkrycia "mojej Bretanii" pełnej smaków, dźwięków i interesujących miejsc! 


niedziela, 22 września 2013

Port Crouesty (Bretania)

Dziś początek kalendarzowej jesieni, a tymczasem w Bretanii... prawie 30 stopni i piękne słońce!!! To lato wydaje swe ostatnie tchnienie ;) 
Na zdjęciach jeden z bardziej malowniczych portów w Morbihan - Port Crouesty.

Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

 


un phare = latarnia


Mały też potrafi ;)

une chapelle = kapliczka

czwartek, 1 sierpnia 2013

Rochefort-en-terre (Bretania) cz. II

Dziś wyjawię Wam prawdziwy powód mojej wizyty w Rochefort-en-terre. Mało kto wie, ale przy jednej z głównych uliczek, za wysokim murem kryje się zamek, czyli un château. Dostrzec go może jedynie wprawne oko. Zamek jest niedostępny dla zwiedzających, ale od czasu do czasu, przy specjalnej okazji i za niewielką opłatą, można go zwiedzić z zewnątrz. Tym razem zamek otworzył przed turystami swoje podwoje z okazji Fête des plantes, czyli Święta roślin.

 Kliknij zdjęcie, aby powiększyć.

Zamek a raczej zameczek został wybudowany w miejscu średniowiecznej fortecy, czyli une forteresse médiévale, po której ostał się jedynie fragment muru.




Wybudowany na początku XX wieku przez amerykańskiego malarza Alfreda Klotsa jako letnia rezydencja, czyli une résidence d'été, pod koniec lat 70.  został własnością gminy (une commune)








Spacerując po ogrodzie, można natknąć się na takie małe dzieła sztuki.






A na pobliskiej łące można podziwiać śliczną kapliczkę, czyli une petite chapelle.



poniedziałek, 29 lipca 2013

Rochefort-en-terre (Bretania) cz. I

Niedziela zaczęła się od porannej burzy. Na szczęście po południu wyszło słońce i mogliśmy udać się na zaplanowaną wycieczkę do Rochefort-en-terre. Miasteczko jest mi już dobrze znane, ale tym razem nadarzyła się niepowtarzalna okazja, żeby pojechać tam jeszcze raz. Ale o tym w kolejnym poście :)

Rochefort-en-terre położone jest około 25 minut jazdy samochodem od Vannes. Znane jest z malowniczych kamiennych domków, kwiatów, naleśnikarni, lodów oraz bretońskich wypieków. Mimo kapryśnej pogody miasteczko odwiedziły w tym dniu tłumy zwiedzających. Musiałam się nieźle nagimnastykować, żeby zrobić zdjęcia bez czyjejś głowy lub ręki w kadrze. A Pana Ch., któremu kończyła się cierpliwość, musiałam przekupić Kouign Amannem :)


Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. 















A za drzwiami tego uroczego domku znajduje się prawdziwy skarbiec bretońskich ciasteczek oraz najlepsze lody w okolicy :) 









Ciąg dalszy nastąpi !

środa, 17 lipca 2013

Château de Suscinio (Bretagne)

Pogoda w Bretanii nauczyła mnie jednego : jeśli jest słońce, korzystaj z niego, bo za dwa dni może znowu zacząć padać ;)  Dlatego ostatnio wybraliśmy się na plażę. Jest to nasza ulubiona miejscówka. Nie dość, że położona zaledwie 20 minut drogi samochodem od Vannes, to jeszcze z widokiem na zamek Suscinio

Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.


Zamek pochodzi z okresu średniowiecza i był letnią rezydencją książąt Bretanii. Można go zwiedzić, ale uprzedzam, że kryje w sobie jedynie kilka pustych komnat. Lepiej wybrać się na spacer dookoła zamku i urządzić piknik w cieniu pobliskich drzew, a następnie udać się w kierunku plaży, skąd widok na zamek jest naprawdę imponujący.

l'entrée, czyli wejście do zamku

une tour, czyli jedna z wież

une douve, czyli fosa
 
tylna część zamku

boczna część zamku
la plage, czyli plaża (ok. 500 m od zamku)


widok na zamek od strony plaży

piątek, 24 maja 2013

Wakacje w Paryżu

Źródło : Internet
Wybieracie się może w te wakacje do Paryża? A chcielibyście choć przez chwilę poczuć się jak prawdziwi Paryżanie? Jeśli tak, to koniecznie odwiedźcie blog Mama w Paryżu. Bez paniki! Nie będzie o dzieciach :P Paulina podaje listę 10 rzeczy, które Paryżanie robią w każdy weekend (zakupy na targu, przejażdżka Velibem, niedzielny brunch, etc.), dzięki którym poczujecie atmosferę paryskiego życia. Wpis dostępny TUTAJ. Bonne lecture:)



wtorek, 2 kwietnia 2013

Concarneau (Bretania)

Korzystając z stosunkowo ładnej jak na panujące warunki pogody, opuściliśmy nasz departament Morbihan i udaliśmy się do sąsiadów, czyli do departamentu Finistère. Obraliśmy kurs na miasto portowe Concarneau położone w malowniczej zatoczce pełnej łódek i kutrów. 

Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.










Największą atrakcją Concarneau jest XIV-wieczne Ville Close, czyli dokładnie tłumacząc "zamknięte miasto". Położone jest na wyspie i obwarowane murem.

Źródło : Internet
 Ville Close vue du ciel, czyli z lotu ptaka. 

Po prawej stronie widać most, który prowadzi na wyspę.


W swoim murach Ville Close kryje wąskie uliczki pełne sklepów i restauracji,  ogromny park oraz muzeum poświęcone tutejszemu rybołówstwu. 

Kuter rybacki będący częścią muzeum.


Źródło : Internet
W jednej z licznych kamienic znajduje się La Maison du Kouign Amann [czytaj kłineman]. Według wystawionych na widok klientów certyfikatów, produkuje się tutaj najlepsze Kouign Amann w Bretanii. Cóż to takiego? Otóż jest to jedno z najbardziej popularnych ciastek w tym regionie. Bardzo słodkie i wręcz ociekające masłem, czasami z dodatkiem jabłka lub gruszki. Osobiście wolę klasyczne, bez żadnych dodatków. 


piątek, 15 lutego 2013

Mur des "je t'aime"

Jest takie miejsce w Paryżu, a dokładnie w dzielnicy Montmartre, gdzie można wyznać sobie miłość w 280 językach!  Jest to le Mur des "Je t'aime", czyli Ściana "Kocham Cię". Idealne miejsce na romantyczny spacer, nie tylko w Walentynki ;)

Źródło : http://thefrencheye.blogspot.fr/2010/10/love-wall-of-paris.html


Źródło : Internet

Zapraszam na oficjalną stronę tego miejsca, gdzie można zapoznać się z genezą powstania "ściany miłości" oraz odbyć wirtualną podróż w to miejsce. Wystarczy kliknąć TUTAJ

Tematy pokrewne :


sobota, 29 września 2012

Cheverny - Zamki nad Loarą (1)

Właśnie wróciłam z krótkiego urlopu w Pays de la Loire (Dolina Loary). Wróciłam zauroczona. Jest to przepiękny region zielony od winnic, poprzecinany wstęgami rzek (Loara i jej dopływy), usiany zamczyskami i zameczkami w liczbie około 300 sztuk. Malownicze miasteczka z wąskimi ulicami, domy z białego kamienia, z grubymi drewnianymi okiennicami,  jaskinie, w których mieszkali troglodyci (więcej na ten temat przeczytacie na blogu Monique), wszystko to stanowi ogromną konkurencję dla mojej ukochanej Bretanii. 

Moją opowieść zacznę od Château de Cheverny, który zwiedziłam jako jeden z pierwszych. Zamek pochodzi z początku XVII wieku. Oprócz przepięknych bogatych wnętrz, można również zwiedzić oranżerię, rozległy park, ogród oraz psiarnię. Wszystko świetnie zorganizowane. Miejsce warte polecenia. 


une fontaine - fontanna


une cour - dziedziniec


une cheminée - kominek


un piano à queue - fortepian


une armure - zbroja


une orangerie - oranżeria


un chenil - psiarnia

* wszystkie zdjęcia pochodzą z mojego prywatnego archiwum 

CIĄG DALSZY NASTĄPI :)