środa, 25 lutego 2015

Bretania od A do Z



Zapraszam Was na nową edycję W 80 blogów dookoła świata. Dla niewtajemniczonych : jest to projekt, w którym polscy blogerzy językowo-kulturowi, rozsiani po całym świecie, wybierają jeden wspólny temat i przedstawiają ze swojej perspektywy. 

Do tej pory na blogu, w ramach projektu, ukazało się 6 wpisów, które znajdziecie TUTAJ.
Tym razem motywem przewodnim stał się alfabet :) Zapraszam Was do odkrycia "mojej Bretanii" pełnej smaków, dźwięków i interesujących miejsc! 




Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
Plik do ściągnięcia TUTAJ.


Andouille (f.) : rodzaj bretońskiej kiełbasy z wieprzowych jelit; bardzo brzydko pachnie! próbowałam raz i więcej tego nie zrobię ;) w języku potocznym mianem andouille określa się głupka, imbecyla - Quelle andouille, ce type! Quelle andouille, cette meuf!

Bécassine (f.) : pierwsza dama francuskiego komiksu, która skończyła w tym roku 110 lat, z pochodzenia Bretonka :) więcej TUTAJ

Coiffe (f.) bretonne : czepek bretoński, czyli tradycyjne kobiece nakrycie głowy;  istnieją różne modele


Coiffes bretonnes
Źródło : Internet

Dolmen (m.) : dolmeny, czyli tajemnicze megality z Carnac, więcej TUTAJ 

Enclos (m.) paroissial : zespół zabudowań składający się z kościoła, cmentarza, bramy triumfalnej, kostnicy i kalwarii, otoczony murem, będący odbiciem religijnej gorliwości Bretończyków; wznoszone od XV do XVII wieku; nieodzowny element lokalnego kolorytu



Źródło : Przewodnik po Fancji

Far breton (m.) aux pruneaux : bretońskie ciasto z suszonymi śliwkami; na początku nie mogłam się do niego przekonać ze względu na teksturę przypominającą budyń :) teraz uwielbiam, szczególnie jeśli pochodzi z piekarnika mojej teściowej; przepis na blogu Food that comforts TUTAJ

Gwenn ha Du : flaga Bretanii w języku bretońskim (dosłowne tłumaczenie - biały i czarny)

Hermine (f.): biały gronostaj; jeden z symboli Bretanii

Île (f.) : jeśli chcecie poznać prawdziwe oblicze Bretanii, musicie koniecznie odwiedzić choć jedną z jej licznych wysp!

Joueur de biniou (m.) : biniou to tradycyjne bretońskie dudy; możecie posłuchać ich TUTAJ

Kouign amann (m.) [kwiɲaman] : bardzo słodkie bretońskie ciastko ociekające masłem; przepis na blogu Vive la cuisine TUTAJ 


Lambig : destylat z jabłek zawierający około 40%-50% alkoholu (taki mocny cydr;)) pity po posiłkach jako digestif; osobiście nie miałam jeszcze okazji go spróbować


Marinière (f.) : jeśli mieszka się nad morzem, to obowiązkowo trzeba mieć ją w swojej szafie :)

Nolwenn Leroy : młoda francuska piosenkarka, która postanowiła złożyć hołd rodzimej Bretanii; nagrała dwa albumy z pieśniami i piosenkami śpiewanymi w językach bretońskim i francuskim; do posłuchania TU i TU
 
Océan : Bretończycy uwielbiają wsłuchiwać się w szum fal, czuć na ustach słony smak morskiej wody oraz korzystać z darów natury, jakimi są owoce morza : omułki, muszle świętego Jakuba, krewetki czy ostrygi

Phare (m.) : latarnia morska - wskazuje drogę zbłąkanym żeglarzom i cieszy oko turystów; nieodzowny element bretońskiego krajobrazu
 
Quatre-quarts (m) (dosłownie cztery ćwiartki) : bretońskie ciasto, w którym mąka, cukier, jajka i masło (znowu to masło!) występują w równych proporcjach

Rennes : stolica Bretanii; to właśnie od niej zaczęła się moja przygoda z tym regionem :) wyjechałam do Rennes studiować język francuski w ramach rocznego stypendium Erasmus; zdjęcia tego miasta znajdziecie na blogu Bretonissime TU i TU 

Sel (m.) de Guérande : szara sól ze stawów solnych na półwyspie Guérlande; nieodzowny składnik słonego masła (le beurre salé) i słonego karmelu (le caramel au beurre salé); więcej na blogu Vive la cuisine TUTAJ
 
Triskell (m.) : triskelion, czyli celtycki symbol powszechnie obecny w bretońskiej kulturze - w końcu Bretończycy wywodzą się od Celtów :)

Un verre de chouchen (m.) : szklaneczka/kieliszek bretońskiego miodu pitnego (l'hydromel)

Vannes : ma ville adoptive, czyli bretońskie miasto w departamencie Morbihan, które przygarnęło mnie ponad 7 lat temu :) Kilka zdjęć TU i TU

Week-end à Rochefort-en-Terre : jedno z moich ulubionych bretońskich miasteczek, znane z malowniczych kamiennych domków, kwiatów, naleśnikarni i bretońskich wypieków; kilka zdjęć TU i TU 

Xe bolée de cidre : dziesiąta bolka cydru? w sumie, czemu nie :)
 
Youpi, des crêpes! : oczywiście nie mogłam zapomnieć o bretońskich naleśnikach - des crêpes i des galettes; więcej TUTAJ
 
Zut! Il pleut comme vache qui pisse! mimo że w Bretanii często pada deszcz, to Bretończycy nigdy nie narzekają, bowiem jak mówi stare mądre przysłowie: En Bretagne il ne pleut que sur les cons

-----------------------------------------------
W 80 BLOGÓW DOOKOŁA ŚWIATA
-----------------------------------------------

Ciekawe, o czym napisali pozostali blogerzy? :D

Chiny:
Biały Mały Tajfun - Kunmiński alfabet   
Esperanto:
Językowa Oaza - Esperanckie ABC  
Francja:
Francuskie i inne notatki Niki - Roussillon w alfabecie
Français-mon-amour - Francuski alfabet 
Madou en France - Alphabet de Strasbourg
Love For France - ABC Alzacji, czyli alfabet regionu  
Gruzja: 
Gruzja okiem nieobiektywnym - Gruzja od A do Z  
Hiszpania:
Hiszpański na luzie - Las Fallas de Valencia od A do Z   
Holandia:
Język holenderski - pół żartem, pół serio - Holenderski alfabet  
Kirgistan:
Kirgiski.pl - O języku kirgiskim po polsku - Kirgiskie ABC 
Niemcy:
Willkommen in Polschland - Alfabet mojego miasta
Niemiecka Sofa - Niemiecki alfabet
Blog o języku niemieckim - Niemiecki alfabet  
Norwegia: 
Pat i Norway - Norwegia od A do Å  
Rosja: 
Rosyjskie Śniadanie - Alfabet miłych słów  
Stany Zjednoczone:
Specyfika Języka - "W 80 blogów dookoła świata" i amerykański alfabet, czyli mój pierwszy raz 
Szwecja:
Szwecjoblog - Alfabet szwedzkości  
Wielka Brytania: 
Head Full of Ideas - My Personal British ABC 
english-at-tea - Brytyjski alfabet  
English my way - Subiektywny alfabet angielski 
Włochy: 
Studia, parla, ama - Alfabet włoskości 
CiekawAOSTA - Valle d'Aosta od A do Z
Primo Cappuccino - Z czym kojarzą Ci się Włochy?



--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czujesz niedosyt?
Zajrzyj na Facebook, Youtube lub Quizlet :) 
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 

20 komentarzy:

  1. hehehe, sprytnie literkę X przedstawiłaś :) andouille też raz próbowałam i również na tym razie poprzestanę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Literkę X ściągnęłam z pliku, który nam podesłałaś :D

      Usuń
  2. X-Y-Z ;) A co do deszczu, to myślałam, że tylko w Ardenach ciągle pada..

    OdpowiedzUsuń
  3. jesli chodzi o dolmeny to zapraszam do Irlandii, mamy ich tutaj pod dostatkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Triskelion, o którym piszesz, ja znam pod nazwą trykwert i kojarzy mi się bardzo skandynawsko - pojawiał się jako element ornamentyki na kamieniach runicznych. Kiedy wybierałam swój pierwszy tatuaż, zastanawiałam się właśnie nad czymś takim ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Triskelion ma tak bogatą symbolikę, że taki tatuaż można byłoby dowolnie interpretować na różnych etapach życia ;)

      Usuń
  5. Piękna muzyka! Przepadam za wszystkim, co celtyckie - nie samym Kirgistanem człowiek żyje.
    Czy Nolwenn to bretońskie imię? Spotkałam kiedyś jedną Nolwenn z Francji, ale nie pamiętam, skąd pochodziła.
    I - co to znaczy "Zut!"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zut" to taki wykrzyknik, trochę łagodniej niz "O Kurcze!" :)

      Usuń
    2. Ja też jestem czuła na tę muzykę, szczególnie jest słowa są po bretońsku.
      Potwierdzam, że imię Nolwenn wywodzi się z Bretanii. Przy okazji dowiedziałam się, że istnieje męska wersja - Nolwen :)

      Usuń
  6. Ach wspomnienia, wspomnienia;)
    Kocham Bretanie, kocham Ocean (Morze Srodziemne to przy nim bajorko) i sztormy tez kocham:)
    I zdziwisz sie ale kocham andouille na cieplo w cienkich plasterkach na gallette au blé noir :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spróbowałabym kiełbasy, nie może przecież śmierdzieć gorzej niż śmierdzące tofu :D O istnieniu biniou w ogóle nie wiedziałam (a skończyłam muzykologię!)! Słony karmel musi być pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dzięki mnie odkryłaś coś nowego, a słony karmel jest faktycznie pyszny i strasznie uzależniający :)

      Usuń
  8. Dolmen kojarzy mi się z fantastycznymi francuskimi mini serialami kryminalnymi, które były puszczane lata temu w naszej polskiej telewizji. Chętnie obejrzałabym jeszcze raz.

    Piękna ilustracja alfabetu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już któraś osoba wspomina ten serial. Nigdy go nie widziałam. Chyba trzeba będzie nadrobić zaległości. Dla zainteresowanych, polski tytuł to "Kamienie śmierci". Można go obejrzeć TUTAJ

      Usuń
  9. Potwierdzam niejadalność "andouille" ;)
    O dolmenach z Carnac pisałam przy okazji miejsc, które chciałabym zobaczyć- póki co nadal zostaje na liście "do zobaczenia".
    Próbowałam "far breton" i nie przypadł mi do gustu ale może za kolejnym razem zmienię zdania ;)
    "Kouign amann" za to mi smakował- ale stanowczo porcje mogłyby być wielkości orzecha włoskiego- jak dla mnie trochę za słodkie jest.
    Nie słyszałam o "lambig"- muszę się upomnieć o poczęstowanie jak będę znów w Bretanii!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam troszkę rozczarowana moją pierwszą wizytą w Carnac. Miałam chyba zbyt duże oczekiwania co do tego miejsca ;)
      A co do lambig - wpadaj do Bretanii, to skosztujemy razem!

      Usuń
  10. Chociaż właśnie zjadłam śniadanie zrobiłaś mi niesamowity smak tym wpisem, te wszystkie słodkości, które pojawiają się w alfabecie brzmią naprawdę kusząco! A co do kiełbasy - oni nie czują obrzydzenia zapachem? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "En Bretagne il ne peut que sur les cons" to moje ulubione przysłowie, zresztą jak dla mnie Bretania jest magiczna, uwielbiam jej celtyckie klimaty, no i ludzi, którzy wydają mi się o wiele serdeczniejsi (nie na początku, ale w środku) niż Francuzi nie - Bretończycy i mają do siebie większy dystans. Podsumowując: "Ils ont des chapeaux ronds, vive la Bretagne" ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń