czwartek, 14 czerwca 2018

O kobietach bez cenzury

Je suis homme, et rien de ce qui touche un homme ne m'est étranger.
Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce.
Térence / Terencjusz

Na moich lekcjach języka francuskiego przez Skype nie ma cenzury, nie ma wstydliwych tematów, nie ma głupich pytań. Możesz zapytać mnie o wszystko! Nawet o słówka, które boisz się wymówić na głos 😈

Dzisiaj będzie o kobietach, ale nie o damach pokroju Brigitte Macron - co to to nie! Przygotujcie się psychicznie, bo będzie wulgarnie i to nawet bardzo! 🙊 Osoby niepełnoletnie proszone są o przedstawienie zgody rodziców 😝




Przy każdym pojęciu znajdziecie czerwone wykrzykniki (od jednego do trzech), by określić jego stopień wulgarności, które zaczerpnęłam ze słownika Le grand livre des gros mots, autorstwa Jeana-Michela Jakobowicza, który bardzo Wam polecam (obawiam się tylko, że może on być niedostępny w Polsce... 😰).

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Zielone róże [+KONKURS]

Kasię poznałam w internetach😊 Zaczęło się od komentarzy na fanpage'u mojego bloga (KLIK). Potem wymieniłyśmy kilka prywatnych wiadomości i tak od słowa do słowa okazało się, że Kasia mieszka od lat we Francji i .... pisze książki dla dzieci! 
Miałam przyjemność przeczytać Jej pierwszą książkę - Zielone Róże. Książkę mądrą, z pomysłem, łączącą słowo i taniec, pięknie ilustrowaną, którą autorka określa mianem baśni tanecznej. Czyż nie brzmi intrygująco? 😍 I tak wpadłam na pomysł, by przeprowadzić z Kasią wywiad i porozmawiać z Nią o języku francuskim, którym posługuje się na co dzień i w którym tworzy, oraz o jej pisarskiej działalności. Dodatkowo, specjalnie dla Was, Kasia przetłumaczyła swoje odpowiedzi na francuski, więc korzystajcie! 😊
Katarzyna Ducros
     
Zacznę nieco nietypowo… Śnisz po francusku czy po polsku? 😃 
Je commence quelque peu inhabituel ... Rêves-tu en français ou en polonais ?


niedziela, 25 lutego 2018

Morze w gębie - ostrygi

Ostrygi (les huîtres) - jeden z najniebezpieczniejszych francuskich przysmaków 😉. Znajomość z nimi może skutkować zatruciem pokarmowym lub utratą palców, ręki a nawet głowy 😉. 

 

Po raz pierwszy spróbowałam ostryg dobrych kilka lat temu u moich teściów. Musiała być ku temu ważna okazja. Dokładnie nie pamiętam, ale obstawiam urodziny. Ostrygi uważane są za produit de luxe (czytaj - są drogie), więc zwykły śmiertelnik delektuje się nimi od święta, na przykład podczas wigilijnej kolacji (tak, tak kochani, nie ma sprawiedliwości na tym świecie... podczas gdy Polak pałaszuje taniego karpia pachnące mułem, Francuz delektuje się ostrygami owianymi morską bryzą 😛). Tak naprawdę zjadłam wtedy tylko jedną ostrygę, bo więcej nie przeszło mi przez gardło. Byłam z siebie bardzo dumna - udało mi się przełknąć żywego gluta o smaku słonej wody i soku z cytryny, i zachować twarz 😉 Choć nie jestem wielką fanką ostryg, to jeśli tylko mam okazję, zawsze chapsnę 2 lub 3. Myślę, że podobnie jak z foie gras, do ostryg trzeba po prostu dojrzeć.

Gdzie kupować?
Najlepiej u sprawdzonego sprzedawcy ryb i owoców morza (un poissonier), żeby mieć pewność, że ostrygi są świeże (frais / fraîche).

poniedziałek, 12 lutego 2018

Filmowe idiomy

Luty to dla mnie miesiąc filmowy. Darmowy internetowy festiwal My French Film Festival, którego druga połowa przypada właśnie na ten miesiąc (macie czas do 19 lutego, żeby jeszcze coś fajnego obejrzeć!) oraz ceremonie wręczenia Cezarów i Oscarów, które też zazwyczaj odbywają się w lutym (w tym roku akurat początkiem marca 😛). Dlatego postanowiłam zahaczyć o tę tematykę i podać Wam kilka wyrażeń i idiomów.


Kino po francusku to le cinéma lub potocznie le ciné / le cinoche. Iść do kina to aller au cinéma lub potocznie aller au ciné / au cinoche. A że Francuzi uwielbiają czasownik faire, to można również powiedzieć se faire un ciné / un cinoche [dosł. zrobić sobie kino].