czwartek, 11 czerwca 2015

20 pytań do...

Dzisiejszy wpis powstał w ramach projektu Blogowa mapa Francji. Na prośbę Karoliny, postanowiłam podzielić się z Wami kilkoma faktami z ... mojego życia :)

Mam nadzieję, że to lekkie odejście od głównej tematyki bloga pozwoli Wam poznać troszkę lepiej osobę, która kręci tym całym kramem ;)

Ok, dwa wdechy i c'est parti mon kiki !

1. Jestem : nauczycielką, blogerką (une blogueuse), od czasu do czasu tłumaczką, kobietą, która, wie czego chce ... i czego nie chce ;) 

2. Mieszkam i pracuję : w mieście Vannes położonym w południowej części Bretanii, które zmienia się w zależności od moich potrzeb :D jest portową przystanią, dynamicznym "big city" pełnym wystaw i koncertów lub oazą spokoju z krowami pasącymi się nad wodą (les vaches qui paissent (paître) au bord de l'eau).


  
3. Dlaczego Francja : bo serce nie sługa ;)

4. Zaczęłam blogować : bo chciałam, żeby moi uczniowie wiedzieli coś więcej na temat kraju, którego języka się uczą; z czasem blog zaczął żyć własnym życiem ;)


5. Najprzyjemniejsza rzecz związana z blogowaniem : kliknięcie (cliquer) funkcji "opublikuj" po kilku godzinach pisania i poprawiania tekstu :)

6. Budzik nastawiony mam na godzinę : nie powiem ! nie chcę skompromitować się(se discréditer) przed moimi uczniami :P 

7. Dzień zaczynam od : pogłaskania (caresser) psa

8. Trzy rzeczy, bez których nie wychodzę z domu : klucze, woreczki na psie kupy (une crotte de chien), telefon pełen podcastów, których namiętnie słucham 


9. Samochód czy rower : rower, ale postanowiłam przeprosić się ze skrzynią biegów (une boîte de vitesses) ; kiedyś Wam o tym napiszę; lekcje jazdy (des cours de conduite) z francuskim instruktorem (un moniteur) to prawdziwy hard core !

10. W drodze do pracy najczęściej : ....ziewam (bayer) ;) pracuję w domu, więc przejście z sypialni do mojego centrum dowodzenia zajmuje kilka sekund

11. W mojej pracy najbardziej lubię : poznawać ludzi, których w normalnych okolicznościach nigdy bym nie spotkała, ponieważ jesteśmy w różnym wieku, pochodzimy z różnych środowisk zawodowych czy z różnych części świata;  dzięki nim podróżuję, nie wychodząc z domu i poznaję inne punkty widzenia 

12. Najtrudniejsze w mojej pracy jest : bycie uważnym i w pełni skoncentrowanym przez kilka godzin dziennie na tym, co mówią moi uczniowie, by nie przegapić żadnego błędu (ne laisser passer aucune faute) :P

13. Moi francuscy przyjaciele mówią do mnie : Juju (polska wymowa) 

14. We Francuzach najbardziej lubię : ich wrodzoną umiejętność cieszenia się życiem (kiffer la life

15. We Francuzach najbardziej irytuje mnie : nic nie wnoszące do rzeczywistości rozmowy o polityce

16. W zwyczajach Francuzów najbardziej lubię : celebrowanie wspólnych posiłków 

17. Najbardziej inspirują mnie : (obecnie) inni blogerzy, szczególnie grupa Blogi językowe i kulturowe, w której się udzielam :) 

18. Francuskie słowo, którego nadużywam : ... (sorry, nie przeszło cenzury ;)) 

19. Mało kto wie, że :  
- w mojej kuchni mieszka... oryginalny niemiecki skrzat ogrodowy w wersji mini (un nain de jardin) (trochę kiczu jeszcze nikogo nie zabiło :P)
- używam przedpotopowej komórki (un portable) bez dostępu do netu (czasami wstyd wyciągać ją z torebki ;))
- moi Czytelnicy na pewno nie wiedzą, że pracowałam jako fille au pair w pięciu różnych francuskojęzycznych rodzinach :) 


20. Talent, którego nie mam, a który bardzo chciałabym mieć : talent do wielu języków; niestety zarówno w życiu jak i w nauce języków jestem MONO - monogamiczna i "monojęzyczna" ;) 
Voila, c'est tout pour aujourd'hui :)

Temat pokrewny :


Przypominam również o głosowaniu w konkursie TOP 100 Language Lovers
Szczegóły TUTAJ
Siła wyższa na pewno Wam to jakoś wynagrodzi ;)

26 komentarzy:

  1. Och dla mnie jak ktoś mówi po francusku to jest bohaterem, bowiem uważam, że jest to język tak samo śliczny jak trudny.
    Dzień zaczynam dokładnie tak samo jak Ty:)
    Bardzo cenię nauczycieli, którzy chcą coś jeszcze dać od siebie swoim uczniom oprócz suchej nauki. Pozdrawiam i życzę sukcesów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beato za miłe słowa. Fajnie, że się ujawniłaś :)
      Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  2. Czyli pierwsze wyjście z domu rano to spacer z Jorah!! (nie wiem czy Jorahem czy Jorahą, więc zostawiam bez odmiany :P) Pewnie wstajesz dopiero jak biedaczek już nie może ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe sama nie wiem, jak odmieniać poprawnie jego imię, więc je spolszczam :)
      Aż tak bardzo się nad nim nie znęcam ;) Za poranny spacer odpowiedzialny jest Ch.

      Usuń
  3. Milo cie bliżej poznać JuJu ;);)
    Vannes w naszej podróży po Bretanii przegrało z Kamolami w Carnak , ale wiem ze błędem było nie rezerwowanie właśnie tam hotelu ;)
    Och życie ... We Francji najbardziej uwielbiam Bretanię i mieszkania tam szczerze zazdroszczę :):)
    Ja mieszkam w multijezycznym kraju , ale skonfrontowalam sie ze tez jestem mono . Przeszłam z angielskiego na francuski ;);)
    Zawsze chętnie podczytuje cie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem będziesz musiała koniecznie nadrobić to niedopatrzenie :)
      Pozdrawiam Cię serdecznie. Wpadaj tutaj jak najczęściej !

      Usuń
  4. Wspólne posiłki! :) jakże tego mi brak! :)
    Z francuskim chyba tak jest...uzależnia, więzi i kocha :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe "uzależnia, więzi i kocha" - świetnie powiedziane!!!

      Usuń
  5. podobnie jak Ty pokonuję drogę do pracy ;) kawa, ziewanie i leniwe przejście z jednego pokoju do drugiego ;)
    jakich podcastów słuchasz? mogłabyś coś polecić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma jak być sobie sterem i okrętem ;)
      Słucham różnych rzeczy, ale najregularniej słucham podcastów:
      - http://francuski-przez-skype.blogspot.fr/2015/03/dernier-reve-avant-la-nuit-podcasty.html
      - http://www.francaisauthentique.com/podcasts/
      - http://jakoszczedzacpieniadze.pl/podcast

      Usuń
  6. Uważnej czytelniczce nie umknęło, że niektórzy uczestnicy projektu się wymigali od odpowiedzi na wszystkie pytania! ;))) Cieszymy się jednak, że uchyliłaś nam chociaż rąbka tajemnicy. ;) Przyznam się, że ja też mam "przedpotopowy" telefon i jak na razie nie czuję potrzeby posiadania smartfona, więc nie jesteś sama! :) My w dodatku nie używamy GPS-a w aucie, co wiele osób mocno dziwi. Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cichutko, to była moja słodka tajemnica między mną a Karoliną ;)
      Musimy założyć klub "przedpotopowych telefonów". Znam jeszcze osobę, więc byłoby nas trzy :)

      Usuń
    2. cztery! bo ja też należę do tych co nie jarają się nowymi gadżetami :) też mam przedpotopową komórke i też zanim ją wyjme z torebki rozglądam się czy ktoś nie widzi, dodaje sobie adrenaliny w codziennym życiu :)

      Usuń
    3. Mogę zgłosić mojego męża do Waszego klubu ;)

      Usuń
    4. Ogłaszam, że club przedpotopowych telefonów właśnie został założony ! :)

      Usuń
    5. Haha, uśmiałam się! Dziewczyny, mój mąż dopiero po trzydziestce kupił sobie komórkę, to dopiero rekord! :) Wcześniej nie chciał, żeby inni zawracali mu głowę, mogąc go zawsze "złapać", haha! :)) Nie muszę chyba dodawać, że nie kupił smartfona? :D A, i telefonu nie kupił wcale ze względu na żonę, jak można by pomyśleć, tylko na pracę.

      Usuń
    6. ha ha :)
      Muszę jednak stwierdzić, że ta historia do niego pasuje ;)

      Usuń
  7. Skrzat ogrodowy w wersji mini jest wspaniały :) hahaa! Twój pies Justynko też mega. Super, że podzieliłaś się swoją prywatnością. Pozdrawiam Basia.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Dlaczego Francja : bo serce nie sługa ;)" zdaje się, że to refren polskich blogerek z Francji ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak! Bardzo mi się podoba u Francuzów wrodzone cieszenie się z życia. Według mnie, są jeszcze bardzo życzliwi i pomocni ;) Np kiedy pytam Francuzów o coś w internecie, nie piszą w odpowiedzi "wpisz sobie w google" nie dość, że odpowiedzą na moje pytanie, to dopiszą dodatkowo jakieś cenne porady od siebie ;)
    P.S. ja też mam komórkę ze "średniowiecza" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oficjalnie ogłaszam Cię członkinią naszego klubu :)

      Usuń
  10. Acha, zauważyłam, że powstał jakiś klub przedpotopowych telefonów. Jasne, że się do niego zapisuję ;)

    OdpowiedzUsuń