wtorek, 26 sierpnia 2014

Być jak Adriana Karembeu...

Dziewczyna ze Wschodu (une fille de l'Est) (urodzona na terenie byłej Czechosłowacji), która zrobiła karierę we Francji. Top modelka (une top-modèle), bizneswoman (une femme d'affaires), ambasadorka (une ambassadrice) wielu akcji charytatywnych, aktorka, prezenterka (une présentatrice) programów telewizyjnych, twarz wielu kampanii reklamowych.  Chodzący (i to na dwóch najdłuższych nogach świata) dowód (une preuve), że piękno (la beauté) i inteligencja (l'intelligence) mogą iść w parze ;)

Źródło : Internet

Dlaczego o niej piszę? 
Adriana Karembeu świetnie mówi po francusku. Długie lata spędzone we Francji oraz mąż Francuz na pewno znacząco się do tego przyczyniły. Oczywiście jak każda osoba, która zaczęła uczyć się języka obcego w późniejszym wieku, Adriana mówi z akcentem i popełnia mniejsze lub większe błędy. Mimo to, jest pewną siebie kobietą, która odniosła sukces we Francji. Francuskie media ją uwielbiają, często występuje w telewizji, ma swoje programy i nikogo zbytnio nie obchodzi, że nie mówi piękną francuszczyzną. Ważne jest, jaką jest osobą i co sobą reprezentuje. Jej słowiański akcent stał się, obok blond włosów i długich nóg, jej znakiem rozpoznawczym.

Jaki stąd morał?
Nie bójcie się mówić po francusku! Każdy popełnia błędy i tylko od Was zależy, czy lęk przed ich robieniem przeszkodzi Wam spełniać się w życiu. Zapewne nie raz mieliście okazję poznać ciekawą osobą lub uczestniczyć w interesującej rozmowie, ale nie zrobiliście tego z lęku, że z Waszych ust padną pokraczne zdania, które wywołają śmiech na sali. Założę się, że w większości przypadków ten lęk był wyolbrzymiony i kompletnie nieuzasadniony :) Nie wstydźcie się Waszego akcentu! Uczyńcie z niego Wasz atut! Francuzi nie polubią Was za to, że bezbłędnie używacie trybu subjoncif i idealnie wymawiacie wszystkie nosówki, ale za to, jaką macie osobowość. Mówcie nawet z błędami, ale dajcie się im poznać !! Język to tylko narzędzie!

Tutaj znajdziecie krótki wywiad z Adrianą, w którym opowiada o swoich początkach we Francji.

3 komentarze:

  1. To prawda, że akcent może być atutem! Mi np często mówią, że to szkoda, że prawie nie mam akcentu, bo to takie "mignon" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ....fajne to ze mam akcent mowiac tez po polsku

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja juz dawno przestalam sie przejmowac akcentem, choc na przyklad w hiszpanskim, czesto zmienia on znaczenie wyrazu, wiec trzeba uwazac;) A z akcentem mowie tez po polsku, podobno z amerykanskim, choc nogdy w USA nie bylam;) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń