czwartek, 27 lutego 2014

Słówko dnia : beignet

Dziś w Polsce obchodzimy tłusty czwartek, czyli le jeudi gras. Francuzi muszą wykazać się cierpliwością i poczekać do przyszłego tygodnia, kiedy będą obchodzić tłusty wtorek, czyli le mardi gras. 

W tym dniu nie może zabraknąć :

1. pączków = des beignets (m.)


2. faworków = des merveilles (f.)


Niestety francuskie pączki nie umywają się do naszych polskich z "dziurką". Nie ten smak, nie ta tekstura. Francuskie pączki najczęściej przecinane są na pół i smarowane nutellą. Oto dowody rzeczowe ;)




un beignet au chocolat = pączek z czekoladą
un beignet à la confiture = pączek z konfiturą
un beignet à la rose = pączek z różą 
un beignet aux pommes = pączek z jabłkami 
un beignet à la crème pâtissière = pączek z kremem 
un beignet à la liqueur d’œufs = pączek z adwokatem

A na koniec zapraszam Was do obejrzenia krótkiego reportażu (1:45), który nosi tytuł Le jeudi gras en Pologne, gare aux beignets... et aux kilos. Video dostępne TUTAJ

gare à qqch = uwaga na ...
 

11 komentarzy:

  1. Ja dziś przez 5 min stałam przed półka z pączkami ;) ostatecznie wygrałam tą walkę i wróciłam sama do domu...po prostu francuskie gnieciuchy mnie nie przekonały :P masz rację absolutna "francuskie pączki nie umywają się do naszych polskich pączków z "dziurką" "

    OdpowiedzUsuń
  2. Pączek jaki by nie był, zawsze będzie posiadał to coś: smak sam w sobie.
    Pycha, nie mogę odmówić

    OdpowiedzUsuń
  3. Na taki artykuł czekałam :)
    Wczoraj rozmawiając z moim nantejskim ukochanym próbowałam wytłumaczyć mu co to faworki :) Na nic się zdały moje starania. Po francusku nie znałam jeszcze tego słowa. On po polsku tak samo, a po angielsku też nie mogłam go znaleźć :)
    Wchodzę na blog.. czytam post i od razu wysłałam mu smsa :)

    A co do Polskich pączków- wczoraj miałam produkcję słodkości w domu. Polecam zrobić pączki pieczone. Robi się o wiele szybciej, bo nie traci się czasu na smażenie ich, a są tak samo dobre..może i lepsze, bo masz świadomość, że jakby nie było, to wersja 'light' :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze blog spełnia swoją funkcję :)

      Usuń
  4. Karnawał we Francji kończy "tłusty wtorek". Tego dnia we francuskich sklepach i piekarniach królują pączki oraz inne kaloryczne słodkości. Dla Francuzów jest to normalny dzień pracy. Ostatni dzień karnawału, to również defilady, w których udział bierze przeważnie młodzież. Do młodzieży dołączają też dorośli i dzieci. Często barwne defilady organizowane są przez szkoły. Młodzież przebiera się tego dnia w postacie historyczne czy postacie z bajek aby potem przejść przez miasto czy wioskę, dobrze się przy tym bawiąc. Często defiladom towarzyszy muzyka.

    OdpowiedzUsuń
  5. ach gdzie tym francuskim do naszych.... krolestwo za paczka i faworka!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święte słowa Mamo w Paryżu, święte słowa :)

      Usuń
  6. Czy we Francji też mają jakieś potoczne określenie na pączki? Niemcy na pączki mówią potocznie Berliner :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszperałam, ale niestety niczego nie znalazłam. Obstawiam więc, że nie ma. Znalazłam za to słowo un beigne (przypomina nasze oponki) i słowo une bugne (taki grubszy faworek).

      Usuń
  7. Ogólnie przejęta nazwa : beignets de carnival.
    Ale jak jest w 22 regionach, hmmm...

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję wszystkim za ciekawe komentarze! Korzystajcie z tych ostatnich chwil obżarstwa i dobrej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń