czwartek, 4 lipca 2013

Przewodnik po francuskich napojach i alkoholach

La Côte d'Azur... 35 stopni w cieniu... Zut, j'ai soif! Kieruję się do pierwszej z brzegu le café, siadam, otwieram la carte des boissons... et le drame! Co wybrać? Jak zamówić duże piwo? 

Na pewno niektórzy z Was wybierają się w wakacje do Francji. Oto krótki przewodnik po francuskich napojach.  




Komentarz 1 : WODA
Woda w butelce jest we Francji dość droga, ale w każdej restauracji można zamówić darmową karafkę wody z kranu, która jest zdatna do picia. Więcej informacji TUTAJ

Komentarz 2 : HERBATA
Francuzi rzadko piją herbatę. Dzień zaczynają raczej od kawy. Natomiast wieczorem, po kolacji piją une tisane nazywaną również une infusion, czyli herbatkę ziołową  lub kwiatową. 

Komentarz 3 : KAWA 
Niestety nie pijam kawy, więc moja wiedza w tym temacie jest dość mocno ograniczona. Podaje jednak kilka przykładów :
- un café noir, czyli zwykła czarna kawa
- un café au lait / un café crème, czyli kawa z mlekiem
- un café turc, czyli taka typowa polska kawa (mielona kawa zalewane gorącą wodą) podawana w malutkich filiżankach
- un cafe glace, czyli kawa mrożona
Uwaga na pojęcie un café liégeois. Nie jest to kawa, ale deser. Lody kawowe zalane zimną kawą + bita śmietana :) 
 
Komentarz 4 : DIABOLO-MENTHE
Popularny napój gazowany serwowany w każdym barze. Jest to połączenie lemoniady i soku, w tym przypadku soku miętowego, ale można zamówić również un diabolo-cassis, un diabolo-banane-kiwi, etc.  

Komentarz 5 : WINO 
Można zamówić całą butelkę (une bouteille), pół butelki (une demi-bouteille), dzbaneczek (un pichet / 50 ml) lub lampkę (un verre). Jeśli zamawiamy butelkę, kelner otwiera ją przy nas, nalewa kilka kropel do jednego z kieliszków i podaje do spróbowania jednej z osób przy stoliku (najczęściej jest to mężczyzna). Gdyby okazało się, że wino jest zepsute, można poprosić o inną butelkę. Osobiście nigdy się do tej pory z tym nie spotkałam. 

Komentarz 6 : PIWO
Francuzi nie operują pojęciem duże/małe piwo. Odpowiednikiem dużego piwa jest une pinte, a małego un demi. Ale jeśli powiecie une grande bière / une petite bière, s'il vous plaît to i tak barman powinien Was zrozumieć. Czytelniczki, które lubią piwo z sokiem, mogą zamówić un monaco (piwo+ lemoniada + sok z owocu granatu, czyli le sirop de grenadine) lub un panaché (piwo + lemoniada). Piwo lane to bière pression.

Komentarz 7 : DRINKI
Amatorzy drinków muszą pamiętać, że to zapożyczenie z angielskiego nie za bardzo funkcjonuje w języku francuskim. Lepiej zapamiętać, że drink to un cocktail - uwaga na wymowę! [koktel]. 

Komentarz 8 : CIDRE (cydr)
Więcej na ten temat w poście poświęconemu bretońskim naleśnikom. Kliknij TUTAJ.  

Komentarz 9 : KIR
Podawany często jako aperitif. Jest to połączenie białego wina i likieru z czarnej porzeczki, czyli la crème de cassis. Istnieje również kir royal (wino zastępujemy szampanem) i kir breton (wino zastępujemy cydrem). Podawany w wysokich kieliszkach. 

Komentarz 10 : PASTIS [wymowa:pastis] NOWE!
Napój alkoholowy o smaku anyżu (l'anis [wymowa: ani(s)]. Miesza się go z wodą, która powoduje, że nabiera on mleczno-żółtego koloru. Potocznie nazywany un petit jaune lub un ricard (od marki). 

Komentarz 11 : APERO
L’apéro, czyli w skrócie l'apéritif to napój alkoholowy pity przed obiadem lub kolacją, najczęściej w towarzystwie jakiś przekąsek nazywanych des amuse-bouches lub des amuse-gueules (amuser - zabawiać, la bouche - usta, la gueule - gęba). Najczęściej jest to szampan lub inny alkohol na bazie wina. Jeśli nie pijemy alkoholu możemy poprosić o sok lub napój gazowany. 

Komentarz 12 : DIGEO  
Le digeo, czyli w skrócie le digestif to napój alkoholowy podawany po posiłku, aby wspomóc trawienie, czyli la digestion :) Najczęściej jest to kieliszek mocnego alkoholu lub likieru. Abstynenci mogą poprosić o tisane, o której pisałam wyżej. 

Komentarz 13 : SZAMPAN
Zapraszam na osobny wpis w całości poświęcony szampanowi. Kliknij TUTAJ


Zajrzyjcie również do komentarzy pod wpisem. Znajdziecie w nich wiele dodatkowych informacji!!

Pastis - Źródło : Wikipedia

Kir - źródło Internet
A jakie są wasze ulubione 
francuskie  napoje?
O czym warto jeszcze wspomnieć?

Temat pokrewny :

28 komentarzy:

  1. Café crème to to samo co café au lait. ;) W menu mojej restauracji figuruje jako: Grand crème (3,45€ ;)), czyli kawa ze spienionym mlekiem. Cappucino to cappucino.
    Jest jeszcze:
    - café noisette, czyli mała czarna z kilkoma kropelkami mleka;
    - double café, czyli podwójna kawa;
    - café allonge lub americain, czyli esspreso z dwiema "dawkami" wody, czyli jest więcej wody niż kawy;
    - café viennois (często mylona z café liegeois), czyli kawa z bitą śmietaną zamiast mleka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po cichu liczyłam na Twój komentarz w tej sprawie. Dzięki :)

      Usuń
    2. Po chwili namysłu... To w sumie jaka jest różnica między cafe creme a cafe au lait? Tylko w nazwie?

      Usuń
    3. Tylko w nazwie.
      Francuz powie Ci: café crème.
      Turysta poprosi café au lait. ;)
      Polecam się na przyszłość. ;)

      Usuń
    4. A jeszcze mi się przypomniało jak przeczytałam znowu tę notkę.
      1. Można równiez zamówić un jus presse (orange ou citron). Jeśli chodzi o sok z cytryny to dostaniemy mniej-więcej pół szklanki albo i mniej, obok karafka wody, cukier i łyżkę. Chyba tylko ja jestem na tyle twarda żeby wycisnąć 5-6 cytryn i wypić to bez rozcieńczenia wodą. ;)
      2. Diabolo - często lemoniadą jest Sprite w puszce.
      3. Piwo - zdarza się, że restauracja nie posiada une biere pression.
      4. Cidre - tak jak wino, dzieli się na wytrawny (brut) i słodki (doux). Jest to alkohol na bazie jabłek, 4%, doskonały na upał jeśli jest schłodzony. Najpopularniejsze bretońskie cydry to: Loic Raison i Armorique.
      5. Kir - równie popularnym jak le creme de cassis jest framboise lub mure.

      Usuń
    5. ja mam wrażenie, że jak zamawiam "café au lait" to dostaję kawę z kroplą mleka i to mleko nie jest zbyt spienione, a jak zamawiam "café crème" to zazwyczaj mleko jest już normalnie spienione jak przy latte. Chociaż szczerze mówiąc to zależy od kawiarni :)

      Usuń
    6. Chyba już wiem, dlaczego nie pijamy kawy ;)

      Usuń
    7. Agnes, jeszcze raz dzięki za wszystkie dodatkowe informacje :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy wpis. Zainteresował mnie kir- nigdy wcześniej nie słyszałam, nigdy nie piłam, a z chęcią bym spróbowała! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tutaj na Południu pierwszy raz spróbowałam pastis i kir. Ten pierwszy napój nie przypadł mi do gustu, ten drugi jak najbardziej :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pastis jest dla mnie wielką zagadką. Naprawdę nie wiem, co Francuzi w nim widzą. Jak dla mnie, to on jest dégueulasse! :)

      Usuń
    2. a ja właśnie miałam napisać, że pastis uwielbiam i zawsze wyczekuję, aż znajomi mi przywiozą z Francji :)

      Usuń
    3. Masz wyjątkowe kubki smakowe ;)

      Usuń
    4. ha, ja też za pastis nie przepadam, smakuje jak sachol ;) za to moi znajomi bardzo lubią i piją też często z syropem miętowym lub migdałowym...
      ja bym jeszcze wspomniała przy winach o cremant, a przy piwie o biere blanche, idealnym z cytrynką na te upały :D no i picon, za którym w sumie też nie przepadam ;)
      aaa, i jeszcze orangina, czyli fanta z pulpą :)

      Usuń
    5. Merci Melle Coccinelle za komentarz. Nie znałam nazwy crémant, ani nie wiedziałam o istnieniu picon :) Mogłabyś coś więcej napisać na temat tego drugiego?

      Usuń
    6. Picon to jest jakiś gorzki alkohol pomarańczowy (18%), który dodaje się do piwa. Ja za tym nie przepadam, ale gdy wybieramy się do jakiejś restauracji moi znajomi bardzo często biorą takie piwo jako apero. My też z resztą mamy butelkę picon w domu, bo niektórzy tak bardzo to lubią, że normalnego piwa nie są w stanie wypić ;) Zazwyczaj podaje się takie piwo w specjalnych szklankach, w których jest zaznaczona miarka ile picon należy wlać przed dolaniem piwa (3 cl na małe). Jeśli lubisz gorzko pomarańczowo-korzenny smak, to myślę, że warto wypróbować przy najbliższym wypadzie do knajpki/restauracji, jeśli nie, to lepiej spróbować od kogoś i się nie męczyć ;)

      Usuń
    7. Będę musiała spróbować! A przy zamawianiu wystarczy powiedzieć, że chce się piwo z picon czy ma to jakąś osobną nazwę?

      Usuń
    8. wystarczy powiedzieć chyba nawet samo "picon" albo "picon biere" :)

      Usuń
  4. Dorzuce moze jeszcze odrobine belgijskiego akcentu :-)
    mieszanka podobno popularna wsrod studentow, ale nie tylko - piwa z coca-cola, nazywana jest tu dosc powszechnie cercueil :-) a na kawe z ekspresu mowi sie po prostu illy lub tez double illy, zaleznie od wielkosci

    Serdecznie
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz. Nigdy o tym nie słyszałam!

      Usuń
  5. Świetny post, bardzo przydatny! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przy piwie warto jeszcze wspomnieć, że zamawiając po prostu une biere dostaniemy małe piwo... Pamiętam, jak rok temu zaraz po przeprowadzce spotkałam się z koleżanką i poszłyśmy sobie do knajpki, zamówiłyśmy po piwku i dopiero jak je otrzymałyśmy, to sobie uświadomiłam, że kurde, jestem we Francji i o duże trzeba się prosić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy się wcześniej nad tym nie zastanawiałam, ale faktycznie z reguły nikt nie dopytuje i od razu serwuje małe.

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy i przydatny wpis, dziękuję!! :)
    50 ml to według mnie malutko, więc nie warto zamawiać dzbaneczka. :P

    A w skrócie od digestif'u jest "e" czy go nie ma?
    DIGE(?)O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, jest. Przez nieuwagę zrobiłam literówkę, ale już poprawiłam :) Dziękuję!

      Usuń
  8. Les fautes de frappe arrivent à tout le monde. :)

    OdpowiedzUsuń