wtorek, 7 lipca 2015

Tour de France 2015 - z wizytą w Vannes

Jak dobrze wiecie, kilka dni temu rozpoczął się 102. wyścig Tour de France, który w tym roku ponownie przemierza Bretanię, a co więcej zawita w najbliższą niedzielę (12 lipca) do Vannes - miasta, w którym mieszkam :) Vannetais (mieszkańcy Vannes) będą mogli obserwować etap, który nazywa się contre la montre, czyli jazda na czas. Miasto powoli przygotowuje się na przyjęcie kolarzy (un coureur). Pełno wszędzie różnych plakatów, a witryny sklepowe na ten czas ozdabiane są "rowerowymi" dekoracjami. 


Vannes
Archiwum własne 


Francuzi bardzo dbają o promocję miast, przez które przejeżdża wyścig. Jeśli chcecie zobaczyć, w jak uroczym mieszkam miejscu (port, mury obronne, katedra, mnóstwo kwiatów), koniecznie włączcie w niedzielę kanał Eurosport lub poszukajcie transmisji w Internecie. Wyścig przejeżdża przez moją dzielnicę, dosłownie 400 metrów od mojego domu. Bądźcie czujni, będę do Was machać :)  

Tymczasem zapraszam na wpisy archiwalne, w których szczegółowo opisuję, jak przebiega Tour de France oraz stosunek Francuzów do tego wydarzenia (zdjęcia, ciekawostki, słownictwo a nawet jeden filmik).


Vannes

Przy okazji zapraszam Was na stronę Vive la cuisine, której autorzy po raz kolejny postanowili połączyć kolarstwo z kuchnią. Znajdziecie na niej kulinarne ciekawostki oraz przepisy związane z miejscami, przez które przejeżdża wyścig. Wczoraj na przykład opublikowali przepis na carbonade flamande, która jest jednym z moich popisowych dań :) 


------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czujesz niedosyt?
Zajrzyj na Facebook, Youtube lub Quizlet :) 
------------------------------------------------------------------------------------------------------

7 komentarzy:

  1. Ja także liczę na zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak długo uczyłaś się francuskiego do zaawansowanego poziomu? Umiesz jeszcze dobrze jakiś inny język?

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem szczerze, że nie przepadam za sportem w TV, ale kolarstwo zawsze mnie przyciągało, być może przez te krajobrazy, które mijają kolarze. Uspokaja mnie ta grupa facetów na rowerach;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest co piszesz. Oglądanie Tour de France to jak zwiedzanie Francji :) Lubię, jak pokazują coś z lotu ptaka.

      Usuń
  4. Ja za kolarstwem nie przepadam, wręcz się nudzę jak oglądam ;) Ale właśnie pierwszy raz widzę mapkę miast, przez które przejeżdżają kolarze i widzę, że pojawiają się dwa miasteczka, w których byłam (oprócz Paryża), Pau i Tarbes :) A tak niepozornie wyglądały ;)

    OdpowiedzUsuń