wtorek, 14 lutego 2012

Kocha, nie kocha, kocha, nie kocha...

Nie wiem, jak duzi-mali chłopcy, ale duże-małe dziewczynki, takie jak ja na pewno znają tę zabawę. Która z nas nie zrywała stokrotek (des marguerites) na łące i odrywając po kolei płatki (des pétales), nie zadawała sobie tego "najistotniejszego egzystencjalnego pytania" : kocha czy nie kocha (Il m'aime ou il ne m'aime pas)?? Szanse, że wróżba skończy się dla nas pomyślnie, były pół na pół (moitié - moitié). Sprytne Francuzki postanowiły jednak wziąć los w swoje ręce i zwiększyć swoje szanse na miłość. Wymyśliły taką oto wyliczankę :

Il m'aime 
                    UN PEU
                         BEAUCOUP
                         PASSIONNEMENT
                         A LA FOLIE
                         PAS DU TOUT


UNE MARGUERITE

BONNE SAINT-VALENTIN!!!

Wpisy powiązane z tematem :

5 komentarzy:

  1. "Sprytne Francuski". Francuzki piszemy przez "z"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. Dzięki za korektę. Już poprawiam i pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Po polsku to chyba bylo "kocha, lubi, szanuje, nie chce, nie kocha, zartuje...". Tylko, ze nie na stokrotkach, ale na listkach akacji sie wrozylo. Tak przynajmniej ja pamietam, wiec nie tylko te Francuzki takie sprytne ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. No ja też pamiętam taką wyliczankę, a co do rośliny to chyba zależało od tego co było pod ręką ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Albo mam wybiórczą pamięć, albo dziołchy z Podkarpacia są jakieś mało zaradne ;)

    OdpowiedzUsuń