piątek, 26 lutego 2016

Francuski w tłumaczeniach cz. III (recenzja + konkurs)

Choruję na pewną przypadłość i nie wstydzę się do tego przyznać. O jej objawach pisałam tutaj. Jest zaraźliwa, ale niegroźna. Co więcej istnieje na nią skuteczne antydotum :) 

francuski w tłumaczeniach cz 3

Jednostka chorobowa nazywa się  "tłumaczenia". Objawia się tym, że nie mogę żyć bez zdań do tłumaczenia, które rozdaje na lewo i prawo, i o zdanie nie pytam ;) Na szczęście z pomocą przychodzi mi seria Francuski w tłumaczeniach. O części 1 i 2 (poziom A1-B1) pisałam już wcześniej tutaj. Dziś kolej na część 3!!

Wszystkie trzy to siostry bliźniaczki. Po lewej stronie zdania po polsku z miejscem na notatki, po prawej odpowiedzi, czyli zdania po francusku oraz wyjaśnienia gramatyczne, które niczym latarnia, wskażą Wam drogę, gdy zbłądzicie. Jak zwykle książka zawiera 35 rozdziałów po 36 zdań każdy. Nagrania do nich możecie znaleźć na dołączonej do książki płycie CD (gratis). Ja moim uczniom radzę po przetłumaczeniu zdań sprawdzić je z nagraniem i wyłapać różnice. Idealne dodatkowe ćwiczenie ze słuchu :) 

kliknij zdjęcie, aby powiększyć 


Już od kilku miesięcy pracuję na tej serii z moimi uczniami i jak na razie wszyscy są zadowoleni. Brakowało mi jednak ćwiczeń na wyższym poziomie, więc z utęsknieniem czekałam na publikację trzeciej części, która zabiera nas w bardziej mroczne zakamarki francuskiej gramatyki. Znajdziemy w niej plus-que-parfait, futur anterieur, mowę zależną, a nawet subjonctif. Spis treści dostępny tutaj. Autorka ocenia poziom ćwiczeń na B1/B2. 

Pozycja jest idealna do powtarzania materiału. Pomaga sprawdzić, czy opanowaliśmy dane zagadnienie gramatyczne i czy potrafimy budować zdania po francusku. Przy okazji powtarzamy również słownictwo.

Na koniec dwie rady:
1. Jak to w tłumaczeniach bywa, zazwyczaj nie ma jednej poprawnej wersji (chyba że mówimy o jakimś naprawdę prostym i krótkim zdaniu), dlatego nie traktujcie odpowiedzi podanych w książce jako wyroczni. Czasami do wyrażenia tego samego można użyć innego synonimu lub innej konstrukcji, które również będą poprawne. 

2. Dawkujcie sobie pracę z tą książką. Opiera się ona na jednym typie ćwiczeń, więc po pewnym czasie możecie poczuć znudzenie. Róbcie więc przerwy, ale nie rezygnujcie z tłumaczenia ! To jest naprawdę bardzo dobra metoda, co starałam się uargumentować tutaj :)  


--------------------------------
KONKURS
--------------------------------

A teraz to, co lubię robić najbardziej, czyli sprawiać przyjemność moim Czytelnikom :) 
Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Preston Publishing mam dla Was nagrody!!

 Aby wygrać 1 z 3 egzemplarzy książki Francuski w tłumaczeniach cz. III należy : 

  wybrać jeden francuski rzeczownik złożony, rozłożyć go na czynniki pierwsze, 
a następnie przetłumaczyć na polski  i uzasadnić krótko swój wybór

Bez paniki! Zadanie nie jest takie trudne na jakie wygląda. Oto przykłady  rzeczowników złożonych:
une pomme de terre : une pomme (jabłko), une terre (ziemia), polskie znaczenie : ziemniak
un homme-grenouille : un homme (mężczyzna), une grenouille (żaba), znaczenie polskie : płetwonurek
un pissenlit : piss - pisser (sikać), en (w), un lit (łóżko) - znaczenie polskie : mniszek pospolity (roślina), podobno nazwa wzięła się od jego właściwości moczopędnych :) 
Mam nadzieję, że zadanie konkursowe nie jest zbyt trudne. W razie wątpliwości pytajcie! W języku francuskim jest bardzo wiele takich rzeczowników. Więcej przykładów znajdziecie tutaj. Jak zwykle liczę na to, że mnie zaskoczycie :) Bonne chance!


-------------------------------------------
   ZASADY WYSYŁANIA ZGŁOSZEŃ
-------------------------------------------



Odpowiedzi konkursowe należy umieszczać w komentarzu pod dzisiejszym wpisem. Jeśli nie posiadasz konta "blogowego" i zostawiasz komentarze jako anonimowy czytelnik, wyślij zgłoszenie do mnie, na adres jholosyniuk[małpa]poczta.onet.pl Ja następnie opublikuję Twoją odpowiedź na blogu, ujawniając jedynie Twoje imię. Każde zgłoszenie potwierdzane jest przeze mnie mailowo. Jeśli w ciągu kilku godzin nie otrzymasz potwierdzenia, skontaktuj się ze mną jeszcze raz!! Uwaga : każdy uczestnik konkursu może wysłać tylko 1 zgłoszenie!
 -------------------------------------------
 CZAS TRWANIA KONKURSU
-------------------------------------------


Zgłoszenia należy przesyłać od 26 lutego (piątek) do  4 marca (piątek) do północy.


UWAGA! nagrody wysyłane są tylko na terenie Polski.

(jeśli mieszkasz za granicą, możesz podać adres kogoś z rodziny mieszkającej w Polsce)

 -------------------------------------------
 WYNIKI KONKURSU
-------------------------------------------
 
Kochani! Dziękuję Wam bardzo za udział w konkursie. Nadesłaliście ponad 50 zgłoszeń!! Proponowane przez Was francuskie rzeczowniki złożone nie raz mnie zaskoczyły, oczywiście pozytywnie. Niektórych z nich w ogóle nie znałam! Spisaliście się na medal! Za kilka dni opracuję listę wszystkich słów i opublikuję ją na blogu i w aplikacji Quizlet :D

Wybór był naprawdę trudny. Żałuję bardzo, że mam do rozdania tylko 3 egzemplarze :( Oto zwycięzcy (niebawem się z Wami skontaktuję). Kolejność przypadkowa.

Mikazuki Mitsuru i jej croque-monsieur za podzielenie się z nami bardzo ciekawą historią tego słowa
Debora i jej pisse-mémé za poczucie humoru
Miłosz i jego hurluberlu za oryginalność  

Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego konkursu :):)

  -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czujesz niedosyt?
Zajrzyj na Facebook, Youtube lub Quizlet :) 
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 

109 komentarzy:

  1. Mnie się podoba: un cul-de-sac: un cul-dupa, tyłek; un sac - torba; znaczenie polskie: ślepa uliczka. Słowo to jest używane także we Wielkiej Brytanii na ślepą uliczkę, prawdopodobnie ich wymowa tak zmienia wyraz że i tak bym go nie zrozumiała ;) A co ciekawe podobno J.R.R. Tolkien użył nazwy Bag End, czyli dosłownego tłumaczenia cul-de-sac chcąc w ten sposób wyśmiać to, że Brytyjczycy używają francuskie słowa! Kto wie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja propozycja to 'rond-de-cuir'. Słówko jest nacechowane pejoratywnie i oznacza 'urzędasa'. Rozkładając je na czynniki pierwsze mamy koło(rond) ze(de) skóry(cuir).

    Co ma wspólnego urzędas ze skórzanym kołem? To, że dawniej urzędnicy kładli na swoje siedzenia skórzane poduszki, aby im było wygodniej. Stąd to określenie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawa propozycja! Przyznam się bez bicia, że nie znałam :)

      Usuń
  3. cul-de-basse-fosse więzienie podziemne
    cul = dno, spód
    de = wprowadza określenie rzeczownika
    basse = dolny
    fosse = loch więzienny
    NIE BIORĘ UDZIAŁU W KONKURSIE. Książkę już mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Albinie, że wziąłeś udział w zabawie :) Bardzo ciekawa propozycja!
      Mam nadzieję, że książka Ci służy :)

      Usuń
  4. Zawsze podobało mi się "arc-en-ciel" oznaczające tęczę (arc- łuk, en ciel- na niebie). Dzięki takim wyrazom, które na prawdę mają sens, łatwo można zobaczyć ich pochodzenie, jak i znaczenie- nauka francuskiego idzie zdecydowanie szybciej. No i czyż to nie piękne, wręcz literackie, widzieć zamiast tęczy, arc-en ciel? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo lubię ten opisowy aspekt języka francuskiego :)

      Usuń
  5. Lubię dobre wino a to zwykle bywa zakorkowane - przynajmniej większość tak miewa ;) Do odkorkowania potrzebny jest korkociąg. Po francusku to le tire-bouchon mamy więc "ciągnąć korek".
    le bouchon - korek
    tier - ciągnąć, wyciągać
    Drugie to znane i w niemieckim tylko pisane z dużej litery "bonbon" czyli "dobredobro" albo "dobredobre" - bo czyż tym nie są słodycze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Poniewaz dzisiaj po raz pierwszy widzialam w tym roku te kwiatki zaproponuje un perce-neige - to slowo akurat jest bardzo podobone w jezyku polskim i pochodzi od czasownika percer - przebijac i neige czyli snieg.
    arnold @ live.be

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie zawsze podobało się "le coup de foudre" czyli miłość od pierwszego wejrzenia. "Le coup" - uderzenie oraz "la foudre" - piorun. Miłość od pierwszego wejrzenia to właśnie takie uderzenie pioruna. Całkiem sympatycznie to sobie Francuzi wymyślili :)

    A z dwiema pierwszymi częściami "Francuskiego w tłumaczeniach" również pracuję i bardzo to lubię.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja przy okazji przypomnę inne wyrażenia ze słowem COUP : część I, cześć II, część III

      Usuń
  8. Kamila napisała :
    Moja propozycja francuskiego rzeczownika złożonego to: un pied-de-biche :
    un pied - stopa, une biche - łania czyli stopa łani ;) a cały rzeczownik oznacza łom. Bardzo mi się podoba to poetyckie określenie tego narzędzia. Francuzi to jednak umieją upiększać sobie rzeczywistość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie w porównaniu do polskiego łomu, francuskie określenie brzmi jak poezja ;)

      Usuń
  9. Joanna napisała :
    un cerf-volant - latawiec
    un cerf - jeleń
    volant (voler) - latający
    Tylko od kiedy jelenie latają?
    Otóż słowo ‘un cerf-volant’ pochodzi od starofrancuskiego 'serp-volant'. 'Serp' znaczyło kiedyś 'serpent' - 'wąż'. Idąc tym tropem, odnajdziemy, że w różnych legendach pojawiały się symbole "les serpents ailes" czyli 'skrzydlatych węży'. Teraz to już chyba ma większy sens, kiedy skojarzymy je sobie ze smokami ;) A no i najważniejsze, ‘serp’ [sɛʀ] wymawiamy tak samo jak naszego jelonka – ‘cerf’ [sɛʀ], stąd ta, dość myląca, zmiana ;)


    Wybrałam to słowo bo najzwyczajniej w świecie zaciekawiło mnie, dlaczego według Francuzów jelenie potrafią latać! ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Joanno za to szczegółowe wyjaśnienie! Bardzo cienię dociekliwość :)

      Usuń
  10. Aneta napisała :
    un pied-de-biche - des pieds-de-biche : un pied (stopa), une biche (łania), polskie znaczenie : łom.
    Wybrałam to słowo, ponieważ słówko une biche było moim ulubionym ze względu na piękne brzmienie jak i ładne znaczenie. Jakże okropnym przeżyciem był dla mnie fakt, gdy dowiedziałam się, co oznacza połączenie "stopy" i "sarenki". Od tamtej pory zawsze gdy słyszę to słowo, wyobrażam sobie, że złodzieje włamują się do jakiegoś sklepu właśnie za pomocą sarniej nogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesli widzialas kiedys francuski łom, to jego koncowka jest wlasnie w ksztalcie charakterystycznie rozszczepionego kopytka sarny. Wiec nazwa nieprzypadkowa. Un pied-de-biche to rowniez nazwa stópki w maszynie do szycia.

      Usuń
    2. Dzięki kochany Anonimie za dodatkowe wyjaśnienia, szczególnie odnośnie maszyny do szycia :)

      Usuń
  11. Teresa napisała :
    Le casse-tête – łamigłówka

    casser – łamać, stłuc

    tête - głowa

    Wybrałam to słowo, ponieważ lubię rozwiązywać łamigłówki, nie tylko po polsku po francusku również. Można sobie nieźle „połamać” głowę dla rozrywki zastanawiając się nad prawidłowym rozwiązaniem, a przy okazji nauczyć się nowych słów lub wyrażeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę miała niezłą łamigłówkę do rozwiązania przy wybieraniu zwycięzców :)
      A propos, Twoja propozycja skojarzyła mi się z filmem "Casse-tete chinois" (Smak życia 3). Moja recenzja TUTAJ.

      Usuń
  12. un croque-monsieur - kanapka z serem i szynką
    croquer - chrupać
    un monsieur - pan
    un croque-mort - grabarz

    Sama kanapka miała powstać w paryskiej kawiarni w 1910 roku. Pewnego dnia w bistro zabrakło bagietek, a jej właściciel, Michel Lunarca, zdecydował, że poradzi sobie i bez nich, dlatego zaczął podawać kanapki z pain perdu (chleba moczonego z jajku i mleku, później pieczonego) zapiekanego z serem i szynką. Po podaniu nowych "wynalazków", jeden z klientów miał zapytać kucharza, jakiego rodzaju mięsa użył, na co Lunarca odpowiedział:

    viande de monsieur, évidemment !

    czyli "mięsa z faceta, oczywiście!" - Michel Lunarca nie bez powodu zażartował w ten sposób, ponieważ w tym czasie w Paryżu krążyły plotki o jego domniemanych kanibalistycznych zapędach (niestety żadne źródła nie podają informacji na jakiej podstawie, mogła to być zwykła gra konkurencji).

    Sama nazwa croque-monsieur nie pochodzi więc bezpośrednio od croquer, ale od croque-mort - grabarza, który według legendy przed pochowaniem zmarłego miał jeszcze raz sprawdzać, czy ten na pewno umarł, gryząc truposza w duży palec u nogi... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ci dopiero historia! Nie znałam jej. Dziękuję, że się z nami nią podzieliłaś :)

      Usuń
  13. Część 3 wpadła i w moje łapki i cieszę się bardzo, bo fajnie jest porobić sobie takie powtórki. Zdecydowanie poczułam zmianę poziomu i wyłapałam kilka błędów, które popełniam :P Chyba muszę częściej robić jakieś gramatyczne ćwiczenia (i odkurzyć resztę książek, zdecydowanie!). Również książkę bardzo polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Kiedy mówimy, wiele szczegółów nam umyka. Pisząc, niestety każdy szczegół staje się ważny :)

      Usuń
  14. Kamil napisał :
    un pince-fesses - wieczorek taneczny, impreza, potańcówka
    un pince, pochodzi od wyrazu pincer, czyli szczypać, ściskać
    des fesses - pośladki

    Dlaczego wybrałem akurat to? Jestem studentem II roku i nic, co imprezowe nie jest mi obce. :) wyrażenie, które zaprezentowałem jest typowo potoczne i używa go z reguły młodzież, bo w końcu kto jak nie oni, najczęściej się bawi wieczorami? A że na imprezach bywa różnie, to czasem i pośladki się szczypie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ładnie! To szczypanie na pewno przyczyniło się do rewolucji obyczajów we Francji ;)

      Usuń
  15. Mój ulubiony pot-de-vin!:) Oznacza łapowkę, a rozkładajac na czynniki pierwsze: un pot -garnek, vin - wino 🍷 dawniej un pot-de-vin oznaczał też napiwek. Ciekawe czy w XVI wieku forma łapowki był garnuszek wina? Muszę zgłębić do zagadnienie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby to była jakaś aluzja? Chcesz mnie przekupić, by wygrać książkę? ;)

      Usuń
  16. Marlena napisała :
    le petit - beurre: le petit - mały; le beurre - masło = herbatnik - Dlaczego? Bo uwielbiam i brzmi słodko, a jeszcze lepiej smakuje z kawą :)
    le cure - dent: le cure - kuracja, leczenie ; la dent - ząb = wykałaczka - Dlaczego? Bo totalnie nie skojarzyłabym, że słowo to znaczy wykałaczka.
    le gratte - ciel: gratter - drapać, skrobać ; le ciel - niebo = drapacz chmur - Dlaczego? Bo ładnie brzmi w wymowie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Debora napisała :
    slowo, ktore chcialabym zaproponowac w konkursie to pisse-mémé, ktore pochodzi od czasownika pisser - sikac i rzeczownika mémé - babunia, staruszka. W jezyku potocznym to najczesciej synonim "tisane". Un pisse-mémé to ziolowa herbatka (czyli tisane), zazwyczaj moczepedna, po ktorej starsze panie, majace problemy z utrzymaniem moczu, musza latac do toalety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozłożyłaś mnie na łopatki tą propozycją :)

      Usuń
  18. Ewa napisała :
    Jako, że świat Francuzów kręci się wokół jedzenia proposnuję: un homme-sandwich:
    un homme: człowiek (może byc i mężczynza :D), sandwich: kanapka -> czyli człowiek kanapka, a dokładniej człowiek reklama, spacerujący po ulicach z dwoma tablicami: jedną na plecach drugą na klatce piersiowej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny konkurs :) Jednak jako że wygrałam książkę w poprzednim konkursie u Ciebie, tym razem pozostanę tylko przy śledzeniu komentarzy- już widzę, że jest ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. To ja zaproponuję un tord-boyaux czyli coś takiego, co skręca nam dosłownie kiszki – od czasownika tordre – skręcać i rzeczownika boyaux – czyli wnętrzności, kiszki, jelita. Un tord-boyaux to bardzo mocny alkohol, nie zawsze dobrej jakości, często bimber lub samogon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba będę musiała sobie strzelić kieliszeczek takiego samogona, bo jest tyle fajnych odpowiedzi, że będzie ciężko wybrać trzy...

      Usuń
  21. Maja napisała :
    Moje słówko to: pot-au-feu = un pot- garnek, un feu- ogień. Bardzo lubię to słowo ponieważ pamiętam jak na początku nauka moja nauczycielka wytłumaczyła mi to jako " to co z rosołu" ;) do dzisiaj pamiętam to tłumaczenie i byłam bardzo zdziwiona jak w restauracjach paryskich " Pot-au-feu" jest jako potrawa w menu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Anna napisała :
    Bardzo ciekawy konkurs, wczoraj wieczorem długo rozmyślałam w lóżku, które słówko z tych które już znam zaproponować. Kiedy byliśmy we Francji na nartach rozbawiła mnie nazwa wyciągu "tire-fesses". Jak się okazało pochodzi to słowo od czasownika tirer – ciągnąć, wyciągać i słowa fesses – tyłek, pośladki.
    Bardzo dziękuję za zorganizowanie tego konkursu i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Odpowiem po kobiecemu ;-)
    Une garde-robe. Czyli, jak nie trudno się domyślić, po polsku garderoba ;-)
    Moja fascynacja tym słowem wyniknęła właśnie w prostego skojarzenie z polskim słowem.
    Jednak ze względu na to, że uczyłam się francuskiego raczej w praktyce, z rozmów, to dopiero po dość długim czasie zobaczyłam zapis tego słowa. I dopiero wtedy zrozumiałam jakie jest wspaniałe.
    Garde pochodzi od słowa garder czyli przechowywać, ale też oddawać pod opiekę. Natomiast robe to po prostu sukienka.
    Kobietki nie miejcie wyrzutów sumienia kupując kolejną sukienkę! Po to właśnie stworzone są nasze garderoby! Żeby przechowywać w nich, a raczej oddawać im pod opiekę nasze sukienki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie jeszcze bardziej interesujaca niz garde-robe jest garde-manger, czyli spizarenka ;))

      Usuń
  24. Bardzo banalne i większości znane, ale jednak moje ulubione dlatego też muszę wspomnieć:
    l'arc-en-ciel ;)
    *l'arc- łuk
    +
    *ciel-niebo
    =łuk na niebie= tęcza :D
    Łuk można również oczywiście skojarzyć z jedną z najbardziej związanych osób z Francją,Joanną D'Arc.

    OdpowiedzUsuń
  25. Strasznie sentymentalnie i na czasie, bo przecież już w niedzielę we Francji będziemy świętować jej dzień, czyli Grand-Mère
    grand = duży
    mère = mama, czyli dosłownie duża mama
    Dodatkowo właśnie zachodzę w głowę, która wersja pisowni zwrotu "Fête des Grand-Mères", czy "Fête des Grands-Mères" jest poprawna. Na chłopski rozum pierwszy człon jest przymiotnikowy, więc powinno się go chyba uzgadniać, no nie? Jednak w internecie i w różnych publikacjach używane są dwie wersje. Mnie się grand bez "s" jakoś bardziej podoba, ale ja się nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie smiesznie jest z tym uzgadnianiem, bo gdybysmy uzgadniali to przeciez powinno byc grande-mère, a nie grand-mère ;))

      Usuń
    2. Już rozwiewam wątpliwości : une grand-mère (nie uzgadniamy przymiotnika do rodzaju żeńskiego) ale des grands-mères (uzgadniamy przymiotnik do liczby mnogiej).

      Usuń
  26. A ja odpowiem po męsku:)
    Coś, co mnie kiedyś spotkało:
    un appel sous les drapeaux - pobór do wojska, wezwanie do wojska
    un appel - wołanie; telefon; wezwanie
    sous - pod
    les drapeaux - flagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wątpliwość, czy jest to rzeczownik złożony, ale nie bądźmy aż tak bardzo drobiazgowi ;)

      Usuń
  27. Od razu przyszła mi do głowy un cochon d'Inde, czyli świnka morska zwana ostatnio kawią domową. W dosłownym tłumaczeniu "świnia z Indii", a do tego ani to prosiak, ani z Indii (les Indes to ponoć inne określenie Ameryki Południowej). To także wspomnienie z moich początkowych potyczek z francuskim - usłyszawszy pierwszy raz to słowo, dość długo zachodziłam w głowę czymże może być skrzyżowanie świni i...indyka (dinde) :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kasia napisała :
    Przesyłam mój rzeczownik złożony: un savoir-vivre
    savoir - wiedzieć, vivre - żyć, po polsku dobre wychowanie, w dosłownym tłumaczeniu wiedzieć jak życ ;) Dlaczego taki rzeczownik? Bo pozornie trudne, długie i skomplikowane słowa można sobie super prosto wyjaśnić ;) i zapamiętać ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie moglabym tego zrobic Myriam i nie wspomniec o "belle-mère" - w koncu kazda kobieta jest piekna, a przyszla tesciowa najbardziej:)
    natalialuczaj@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Super blog! Ja uczę się przez Skype z moją nauczycielką i bardzo mi to pasuje ponieważ nie muszę marnować czasu na dojazdy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Moim ulubionym rzeczownikiem złożonym jest
    amuse-bouche i amuse-gueule: amuser - cieszyć, rozweselić, bouche - buzia, gueule - gęba = przekąska, przystawka.
    Dlaczego akurat to słowo? Brzmi bardzo przyjaźnie, jest związane z jedzeniem i to francuskim jedzeniem ;) Poza tym przekąska to też świetnie polskie słowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że Francuzi mają talent do wymyślania takich nazw :)

      Usuń
  32. Kasia napisała :
    Zabawny rzeczownik złożony, który zapadł mi w pamięci to "un soutien-gorge". Tłumacząc na polski, jest to "ulga dla biustu", co bardzo często okazuje się nieprawdziwe :) Pozdrawiam wszystkie kobiety mające problem z doborem rozmiaru stanika! ;)
    Poza tym ostatnio zainteresowało mnie słówko "un sourd-muet", które oznacza "głuchoniemy". Przy okazji polecam film "Rozumiemy się bez słów" który idealnie oddaje życie takich ludzi, jak bardzo niesamowici potrafią być w codziennych czynnościach i przy tym otrzymywać wsparcie od bliskich im osób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soutien to niekoniecznie ulga (chyba pomylilo ci sie z czasownikiem soulager?), to raczej podtrzymywanie, wspieranie czegos, wiec nazwa jak najbardziej adekwatna i prawdziwa.

      Usuń
    2. Tak też początkowo myślałam ale mój chłopak-Francuz mi to wyjaśnił, że oznacza również "ulgę" :) Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Hmm, bliżej mi do wyjaśnień Joanny, ale z Francuzem nie będziemy się kłócić ;)
      Przy okazji miseczka to un bonnet, czyli tak jak czapka :)

      Usuń
  33. Weronika napisała :
    Mój wyraz konkursowy to : le cache-cache, czyli po polsku - gra w chowanego.

    Ten rzeczownik kojarzy mi się z blogim i spokojnym dzieciństwem, rodzina i wsią. Myślę że każdy z nas choć raz w życiu bawił się w chowanego i wie jak wiele magii i radości wprowadza tak gra w życie dziecka ( i nie tylko ;) ). A wyraz ten, wypowiadany po francusku, pozwala nam przenieść się w jeszcze większą tajemniczość i ciekawość - być może dlatego właśnie, że jest to rzeczownik złożony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorzucę tylko, że słowo pochodzi od czasownika cacher - chować :)
      Jouer à cache-cache - bawić się w chowanego

      Usuń
  34. Ela napisała :
    Moja propozycja to le mille-feuille, czyli francuskie ciastko. Mille - tysiąc, une feuille - liść. Wwałkowane w ciasto masło powoduje, że w piekarniku ciasto rozwarstwia się, tworząc strukturę listkową. To właśnie dlatego croissanty smakują tak wyjątkowo i rozpływają się w ustach. Przerwy między kolejnym wałkowaniem ciasta francuskiego (które trwa czasem cały dzień) umiliłaby mi 3 część Francuskiego w tłumaczeniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby rozwiać ewentualne wątpliwości, ciasto francuskie to la pâte feuilletée, natomiast un mille-feuille to ciastko składające się z kilku warstw ciasta francuskiego przełożonego kremem. Pychota :)

      Usuń
  35. Joanna napisała :
    Myślę, że nam, jako Polakom, pierwsze, co powinno przyjść do głowy, jest słynne "eau-de-vie" ;) eau- woda, vie- życie = "woda życia" czyli "wódka, nalewka".
    Pamiętam historię, która wiąże się z momentem, kiedy dowiedziałam się o istnieniu tego wyrażenia.
    Moi rodzice właśnie wrócili z wycieczki do Francji. Nie znają za bardzo języków, więc musieli dowiadywać się o wszystkim na migi. Pojechali do znajomej, która mieszka w Paryżu i ma męża Francuza. Rodzice, trochę skonfundowani, jakoś musieli się z nim porozumieć, kiedy ich znajoma wyszła do kuchni, żeby zobaczyć co tam z obiadem. Mój tata zaczyna: może się czegoś napijemy? (pokazując słynny znak uderzania dłonią o szyję). Mąż znajomej na początku nic nie zrozumiał, ale mój tata zawzięcie stara się pokazać o co mu chodzi. W końcu Francuz się roześmiał i mówi z uśmiechem: "L'eau-de-vie! L'eau-de-vie!". Moja mama wyciąga słowniczek i szuka słowa.
    Nie muszę chyba dodawać, jaką radość tego wieczoru sprawiło moim rodzicom dosłowne tłumaczenie tego słowa. Już później nie mieli żadnych problemów z porozumieniem się z owym panem ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zofia napisała :
    Trudne zadanie, bo tyle różnych słów przychodzi mi do głowy, a nie napisałaś, ile słów można zgłosić do konkursu.
    Pomyślałam, że odpowiednie będzie w takim razie "pense-bête" czyli przypominajka. Na szczęście nie wszyscy Francuzi posługują się angielskim zamiennikiem "post-it".
    Pense-bête pochodzi oczywiście od czasownika penser - w sensie myśleć, pamiętać o czymś, oraz przymiotnika bête. Bête nie oznacza tutaj, że ktoś jest głupi, ale że ma mało pojemna pamięć niestety i musi sobie różne rzeczy zapisywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przydatne słówko i rzecz. Używam nagminnie !

      Usuń
  37. Gabriela napisała :
    un sans-culotte
    Tłumaczenie dosłowne : sans- bez, culotte-majtki
    C'est un partisan de la révolution de 1789 qui portait le pantalon populaire au lieu de la culotte des aristocrates.
    Oczywiście chodzi o sankiulotę (członek najbiedniejszej grupy walczącej w Wielkiej Rewolucji Francuskiej) Jest to pogardliwe określenie biedoty paryskiej, noszącej długie szerokie spodnie, zamiast modnych wówczas krótkich i obcisłych.

    Wybrałam ten rzeczownik złożony, bo na pierwszy rzut oka wydaje się zabawny, dopiero zestawienie tych słów daje zrozumieć ich prawdziwy sens.

    Dołączam obrazek (mam nadzieję, że atrakcyjnie przedstawiający wybrany przeze mnie nom compose) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie mogłam dorzucić obrazka.
      Polski odpowiednik prawie idealnie odzwierciedla francuską wymowę tego słowa!

      Usuń
  38. Iza napisała :
    Ja uwielbiam pieprzyki, czyli "grains de beauté"
    grains - ziarna, ziarenka
    de beauté - piękna
    a to dlatego, że gdy 10 lat temu zakochałam się w chłopaku, który teraz jest moim mężem, liczyłam pieprzyki na jego plecach (a było ich bagatela...ponad 80!) i zastanawiałam się, jak się je nazywa po francusku.. i jakież było moje zdziwienie i zachwyt nad tym wyrażeniem! Na tych ukochanych plecach to były prawdziwe ziarenka piękna..
    Jak widać miłość też może być motywacją do nauki języka obcego, ale jednak źródłem tej nauki są zazwyczaj książki :-) Taka z tłumaczeniami nigdy nie wpadła mi w ręce, a szkoda.. może byłaby świetną pomocą przy nauczaniu moich opornych uczniów? ;-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny dowód na to, że Francuzi widzą poezję w najbardziej banalnych rzeczach ;)
      PS Pozdrawiam koleżankę po fachu!

      Usuń
  39. Aneta napisała :

    Wybrałam słówko un oiseau- mouche czyli koliber.
    Składa sie ono z dwóch słów un oiseau czyli ptak i mouche czyli mucha.
    Co moze mieć wspólnego mucha z kolibrem?
    Napewno to ze podobnie jak ona bardzo szybko porusza swoimi niewielkimi skrzydełkami i jest bardzo malutki:)

    Wybrałam takie słówko ze względu na to, ze ubiegłego lata miałam okazje po raz pierwszy zobaczyć cos bardzo podobnego do kolibra, małe stworzonko łączące cechy wyglądu ćmy i kolibra. Jak sie pózniej dowiedziałam stworzonko to nazywa sie polskim kolibrem, choć tak naprawdę jest to motyl to jego wyglad bardzo przypomina nam tego prawdziwego kolibra.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja z kolei proponuję "va-nu-pieds": (il) va - (on) idzie (3 os. l.poj. od aller) + nu - nagi + pieds - stopy; polskie znaczenie - nędzarz/nędzarka;

    co ciekawe według ,,Nowych reguł ortograficznych" Rady Najwyższej Języka Francuskiego z 1990 roku, rzeczownik ten pisać będziemy tak: "vanupied";

    wyraz może nie jest najpiękniejszy ale ciekawie ilustruje powstanie nowego słowa z czasownika, przymiotnika i rzeczownika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pod wrażeniem, jakie fajne słówka udało Wam się znaleźć :)

      Usuń
  41. Ja proponuję le gratte-ciel: gratter - drapać, skrobać; le ciel - niebo. Znaczenie polskie to - jak można się domyśleć - drapacz chmur, czyli nieodzowny element krajobrazu wielkich metropolii. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. chciałam wziąć udział w konkursie, ale dzięki niemu uświadomiłam sobie, że nie znam takich rzeczowników. a w zasadzie to jeden, ale nie wiem czy można go zaliczyć, bo to wymysł naszej nauczycielki od francuskiego (nieprzyjemna osoba, powszechnie nazywana smoczycą). Ale do rzeczy! to słówko to :jeti écervelé, czyli w tłumaczeniu bezmózgie, niemyślące jeti (dzieci).
    mówiła tak na nas kiedy wpadała w furię i robiła się czerwona jak.. pewne warzywo.

    P.S. Na lata skutecznie zraziła mnie do francuskiego, chociaż od kilku miesięcy powoli do niego wracam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie nie jest to rzeczownik złożony. Jest to zwykły związek wyrazowy. Ale nie bądźmy aż tacy formalni ;)

      Szkoda, że nie miałaś szczęścia do nauczyciela francuskiego. Mam nadzieję, że od tego czasu stanie na Twojej drodze ktoś, kto skutecznie, raz na zawsze, odczaruje język francuski :)

      Usuń
  43. Adriana napisała :
    Kilka pomysłów, które chciałam zaproponować już wykorzystano ;) , ale w poszukiwaniach znalazłam takie: La gueule-de-loup. La gueule - to paszcza, słówko przydatne w rozmaitych sytuacjach i zwrotach, ot choćby przy kacu : "gueule de bois", kłótni - Ta gueule! , aż po terminy techniczne, wojskowe itp. Natomiast le loup - wiadomo: WILK . Na próżno jednak wilka szukać, bo pod tym w zasadzie mało optymistycznie brzmiącym pojęciem kryje się nasz ukochany, znany z ogródków działkowych KWIAT - kolorowa LWIA PASZCZA. Cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Agnieszka napisała :
    Hej, z przyjemnością biorę udział w Twoim konkursie. Uwielbiam rozszyfrowywać francuskie wyrażenia i słówka złożone, bo wtedy najlepiej widać metaforyzm tego (naj)pięknego języka. Francuzi mówią do nas obrazami!😄

    Proponuję słówko, które idealnie odnosi się do polskiej rzeczywistości, a jakoś łatwiej je znieść gdy spojrzy się na nie okiem Francuza : un nid-de-poule. Un nid gniazdo, de poule kury, czyli po prostu dziura na drodze. U mnie w tej chwili przed domem aż roi się od tego i niestety niektóre z nich pomieściłyby nie tylko kurę, ale i całego strusia. Przypuszcza się, że to słowo pochodzi od zwyczaju kur do wygrzebywania sobie w piasku dziur, w których potem z lubością się tarzają, żeby pozbyć się pasożytów. U mnie na osiedlu kur brak, a szkoda, bo może chociaż one skorzystałyby z tego dziurowego dobrobytu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu przypomniało mi się słowo un dos d'âne (próg zwalniający), którego ortografia przez długi okres czasu była dla mnie tajemnicą, bo znałam je tylko ze słyszenia :)

      Usuń
  45. "pince-sans-rire" - trudno przetlumaczyc to slowo na jezyk polski, moze to byc rzeczownik un pince-sans-rire lub przymiotnik np. humour pince-sans-rire. Zeby je zrozumiec trzeba sobie dokladnie przetlumaczyc : pincer - szczypac kogos, sans rire - nie smiejac sie czyli zachowujac smiertelna powage. Slowo to pochodzi od zabawy, w ktorej kto nie wytrzymal i sie rozesmial, przegrywal. Chodzi wiec o taka postawe, taki humor, zart, poczucie humoru, kiedy ktos zartuje bedac jednoczesnie smiertelnie powaznym. Wlasciwie nie wiadomo, czy ta osoba zartuje czy nie, co moze druga osobe wprawic w zaklopotanie. Slowo to czesto jest tlumaczone w jezyku polskim jako szyderca, ironia.
    pozdrawiam
    Michalina

    OdpowiedzUsuń
  46. Agnieszka napisała :
    Typuję do konkursu słowo sous-entendu.
    Uwielbiam francuski za jego obrazotwórczość *, a to słowo jest jednym z wielu, które obok treści niesie obraz. Na jego dźwięk, już wiem, że będzie interesująco, biorąc pod uwagę jego znaczenie....(“sous”-pod, “entendu”-usłyszane, czyli treść, która mieści się pod warstwą słów - message suggéré mais qui n'est pas expliqué clairement), wiadomo, że musi uruchomić się świat intuicji, inteligencji, wyobraźni... Jest to coś pomiędzy “entendu” a “pas entendu”. Trzeba jednak uważać z interpretacją, bo czasem możemy “sous-entendu” zrozumieć treści, które nie będą “bien entendu” (Naturellement, évidemment ,bien sûr) i tworzy się “malentendu”- czyli nieporozumienie. “Sous-entednu” nie można przetłumaczyć dosłownie na język polski: “posłyszane”, bo np. podsłuchaną rozmowę słyszą fizyczne uszy , a “sous-entendu”, chyba że tylko jakieś wewnętrzneUśmiech. Język polski ma w ogóle bogactwo słów utworzonych z przyimkami, zasłyszana rozmowa, podsłuchać, nasłuchiwać, wsłuchać się, zasłuchać się. Sens słowa “sous-entendu” najlepiej oddaje chyba polskie: “czytać między wierszami”.....


    ps. Aaaa jeszcze obok teorii, praktyka: Bardzo podoba mi się seria ”Francuski w tłumaczeniach”, zwłaszcza część zaawansowana!To takie sous –entenduPuszczam oczko , hi hi z mojej strony.

    Pozdrawiam serdecznie, gratulując bardzo błyskotliwych treści i świetnej organizacji bloga! To jest komplement pod adresem dzieła, ale dzieło zdradza cechy samego autora, autorkiPuszczam oczko
    Agnieszka z Bydgoszczy


    *Jak na przykład “prendre le chemin des écoliers “ czyli ‘'”route la plus longue, choisie pour faire des détours, pour flâner en chemin” (od razu widzę dziecięcą drogę do domu, zygzakowatą, odprowadzanie się wzajemne bez końca, z uroczym brakiem poczucia czasu, czy “meubler l’esprit” jako “se cultiver” (czyż nie jest tak własnie, że wiedza porządkuje nam świat, a poznany jest, jak dobrze umeblowane mieszkanko z przyjaznymi przedmiotami, tak iż można poczuć się bezpiecznie, zupełnie jak dans un fauteuil comfortable ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko za miłe słowa pod adresem bloga, to miód na moje serce :)

      Usuń
  47. Ja wybrałabym un casse-croute, czyli przekąska.
    Casser - złamać, stłuc
    Croute - skórka (od chleba), strup

    A wybrałam to słowo, bo kiedy zobaczyłam je pierwszy raz w życiu i moja korepetytorka poprosiła, żebym zgadła,co to może być to moim pierwszym skojarzeniem był jakiś przyrząd do usuwania strupów.. Już na zawsze zapamiętam, że to przekąska :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  49. Moj wybór (dobrze przemyślany) la gueule de loup. La gueule - usta, buzia , le loup - wilk. Jednak polskie tłumaczenie to lwia paszcza (piękny kwiatek ogrodowy). Jako mała dziewczynka uwielbiałam podziwiać lwie paszcze w ogrodzie mojej babci Stefanii. Różnokolorowe. Zapierające dech wc piersiach małej dziewczynki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że już dwóm osobom przypadło to słowo do gustu :D

      Usuń
  50. Ostatnio na zajęcia miałam przetłumaczyć przestraszny tekst pochodzący z gazety, na temat podejrzenia o korupcję przy przetargu w sprawie TGV. Ogółem droga przez mękę, zdania 10 krotnie złożone, mnóstwo frazeologizmów itp. Ale co się przy pracy nad tym tekstem nauczyłam, to moje ;D
    Właśnie z tego tekstu pochodzi "les dessous-de-table", co może nie jest zbyt skomplikowane, ale miło było uświadomić sobie, że rozumiem chociaż jedno wyrażenie ;D

    dessous - pod
    la table - stół

    Czyli tak zwana "łapówka" ;)

    PS. Świetny konkurs! Części z przytaczanych wyrażeń w ogóle nie znałam! Muszę sobie zrobić listę i do nauki szybko ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie! Już druga osoba próbuje mnie przekupić :P

      Mnie również podobają się Wasze propozycje, więc poświęcę im osobny wpis i przygotuję listę w Quizlecie :D

      Usuń
  51. A niech tam.. miałam się nie zgłaszać, ale odpaliłam fejsbunia i zobaczyłam Twój post.
    moim rzeczownikiem jest bonheur czyli szczęście..
    Mniemam, że od słów bon- dobry, heure - godzina ?? tak mniemam, bo nigdzie nie mogę znaleźć na to potwierdzenia :)
    a dlaczego ten rzeczownik? bo ostatnio trochę mi brakuje szczęścia w życiu i jak zwykle doceniamy je, gdy go brak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa interpretacja hihi. Druga część słowa bonheur pochodzi od heur = bonne fortune. Avoir l'heur de = avoir la chance de... I wszystko jasne :)

      Dużo szczęścia Ci życzę !

      Usuń
  52. Irena napisała (piątek, godz. 21.48)
    Będąc we Francji szybko nauczyłam się 2 rzeczowników złożonych : Tire-bouchon : tirer = ciągnąć + bouchon = korek, czyli KORKOCIĄG. Jako, że Francja słynie z takiego trunku jakim jest wino , to powinien je znać każdy frankofon. Słówkiem, które określa skutek nadużycia wina jest gueule de bois, czyli : gueule = morda/paszcza/twarz + de=z + bois = las, czyli KAC.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, te dwa rzeczowniki często idą ze sobą w parze ;)

      Usuń
  53. Miłosz napisał (piątek, godz. 22.25)
    Rzeczownikiem, który wybrałem jest pięknie brzmiący le hurluberlu / la hurluberlue, który oznacza szajbus/szajubska.

    Jakoś nigdy nie zastanawiałem się nad etymologią tego słowa, jednak okazało się, że jest to rzeczownik złożony.

    Zatem:

    hurlu pochodzi od starofrancuskiego przymiotnika hurelu, który dzisiaj wygląda tak: ébouriffé - rozczochrany
    berlu pochodzi od wyrażenia avoir a la berlue - mieć halucynacje

    Więc dosłownie le hurluberlu to ktoś roczochrany, kto ma halucynacje

    OdpowiedzUsuń
  54. Ania napisała (piątek, godz. 22.53):

    Moje słówko to bonhomme. Bon - dobry, homme - człowiek. Un bonhomme to poczciwiec, ktoś dobroduszny albo naiwny. A bonhomme de neige to po prostu bałwan. Wydaje mi się to smutne, że dobrego człowieka, można uważać się za naiwniaka. A już robienie z kogoś dobrego bałwana też zawsze wydawało mi się nie w porządku. No, ale cóż, język rządzi się swoimi prawami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są jeszcze inne znaczenia :D Pisałam o nich TUTAJ.

      Usuń
  55. Lidia napisała (piątek, 23.40):
    czasownik złożony to np:

    le tire-bouchon - / tire- ciągnąć, bouchon - korek / czyli korkociąg

    Można przetłumaczyć dosłownie: wyciągnięty korek = korkociąg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna propozycja z tym słowem. Widzę, że coś ciągnie Was niebezpiecznie do alkoholu ;)

      Usuń
  56. Kamila napisała (zgłoszenie, które zagubiło się po drodze):
    chauve (łysy), souris (mysz). Co daje nam nietoperza :) Czy nietoperze są łyse? Patrząc dokładnie na zdjęcie wychodzi, że nie do końca. Wybrałam to słówko nie dlatego, że lubię nietoperze (wręcz się ich boję do dziś), a raczej dlatego,,że kojarzy mi się ono z dzieciństwem. Pamiętam jak koleżanki straszyły mnie, że jak nietoperz się zaplącze we włosy to już makabra... pozostanie tylko "etre chauve" :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Wyniki już na blogu. Na samym końcu konkursowego wpisu!!!

    OdpowiedzUsuń