środa, 14 grudnia 2016

Blogowanie pod jemiołą 2016

Akcja Blogowanie pod jemiołą trwa już od blisko dwóch tygodni. Mam nadzieję, że śledzicie ją uważnie :) Wczoraj z naszego specjalnego adwentowego kalendarza wyskoczyła Ewelina z bloga English tea time, jutro wyskoczy Natalia z bloga Włoskie Love, a dziś wyskakuję ja! Niczym Święty Mikołaj mam dla Was wór pełen ciekawych artykułów i ... prezentów!! Mam nadzieję, że są tu jakieś grzeczne dzieci :D :D 
 

Tematy świąteczne poruszałam już na blogu wielokrotnie. A to od strony kulturowej, a to językowej. W tym roku postanowiłam przypomnieć Wam najciekawsze według mnie artykuły. Mam też dla Was niespodziankę, bo konkursowe licho nie śpi szczególnie w święta ;) 

Aby przejść do artykułu, kliknij obrazek!

http://francuski-przez-skype.blogspot.fr/2015/12/krok-po-kroku-krok-po-kroczku.html


http://francuski-przez-skype.blogspot.fr/2014/12/etrennes.html
http://francuski-przez-skype.blogspot.fr/2014/12/joyeux-noel-recenzja-filmu.html


http://francuski-przez-skype.blogspot.fr/2014/12/przypowiesc-o-karpiu.html
http://francuski-przez-skype.blogspot.fr/2011/12/wigilia-we-francji.html


http://francuski-przez-skype.blogspot.fr/2015/12/6-swiatecznych-idiomow.html
http://francuski-przez-skype.blogspot.fr/2015/11/kochanie-co-mi-kupisz-pod-choinke.html

http://francuski-przez-skype.blogspot.fr/2014/12/preparatifs-de-noel.html

Jak święta, to choinka. Jak choinka, to prezenty !!! :) Mam nadzieję, że byliście grzeczni w tym roku, bo mam dla Was aż dwa konkursy!!! Ma się te chody u Mikołaja ;)

------------------------------------------------------------------------------
KONKURSY
------------------------------------------------------------------------------

Pierwszy konkurs jest częścią akcji Blogowanie pod jemiołą i został zorganizowany przez blogerów z grupy Blogi językowe i kulturowe, której jestem dumną członkinią. Do wygrania voucher o wartości 240 złotych do wydania w księgarni Empik. Całkiem spora sumka, nieprawdaż? Jest o co walczyć :D 
Zadanie konkursowe oraz regulamin konkursu znajdziecie na oficjalnej stronie grupy TUTAJ. Konkurs trwa do 1 grudnia do 27 grudnia. Wyniki zostaną ogłoszone w pierwszym tygodniu stycznia.



Drugi konkurs zorganizowałam dla Was ja na spółę z psiurem ;) Do wygrania jedna z trzech nagród do wyboru : francuski film Rozumiemy się bez słów (nie tylko piękna historia, ale również dawka dobrej francuskiej muzyki; tytuł oryginalny Famille Belier), książka Delikatność francuskiego pisarza Davida Foenkinosa (do wyboru po polsku lub francusku; na podstawie tej książki powstał bardzo dobry film o tym samym tytule z Audrey Tautou - moja recenzja TUTAJ), notatnik z ilustracjami i cytatami z Małego Księcia (przy okazji przypominam mój wpis Czy Mały Książę w oryginale jest trudny).


  Aby wziąć udział w DRUGIM konkursie należy : 

 
napisać jaki prezent związany z Francją lub językiem francuskim 
chciałbyś / chciałabyś dostać pod choinkę i dlaczego 
   

ZASADY WYSYŁANIA ZGŁOSZEŃ


Odpowiedzi konkursowe należy umieszczać w komentarzu pod dzisiejszym wpisem. Jeśli nie posiadasz konta "blogowego" i zostawiasz komentarze jako anonimowy czytelnik, wyślij zgłoszenie do mnie, na adres jholosyniuk[małpa]poczta.onet.pl Ja następnie opublikuję Twoją odpowiedź na blogu, ujawniając jedynie Twoje imię. Każde zgłoszenie potwierdzane jest przeze mnie mailowo. Jeśli w ciągu 24 godzin nie otrzymasz potwierdzenia, skontaktuj się ze mną jeszcze raz!! Uwaga : każdy uczestnik konkursu może wysłać tylko 1 zgłoszenie! 

CZAS TRWANIA KONKURSU
 
Zgłoszenia należy przesyłać od 14 grudnia (środa) do 27 grudnia (wtorek) do północy.


UWAGA! nagrody wysyłane są tylko na terenie Polski. 
  (jeśli mieszkasz za granicą, możesz podać adres kogoś, kto mieszka w Polsce)
 


 ------------------------------------------------------- 
WYNIKI
-------------------------------------------------------

Spieszę donieść, że nagroda wędruje do Mai. Moje gratulacje!
 
Dla mnie jako osoby zakochanej we Francji, Francuzach i języku francuskim ;) najlepszym prezentem byłoby móc stać się Francuzką przez kilka dni, aby na własnej skórze przekonać się jak to jest być Francuzem. Niestety nie jest to realne, więc chciałabym dostać zaproszenie od Francuza bądź Francuzki na uczestniczenie we wszystkich czynnościach i obowiązkach tej osoby przez kilka dni. Miałabym możliwość przeżycia kilku dni w 100% francuskich. Począwszy od śniadania, wszystkich codzienności jak zakupy, załatwianie spraw, pójścia razem do pracy, na spotkanie ze znajomymi. Mogłabym "od kuchni" poznać, poczuć i także nauczyć się francuskiego życia. Byłby to dla mnie najpiękniejszy i najbardziej francuski prezent o jakim marzę. Zaliczam go do listy prezentów "możliwych do zrealizowania" więc kto wie, może kiedyś... ;)

46 komentarzy:

  1. Świetną "ucztę" przygotowałaś dla miłośników francuskiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że chętnie zasiądą do stołu ;)

      Usuń
  2. Kocham Francję i bardzo lubię po niej podróżować odkrywając jej malownicze zakątki. Jak dotąd nie udało mi się jednak zawitać w Prowansji w czasie kiedy kwitnie lawenda, dlatego chciałabym dostać pod choinkę voucher na taki pobyt w Prowansji w czasie kiedy w całym regionie pachnie lawendą. Pozdrawiam, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  3. Kamila napisała :

    Pod choinkę chciałabym dostać karton camambertów i papillonów, żebym mogła je wcinać codziennie podczas każdego posiłku ;) może nie byłaby to zdrowa dieta, dlatego od nowego roku zaczęłabym odchudzanie. Ale to dopiero od nowego roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sery i czekolada! Więcej nic mi do szczęścia nie potrzeba ;)

      Usuń
  4. Chciałabym wygrać notatnik z cytatami więc nie pozostaje mi nic innego jak wziąć udział w konkursie. Co chciałabym dostać pod choinkę? Formę do pieczenia magdalenek. Od jakiegoś czasu pochłania mnie pieczenie i kuchnia, więc prezent w sam raz. Te pyszne babeczki, oprócz makaroników, zapewne wszystkim kojarzą się z Francją. A po za tym mam na imię Magdalena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie na Twoim blogu, że szalejesz w kuchni :)

      Usuń
  5. Karnet na kurs języka francuskiego we Francji. 😉😉😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Asia napisała :
    Uwielbiam Francję, język francuski i francuską kulturę. Chciałabym też napisać, że kocham francuską kuchnię, ale będzie to nieprawda :) Jako, że jestem weganką nie potrafię odnaleźć nic (poza zupą cebulową;)) co spełniałoby moje wymagania. Dlatego pod choinką chciałabym znaleźć roślinną podróbę foie gras... czyli faux gras! http://www.regalvegan.com/site/products/faux-gras/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie zaskoczyłaś!
      A gra słów świetna :)

      Usuń
  7. Dorota napisała :
    Pod choinkę chciałabym dostać francuski berecik, ponieważ w mroźne dni przyda się ciepłe, wygodne i szykowne nakrycie głowy dodające nutkę francuskiej elegancji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ela napisała :
    Uczę się jęz. francuskiego choć z wiekiem przyznaję jest to coraz większe wyzwanie. Motywuje mnie córka, która uczęszcza do szkoły z profilem jez. francuskiego i jednocześnie mobilizuję siebie do tego aby wspierać jej motywację do nauki.
    Ucieszyłyby mnie książki, gry, materiały edukacyjne, czy też filmy, które mogłybyśmy odkrywać wspólnie z córką nie tylko wzbogacając znajomość języka francuskiego, ale też spędzając wspólnie czas:-) A postępy w nauce pomogą nam kiedyś zrealizować największe marzenie - podróży do Paryża :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pozazdrościć takiej fajnej i ambitnej mamy :)

      Usuń
  9. Jejku, a ja chciałabym wrócić do Francji;( Ostatni raz byłam tam 10 lat temu, potem były studia, życie, praca, a potem rodzina, mąż, dzieci... Tęsknię bardzo! Pierwszy raz wyjeżdzając z Paryża po policzkach ciekły mi łzy, bo czułam, że zostawiam część siebie;( I choć na co dzień uczę, na codzień się spełniam i jestem szczęśliwa z bliskimi obok to czegoś mi mimo wszystko brakuje...;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Twoje życzenie spełni się szybciej niż myślisz!
      Powroty w ukochane miejsca są piękne!

      Usuń
  10. Jesli moge tak sobie pomarzyc, to bylabym szczesliwa, gdyby ktos obdarowal mnie pudelkiem macarons, najlepiej od jakiegos wybitnego cukiernika jak Pierre Hermé.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dorota napisała:

    Francja to dla mnie nie tylko piękny kraj ale także seksowny język oraz wspaniała kuchnia i moda którą się interesuję. Cenię sobie francuski styl i urodę Francuzek dlatego bardzo chciałabym znaleźć pod choinką zaproszenie na tydzień mody w Paryżu. Byłaby to dla mnie prawdziwa lekcja francuskiego stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Liliana napisała:
    Pod choinkę chciałabym dostać płytę z francuskimi piosenkami (uwielbiam!), aby wieczorem, nie wychodząc z domu, móc poczuć uroczą atmosferę francuskich kawiarenek i mieć swoją namiastkę Paryża dostępną w każdej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super wpis dla miłośników języka francuskiego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozejm bożonarodzeniowy to bardzo ciekawa i pouczająca historia. Szkoda, że tak rzadko i na krótko zdrowy rozsądek normalnego człowieka pokonuje tzw. wielką politykę. ...ale kto wie, może, w któreś święta znowu stanie się taki cud bożonarodzeniowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby jak najszybciej, by nie musieć czekać do kolejnych świąt.

      Usuń
  15. Marta napisała :
    Chcialabym spędzić 2 tygodni w Prowansji podczas kiedy w Polsce zima, nawet jeżeli ta zima tego roku nie taka straszna. Marzę o cieple, zapachu lawendy, tamtejszych ciekawych mydełkach. Dodam jeszcze, że chciałabym tam pojechać z moja córką, która posiada obywatelstwo francuskie ale mówi ....hmmmm, ledwo , ledwo po francusku. To by było wspaniałe :-))

    OdpowiedzUsuń
  16. Maja napisała:
    Dla mnie jako osoby zakochanej we Francji, francuzach i języku francuskim ;) najlepszym prezentem byłoby móc stać się francuską przez kilka dni aby na własnej skórze przekonać się jak to jest być francuzem. Niestety nie jest to realne, więc chciałabym dostać zaproszenie od francuza bądź francuski na uczestniczenie we wszystkich czynnościach i obowiązkach tej osoby przez kilka dni. Miałabym możliwość przeżycia kilku dni w 100% francuskich. Począwszy od śniadania, wszystkich codzienności jak zakupy, załatwianie spraw , pójścia razem do pracy, na spotkanie ze znajomymi. Mogłabym "od kuchni" poznać, poczuć i także nauczyć się francuskiego życia. Byłby to dla mnie najpiękniejszy i najbardziej francuski prezent o jakim marzę. Zaliczam go do listy prezentów "możliwych do zrealizowania" więc kto wie, może kiedyś... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super pomysł!
      Może pomysł o wyjeździe jako fille au pair :D

      Usuń
  17. Ja chciałabym dostać w prezencie kurs języka francuskiego!!! Żeby nie tylko słuchać ale też rozumieć przepiękne piosenki francuskie, żeby przeczytać Małego Księcia w oryginale, żeby będąc we Francji wiedzieć co się dzieje wokół i chłonąć... To byłoby spełnienie jednego z moich marzeń :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. A tu dodatek do wpisu:)
    http://www.lexpress.fr/styles/saveurs/buche-de-noel-du-haut-de-ce-gateau-5000-ans-vous-contemplent_1306969.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Tomku! Ciekawa lekturka. Wykorzystam w przyszłym roku se se se ;)

      Usuń
  19. Marlena napisała:
    Jaki prezent chciałabym dostać związany z Francją? Zdecydowanie książkę o Francji (kultura, podróże, tradycje, ciekawe miejsca, itp.). Dlaczego? Dlatego żeby lepiej poznać kraj, w którym od niedawna mieszkam.
    Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marleno, życzę Ci, żeby dobrze mieszkało Ci się nad Sekwaną :)

      Usuń
  20. Justyna napisała :
    Nikogo nie zdziwi fakt, że interesuję się Francją! :) ( właśnie dlatego tutaj jesteśmy!).
    Ja należę do osób, które zbierają wszystko co francuskie, bądź z Francją się kojarzy :) Każda drobna rzecz cieszy, lecz mowa tutaj o idealnym prezencie! Wydaje mi się, że właśnie takim byłby bilet do tego kraju! Nigdy jeszcze nie byłam we Francji, lecz w roku kolejnym muszę (chyba) wziąć sprawy w swoje ręce i pomóc Mikołajowi :)
    Jestem na pierwszym roku filologii francuskiej ( od podstaw), dlatego chciałabym od początku przełamywać barierę językową! i czerpać z tego okresu jak najwięcej! Idealnie byłoby spędzić przynajmniej tydzień we francuskiej rodzinie!
    Byłoby to pięknym przeżyciem! Być blisko nie tylko języka, a także kultury, i ich życia codziennego, którego mogłabym doświadczyć sama, nie tylko przez opowieści innych!
    A prezent, który jest związany z językiem francuskim otrzymałam już po nie całych 3 miesiącach nauki języka! Rozumienie kontekstu, bądź pojedynczych zdań to dopiero radość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wyjazd jako fille au pair. Zrobisz postępy, o jakich Ci się nawet nie śni ;)

      Usuń
  21. Karolina napisała:
    Temat idealny! Myśli wiruje mi w głowie całe mnóstwo, lecz myślę że najlepszym prezentem byłby bilet do Francji, aby móc znów jak najszybciej zobaczyć się z ukochanym :) (szczęściu trzeba pomagać, a co!) Niestety przez obowiązki w ojczyźnie jest to znacznie utrudnione, ale jestem dobrej myśli! O, a z rzeczy bardziej przyziemnych mogłoby to być pudełko makaroników, bo nasze Polskie nie są nawet w połowie tak smaczne, jak tam :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę dużo miłości i cierpliwości, bo wiem z autopsji, że związki na odległość są czasami trudne. Za to serce bije tysiąc razy mocniej za każdym razem, kiedy widzi się ukochanego :)

      Usuń
  22. Solange napisała:
    Jestem typowym frankofilem. Kocham niemal wszystko, co związane z tym państwem, dlatego prezentów nawiązujących tematyką do Francji lub języka francuskiego mogłabym wymienić setki, jeśli nie tysiące ;) W pierwszym momencie do głowy przyszły mi szpilki Christiana Louboutin, ale doszłam do wniosku, że najlepsze są te podarunki, których nie da się zmierzyć, dotknąć i przeliczyć w materialny sposób. Moją drugą miłością jest łyżwiarstwo figurowe, a jednym z ulubionych łyżwiarzy oczywiście Francuz, Brian Joubert. Marzę, by dostać bilety na jego występ. I muszę się pochwalić, że miałam już możliwość dwa razy podziwiać go na żywo na lodowisku (w tym raz na mistrzostwach Europy, gdzie wygrał), ale chciałabym przeżyć to jeszcze raz. Może teraz udałoby mi się poprosić go o wspólne zdjęcie i podziękować za show. Ach... cóż by to była za uczta dla duszy, dla oczu, dla serca. Łyżwiarstwo łączy w sobie sport, kulturę i sztukę, dlatego właśnie jest dla mnie tak fascynujące. A uczestnictwo w kulturowo - sportowych wydarzeniach na zawsze wpisuje się w pamięć osób nimi zafascynowanych. Czekam pełna nadziei, że uda mi się jeszcze kiedyś iść na występ Briana, oczywiście najlepiej we Francji.

    OdpowiedzUsuń
  23. Weronika napisała (27 grudnia o godzinie 21.11):
    "Niewątpliwie lista moich wymarzonych prezentów związanych z Francją zajęłaby kilka stron A4 i obejmowała m.in parę tuzinów książek z Le Petit Robert na czele (kręgosłup by mi tego nigdy nie wybaczył, językowe skrzywienie zmusza mnie ostatnio do noszenia słownika w torebce i czytania go na każdym kroku), wycieczkę na Korsykę i do Prowansji, najnowszą płytę Nouvelle Vague oraz zestaw do raclette. Jeśli mam wybrać jedną rzecz: Papa Noel, je voudrais une boite de chocolat francais. Kwintesencja francuskości zamknięta w małym eleganckim opakowaniu, odrobina luksusu, na którą sami sobie zwykle żałujemy pszenicy"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nigdy wcześniej nie słyszałam, żeby ktoś nosił Robercika w torebce. To się nazywa determinacja!!! :):)

      Usuń