poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Szaleństwa, gafy i trafy


Kochani Czytelnicy!

Wrzesień depcze nam po piętach. Znak, że lato odchodzi powoli do lamusa... Czemu nie zakończyć tego wyjątkowego czasu z przytupem? Konkursowym przytupem? :)

Lubicie zapach książek pachnących jeszcze farbą drukarską? Jeśli tak, to ten konkurs jest dla Was!! Właśnie na rynku ukazała się druga książka nowojorczyka Marka Greenside'a o jego perypetiach we Francji - Szaleństwa, gafy i trafy, czyli uczę się żyć we Francji (nie jest łatwo). Wydawnictwo Świat Książki ufundowało specjalnie dla Was 5 jeszcze ciepłych egzemplarzy.



Dwadzieścia pięć lat temu, wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi, kupiłem dom we Francji. Najpierw długo się dziwiłem wszystkiemu, co mnie otaczało, a potem doszedłem do wniosku, że i tak nie zostanę Francuzem – choćbym nie wiem jak się starał. I tak zatytułowałem moją pierwszą książkę opisującą początki życia na francuskiej ziemi. Łatwo nie było. I nie jest. Ciągle popełniam gafy, choć zdarzają się i trafy, wszystko przeplatane szaleństwami. To znaczy – szaleństwami z punktu widzenia Francuzów, bo dla mnie wszystko normalka… Na ile normalka, starałem się pokazać, zestawiając charakterystyczne dla Francji zachowania, obyczaje, nawyki i opatrując je komentarzami niezmiennie wiecznie zdziwionego obcego, zza oceanu.
Dwadzieścia pięć lat temu kupiłem dom we Francji. I nigdy, nawet przez chwilę, nie żałowałem!*

(źródło : materiały promocyjne wydawnictwa)

---------------------------------------------
KONKURS
---------------------------------------------

Aby wygrać 1 z 5 egzemplarzy książki należy  dokończyć zdanie, które nawiązuje do pierwszej książki Marka

Nie będę Francuzem/ Francuzką bo....

Jak zwykle liczę na Waszą pomysłowość. Wszystkie chwyty dozwolone ;) 


 Zasady wysyłania zgłoszeń
 
Odpowiedzi konkursowe należy umieszczać w komentarzu pod dzisiejszym wpisem. Jeśli nie posiadasz konta "blogowego" i zostawiasz komentarze jako anonimowy czytelnik, wyślij zgłoszenie do mnie, za pomocą formularza kontaktowego, który znajduje się po lewej stronie bloga, wraz z Twoim imieniem i adresem e-mail. Ja następnie opublikuję Twoją odpowiedź na blogu, ujawniając jedynie Twoje imię. Każde zgłoszenie potwierdzane jest przeze mnie mailowo. Jeśli w ciągu kilku godzin nie otrzymasz potwierdzenia, skontaktuj się ze mną jeszcze raz!!
Uwaga : każdy uczestnik konkursu może wysłać tylko jedno zgłoszenie!

Czas trwania konkursu
 
Zgłoszenia należy przesyłać od 24 sierpnia (poniedziałek) do  31 sierpnia (poniedziałek) do północy (później konkurs zamieni się w szarą mysz:P). Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 1 września (wtorek).


Uwaga !  nagrody wysyłane są tylko na terenie Polski. 


--------------------------------------------
WYNIKI KONKURSU
--------------------------------------------

Nadesłaliście około 50 zgłoszeń! Dziękuję wszystkim za udział! Wybór był bardzo trudny. Coś czuję, że Wasz komentarze posłużą mi do napisania kolejnego wpisu :) 

Nagrody wędrują do :

Joanna za rymowankę
Małgosi za kogucika
Marysi za patriotyzm
Sylwii za herbatę i kompocik
Agaty za pociąg do Szwajcarii


Zwycięzcom gratuluję i przypominam, że konkursowe licho nie śpi !!!

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czujesz niedosyt?
Zajrzyj na Facebook, Youtube lub Quizlet :) 
------------------------------------------------------------------------------------------------------ 

80 komentarzy:

  1. No nie wierzę.. a ja tę książkę w piątek kupiłam i czeka w kolejce na przeczytanie :) trudno, będzie więcej dla innych ;) powodzenia dla wszystkich biorących udział!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z Ciebie szybki Bill ;) Ledwo książka ukazała się w księgarniach, a Ty już masz ją na półce! To się nazywa pęd do "wszystkiego co francuskie" ;)

      Usuń
    2. E tam, to przypadek :-P myślałam, że premiera była na początku roku :)

      Usuń
    3. też mialam w weekend kupic ksiazke, ale skusilam się na inny tytul "Zakochany w Paryżu" Polecam gorąco!

      Ksiazke Nie będę Francuzem przeczytalam w zeszlym tygodniu i tez gorąco polecam! ksiazka napisana z duzym poczuciem humoru :) chociaz czesc zwiazana z wymianą urzadzen lekko mnie znuzyla, ale reszta boska :)

      Usuń
  2. Joanna napisała :
    Nie będę Francuzką, bo kroję bagietkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha faktycznie w zaciszu domowych Francuzi odrywają po kawałku bagietki;
      natomiast w restauracji bagietkę podaje się pokrojoną

      Usuń
  3. Nie będę Francuzką, bo mimo że w szafie mam więcej niż dziesięć rzeczy, to ani jednego kaszmirowego swetra.

    OdpowiedzUsuń
  4. Monika napisała :
    Nie będę Francuzką, bo talerz serów to nie jest dla mnie deser :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ talerz serów dla Francuzów to nie deser!!!!

      Usuń
    2. A to już zależy od Francuza ;) Niektórzy wolą zakończyć posiłek serem zamiast deserem.

      Usuń
  5. Nie będę Francuzką, bo... Lubię wypić herbatę do śniadania (i do kolacji, a co!), piję kompot zamiast wody, lubię mieć na talerzu wszystko na raz (i surówkę, i mięso, i ziemniaki- tak, zimne i ciepłe rownocześnie), a po poobiedniej drzemce nigdy nie wstaję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Myslalam, ze bedzie cos o probie zamachu w Thalysie a tu kicha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko znajdziesz w Internecie :)
      Czasem lepiej skupić się na czymś przyjemnym ;)

      Usuń
  7. Elżbieta napisała :
    Nie będę Francuską, ponieważ nie cierpię serów pleśniowych:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba w moim przypadku odpowiedź jest prosta, acz prawdziwa :) Nie będę Francuzką, bo będę Szwajcarką!
    A więc będę mówić po francusku wolniej i mniej melodyjnie, ale będę szanować inne języki i kultury; i nie będę czuć się pępkiem świata, jak dumni Francuzi!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie będę francuską bo moje uszy już chyba za stare i nie przekazują do mózgu zdania słuchanego.Piszę,czytam a za chiny nie rozumiem o czym mówią .Pojedyncze słowa !
    Je suis désolé!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale gaffffffffffffffffa! Francuzką

      Usuń
    2. Błędy zdarzają się każdemu ;)
      Aby poprawić rozumienie ze słuchu, polecam metodę małych kroczków.

      Usuń
  10. Roksana napisała :
    Nie będę Francuzką bo...jak mawiał Napoleon (najwyraźnij wkurzony, że
    Józefina była od niego wyższa) "Kobiety zajmują w naszym społeczeństwie
    miejsce honorowe. Tyle że poniżej miejsca mężczyzn/ Les femmes ont une
    place d'honneur dans notre societe. Elle est juste en-dessous de celles des
    hommes".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że cytat w całości (z dopiskiem) zerżnięty z książki "Merde faktor" :/

      Usuń
    2. a co ciekawe, tlumaczenie chyba nie do konca trafione....
      powinno byc raczej "kobiety zajmuja w naszym spoleczenstwie miejsce honorowe. tuz ponizej miejsca mezczyzn"
      i to "tuz ponizej" to byla wtedy raczej nobilitacja, czy sie myle?

      marlena

      Usuń
    3. A ja bym to zdanie zinterpretowała dość szowinistycznie: en-dessous - czyli poniżej, ale w znaczeniu "pod" - a zatem "honorowe" miejsce kobiety to to pod mężczyzną.
      Czy mam tłumaczyć dalej? ;)

      Usuń
    4. Odwieczny problem : co autor miał na myśli? ;)

      Usuń
  11. Asia napisała :
    Nie będę Francuzką, bo nie muszę jeść obiadu o 12.00! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Karolina napisała :
    Nigdy nie będę Francuzką, bo cały czas podjadam - nie potrafię jeść
    regularnie posiłków - Francuzi wyklnęliby mnie ze swojego kręgu - zawsze
    muszę mieć coś na ząb ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gosia napisała :
    Nie będę Francuzką, bo w sercu jestem Polką, ale dla kraju, który ma tyle
    serów ile dni w roku, faszerowanych ślimaczków, pysznego winka, słodkich
    eklerów i przepięknych zabytków, mogłabym tam zamieszkać nawet dziś!

    OdpowiedzUsuń
  14. Paulina napisała :
    Nie będę Francuską, bo język francuski jest ekstremalnie trudny!!!
    Najprawdopodobniej nawet po kolejnych kilku latach nauki nie będę w stanie
    nauczyć się wszystkich zaimków, rodzajników itp..Ale!!! Do odważnych świat
    należy!zawsze trzeba próbować ponieważ tylko ten kto nic nie robi (i nie
    uczy się nowych rzeczy, języków itp) nie popełnia błędów :) zatem uczmy
    się, popełniajmy błędy i rozkoszujmy nowymi informacjami. Miłej nauki les
    amis !

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie będę Francuzką bo lubie zjesc porzadne "polskie" śniadanie czyli jajecznice lub kanapki z wędlina a nie jakiegoś tam rogala (croissant) maczanego w kawie. A poza tym urodziłam się Polką a tego zmienić się nie da mimo mojej miłości do wszystkiego co francuskie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wystarczy, że moje nazwisko kojarzy się z Francją (cztery pierwsze litery są identyczne)

    OdpowiedzUsuń
  17. Magda napisała :
    Nie będę Francuzką, bo nie potrafię nie lubić Anglii i jej mieszkańców,
    języka Szekspira uczę się z chęcią i nawet całkiem nieźle nim władam, a
    słowo Waterloo nie wywołuje we mnie złych emocji. Co więcej, w moim
    językowym sercu tyle samo miejsca zajmują francuski i angielski, do czego
    żaden szanujący się Francuz by się nie przyznał.

    OdpowiedzUsuń
  18. Marysia napisała :
    Nie będę Francuzką, bo jestem Polką. Powiecie, że brzmi to banalnie,
    oklepanie i niezbyt kreatywnie? Może i tak, ale to właśnie jest odpowiedź,
    która jako pierwsza przyszła mi do głowy jako dokończenie tego zdania, już
    tłumaczę dlaczego.

    We Francji i języku francuskim zakochana jestem od 5 lat. Do tej pory
    spędziłam już całkiem sporo czasu w tym kraju, poznając tradycję i
    obyczaje, czuję się swobodnie przebywając wśród osób mówiących po
    francusku, a co więcej - swój romans cały czas rozwijam, studiując
    filologię romańską. Nie jest mi obca historia, literatura czy kultura
    frankofońska, a już niebawem przyjadę tu na Erasmusa. Francja to bez
    zwątpienia mój drugi dom. No ale właśnie – drugi.

    Drugi, gdyż tym pierwszym zawsze będzie Polska. Tu właśnie tu jest mój dom,
    w którym się wychowałam, moja rodzina i przyjaciele. Gdy byłam dzieckiem,
    to właśnie ilustrowaną historię Polski czytał mi tata do poduszki, a moi
    przodkowie przelewali krew walcząc o wolność tego kraju. Kiedyś, gdy byłam
    młodsza, zastanawiałam się, dlaczego w każdym podręczniku do nauki języków
    obcych od poziomu początkującego, zaraz na początku poznaje się nazwy
    krajów i narodowości. Teraz już wiem, że jest to udowodnione nawet naukowo,
    że gdy człowiek przebywa za granicą i słyszy pytanie „Kim jesteś?” to
    najpierw podaje swoje imię, a zaraz potem dodaje: Polakiem, Francuzem,
    Anglikiem, Niemcem itd. Przynajmniej ja tak zawsze odpowiadam, bo najpierw
    jestem Polką, a dopiero potem frankofilką. Voilà!

    OdpowiedzUsuń
  19. Gosia napisała :
    Nie będę Francuzką, bo na śniadanie lubę czasem zjeść ciężką jajecznicę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie będę Francuzem, bo nie mam wielkiego nosa :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Droga Justyno, moze rozpoczynajac ten konkurs warto byloby napisac, ze piszemy Francuz / Francuzka, natomiast przymiotnik francuski / francuska, bo az przykro to czytac... Jak widac, jezyk polski jest rowniez ekstremalnie trudnty !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błędy zdarzają się każdemu, ale faktycznie na blogu o Francji raczej wszyscy powinni być zaznajomieni z poprawną pisownią... Popracujemy nad tym i będzie dobrze :)

      Usuń
  22. Asia napisała :
    Nie będę Francuzką, bo mogę zjeść deser przed obiadem ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jola napisała :
    Nie będę Francuzką, ponieważ nie jem serów, musztardy Dijon nie cierpię,
    jestem wszędzie (i zawsze) punktualnie, a 19h00-21h00 na kolacje to
    stanowczo za późno!
    Powodem naczelnym jest fakt, że ZAWSZE ściągam buty w gościach :D
    Jeden Francuz w związku wystarczy, ot co! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tomek napisał :
    "Nie będę Francuzem bo nie piorę codziennie koszulek w wybielaczu."

    :) Trochę z przekąsem ale tak nietypowo od tego zaczęło się moje
    zainteresowanie Francją, Pani blog sprawia, że nauka francuskiego jest
    naprawdę ciekawa.
    Pozdrawiam. Tomek.

    OdpowiedzUsuń
  25. Monika napisała :
    Nie będę Francuzką bo to Polki są najpiękniejsze na świecie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Justyna napisała :
    Nie będę Francuzką bo nie do twarzy mi w paskach a moje "R" roulé
    przyprawia Francuzów o ból głowy. Co więcej, często słyszę pytanie o to,
    czy przypadkiem nie jestem Rosjanką. Nie potrafię także zapowiadać swojego
    wyjścia z nieformalnego spotkania ze znajomymi już pół godziny wcześniej.
    Natomiast mój stosunek do wszechobecnych bisous,bisous najlepiej wyrażają
    słowa piosenki śpiewanej przez małego chłopca, który towarzyszył mi wraz ze
    swoją mamą podczas ostatniej podróży do Polski: "W Polsce będziemy się
    bawić, w Polsce będziemy grać i nie będziemy dawać bisouuuuus! (okrzyki
    radości)".

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie będę Francuzką, bo zawsze całuję trzy razy. :-* Bises.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ania napisała :
    Nie będę Francuzką, bo czy będąc nią miałabym taką frajdę z nauki języka
    francuskiego po czterdziestce? Przypuszczam, że wątpię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Z przymrużeniem oka ;)

    Nie będę Francuzką, bo na śniadanie jadam tłuste kiełbaski, a do obiadu wybieram American Pale Ale. Nie do twarzy mi w berecie, a paski pogrubiają. Szczytem romantyzmu jest dla mnie randka w kinie. Ślimaki i żabki podziwiam na łonie natury, a nie na talerzu. A poza tym jestem zbyt miła i odważna na to, aby zostać Francuzką.

    ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Kasia napisała :
    Nie będę Francuzką bo lubię ordre i każdy powinien ściągnąć buty jeśli mnie
    odwiedza, a co więcej nie mogłabym znieść widoku jak piękne les tapis
    blancs zmnieniają się w nasiąknięte brudem les tapis noirs.
    C'est tout! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie będę Francuzką, bo piwo jest lepsze od wina :) chociaż "le cidre" mógłby mnie złamać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma jak dobrze schłodzony cydr w upalny dzień....

      Usuń
  32. Nie będę Francuzką, bo opisując domowe "foie gras", popełniłam gafę i napisałam "fois". Za coś takiego bycie Francuzką est interdit :). (Gorzej mogło być jeszcze tylko w wypadku, gdybym napisała "foi").

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie będę Francuzem bo to zależy od siły wyższej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, z tym raczej nie da się polemizować ;)

      Usuń
  34. Joanna napisała :
    Nie będę Francuzką, bo chociaż się tam urodziłam to w dorosłym życiu
    jeszcze tam nie byłam i chociaż angielskiego też nie cierpię to owoców
    morza i indyka na wigilię nie cierpię.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie bede Francuzka bo lubię zjeść pożywne śniadanie , nie jadam owoców morza ( wyjątek jakieś tam małe marynowane małże ze słoika .. Po reszcie jestem struta ) i nie dla mnie ciężkie późne kolacje i buziaki przy powitaniu każdej osoby typu znajomy znajomego itd to jest dla mnie zbyt wiele.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie będę Francuzką, bo kiedy mdleję, to nie spadam w jabłka :0
    (tomber dans les pommes = s'évanouir)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kasia napisała :
    Nie będę Francuzką, bo nie lubię ostryg ;(

    OdpowiedzUsuń
  38. Marta napisała :
    Nie będę Francuzką, bo Francuzki nie tyją..

    OdpowiedzUsuń
  39. Jamais je ne serai Français parce que je suis déjà Polonais-Suédois

    OdpowiedzUsuń
  40. Marta napisała :
    Cześć, mega fajny pomysł na zadanie konkursowe:D Można się pośmiać z tych
    francuskich dziwactw:)

    Oto moja odpowiedż:
    Nie będę Francuzką, bo zamiast zdrowego owocu na deser wolę kaloryczne
    ciasto z bitą śmietaną :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Maja napisała :
    Francuzką nigdy nie będę, ponieważ jestem polką, czuję się polką i polką
    zostanę chociaż nie ukrywam,że Francja to moja wielka miłość, moje drugie
    ukochane miejsce na ziemi i mój drugi dom. Każde wakacje spędzam we Francji
    a w Polsce staram się wplatać Francję- jej klimat, styl, zapach w codzienne
    życie. Książka "Bądź paryżanką gdziekolwiek jesteś" stała się moją
    wyrocznią. Kocham francuski styl, kuchnię, literaturę, mentalność,
    codzienność ale francuzką w 100% nigdy nie będę, natomiast polką zakochaną
    we wszystkim co francuskie jestem już od kilku lat. Zatem mogę siebie
    nazwać "francuską" polką ale zawsze polką:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Beata napisała :
    Nie będę Francuzką, bo nie piłam nigdy w życiu wina. Co za tym idzie, nie
    znam się na nich, czyli klapa.
    Nie będę Francuzką również z tego powodu, że za bardzo kocham angielski, a
    nie chcę robić na boku - zbyt wierna jestem :P

    OdpowiedzUsuń
  43. Katarzyna napisała :
    Nie będę Francuzem, bo wszystko lata mi luzem.

    OdpowiedzUsuń
  44. Małgorzata napisała :
    Nie będę Francuzką, bo .... wolę Orła od Kogucika ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  45. Joanna napisała :
    Nie będę Francuzką, bo nie potrafię tak z wdziękiem i naturalnie
    gestykulować;) Resztę chaosu myślę, ze całkiem nieźle ogarniam;) Pozdrawiam
    Francuzki z wyboru i te z przypadku;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Emilia napisała :
    Nie będę Francuzką, bo jem na stojąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Francuzi mają na to fajne określenie - manger sur le pouce (więcej TUTAJ

      Usuń
  47. Joanna napisała :
    Nigdy nie będę Francuzką, bo choć język francuski lubię, to strasznie się w
    nim gubię :) Jeśli chodzi o jedzenie... że jest przyjemnością rozumiem,
    ale ja jeść wolno nie umiem... małże, ostrygi i raki oraz inne morskie
    skorupiaki - one nie są do zjadania, tylko w morzu do podziwiania. Sery
    śmierdziuszki chowam do puszki, jak się trafi francuski homme to mu je dom!
    Ale... gdyby ktos pokazał mi calissons paczuszkę to przeżułabym nawet vieux
    boulogne i czuszkę, bo dla calissons zrobię wszystko, mogę nawet zostać
    szansonistką!

    OdpowiedzUsuń
  48. Nigdy nie będę Francuzką, bo… nie chcę i nie chce mi się. Już mi się nie chce dopieszczać mojego francuskiego, żeby był idealny. Wolę być „étrangère”, która mówi z akcentem i która dostaje komplementy za „wspaniały francuski” (jednak zadałam sobie trochę trudu). Nie zostanę też małą, uroczą Francuzeczką, bo mam prawie 180 cm wzrostu (tak, wiem, niektóre Francuzki "de souche" też).
    I choć ubóstwiam francuską kuchnię i trunki – to jednak,kotleta kocham bardziej niż ślimaki, zaś pastis, wybaczcie, ale jest po prostu déguelasse!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, dla mnie pastis smakuje jak sachol, taka maść na dziąsła :P i też go nigdy nie polubię ;)

      Usuń
    2. Jak dla mnie pastis smakuje jak mydło, nawet rozcieńczany słodkimi napojami. Fe :)

      Usuń
  49. Kasia napisała :
    Nigdy nie będę Francuzką,bo znam język angielski na tyle dobrze,że szkoda
    byloby mi udawać,że go nie lubię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  50. Tajemnicza M. napisała :
    Nie będę Francuzką bo zrobiłam sobie już niejedno zdjęcie z Wieżą Eiffla :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Magdalena napisała :
    Nie będę Francuzką, bo nie zganiam zła tego świata na (nie)pogodę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. A ja nie będę, bo mimo, iż dewiza Francji - Wolność, Równość, Braterstwo - jest mi bardzo bliska, to nigdy nie będę dumna z Rewolucji Francuskiej. Poza tym nie cierpię andouillette i robi mi się niedobrze po croissantach. Pozostałe kryteria spełniam (no co, zdarzają się Francuzi, których francuski wcale nie jest lepszy od mojego :P).

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie będę Francuzką, bo nigdy nie połączę jednocześnie ubrań o kolorze różowym i czerwonym tak dobrze jak Audrey Tautou.

    OdpowiedzUsuń
  54. Nie będę Francuzką ,bo Francuzi nie myją się , a perfumują :D a przynajmniej tak tłumaczyła mi to moja znajoma , kiedy pojechałam do Paryża mieszkać u starszego małżeństwa i przez całe 16 dni nie słyszałam ani razu, czy to wieczorną, czy wczesną porą charakterystycznie buczących rur łazienkowych. Ja sama miałam ustanowione surowe jak dla mnie zasady np.zakaz kąpieli po 22, czy zakaz zaparowywania lustra oraz przesiadywania zbyt długo w łazience :P

    OdpowiedzUsuń
  55. Nigdy nie będę Francuzką, bo lubie jeść tak jak mi się podoba, czyli bez wyznaczonych godzin i nie umię siedzieć przystole tak długo jak oni, lubię jeść kanapki na śniadanie i nie ograniczać się tylko do słodkiego śniadania. Nie będe Francuzką, ponieważ nie pijam wina każdego dnia kilka razy dziennie, wolę polski chleb od bagietki, francuzka kawa jest zdecydowanie dla mnie za mocna. Nie lubię jeść les moules i nie mogłabym zjeść les escargots. Nie będę Francuzką, bo nie uważam, że Francja jest "pępkiem świata", nie znoszę tego "ę" i "ą", szpanu. Nie lubię jak urzędy i inne miejsca są zamkniętę w godzinnach szczytu i nie wytrzymałabym bez otwartych sklepów w niedzielę. Nigdy nie będę Francuzką, bo myślę, że trzeba być otwarty na inne języki, w szczególności na język angielski, który jest językiem międzynarodowym, a Francja akurat jest krajem odwiedzanym przez wielu turystów. Nie będę Francuzką, bo lubię brać prysznic rano przed praca, ale też wieczorem po całym dniu. Nigdy nie będę Francuzką, bo nie przepadam za francuskimi wystrojami mieszkań: wnętrza wyglądają na kosztowne, ale ubogie w kolory, generalnie szare. Nie będę Francuzką, bo nie lubię ciągle gadać, wolę spokój i czasem sobie pomilczeć.

    OdpowiedzUsuń
  56. Nie bede Francuzka, bo wolalabym byc Bretonka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Kasia napisała (pon. godz. 22.55)
    Nie będę Francuzką...niestety! A mogłabym Nią zostać chociażby dla...
    makaroników, rogalików, pain au chocolat, mille feuille i innych
    słodkości :))) Wąskich uliczek, małych kawiarenek, spokojnej Bretanii i
    szalonego Côte d'Azur - całej cudowności DOUCE FRANCE!

    OdpowiedzUsuń