czwartek, 12 lipca 2012

Msza we francuskim kościele

W ostatni weekend byłam gościem na ślubie najpierw cywilnym w merostwie, później kościelnym (w obrządku katolickim) i stąd narodził się pomysł opisania różnic w przebiegu mszy świętej w koście we Francji i w Polsce. Jak wiadomo Polska jest krajem katolickim, Francja krajem laickim (żadna religia nie ma statusu wyznania oficjalnego, wszystkie religie są równe, a Kościół nie ma wpływu na sprawy państwowe), z tym że większość rdzennych Francuzów jest również katolikami, więc tak naprawdę wiele nas łączy. 

katedra Chartres
 Katedra w Chartres (archiwum własne)
Zwróćcie uwagę na asymetrię w jej budowie.
Katedra ma dwie różne wieże :)

Atmosfera w kościele : bardziej wyluzowana. Zanim jeszcze rozpocznie się msza, Francuzi rozmawiają ze sobą, żartują. Zachowanie ciszy w kościele nie jest postrzegane jako oznaka szacunku, jak to jest w Polsce. Po zakończeniu mszy, ksiądz często wychodzi do wiernych, żegna się z nimi w drzwiach kościoła.

Modlitwy : Wypowiadane są na stojąco, ponieważ w kościele we Francji w ogóle lub prawie w ogóle się nie klęczy.

Komunia : Francuzi nie mają zwyczaju spowiadać się w konfesjonale. W trakcie mszy świętej odmawiają wspólnie akt pokuty (spowiedź powszechna)  i później wszyscy razem przystępują do Komunii. Pamiętam,  kiedy po raz pierwszy przekroczyłam próg kościoła we Francji. Było to jakieś 10 lat temu. Kościół był niewielki. Tylko kilku wiernych. Do Komunii poszli wszyscy oprócz mnie. Czułam się jakbym miała na koncie jakieś poważne przewinienie ;)

Liberalne podejście : Z tego co zauważyłam, Kościół nie potępia jakoś szczególnie życia na kocią łapę czy posiadania dzieci jeszcze przed ślubem.

Przygotowania do sakramentu małżeństwa : Nie wiem, czy wygląda to tak samo w każdej parafii, ale z opowiadań znajomych wiem, że najpierw musimy wypełnić dossier, w którym wyjaśniamy dlaczego chcemy zawrzeć związek małżeński, a następnie odbyć serię spotkań z księdzem oraz z doświadczonym małżeństwem (odpowiednik nauk przedmałżeńskich). Narzeczeni mają również możliwość wprowadzenia do mszy osobistych akcentów, np. mogą wybrać pieśni, które będą śpiewane. 

Zapraszam do lektury komentarzy. Czytelnicy bloga podzielili się ciekawymi spostrzeżeniami! 

 une messe - msza
 aller à la messe - iść na mszę
célébrer / dire la messe - odprawiać mszę
un prêtre - ksiądz
un homélie - kazanie
les fidèles - wierni
une paroisse  - parafia
prier pour qqch / pour qqn - modlić się za coś / za kogoś
une prière - modlitwa
faire / dire ses prières - modlić się
prier à genoux - modlić się na kolanach
se mettre à genoux  - uklęknąć
un péché - grzech
commettre/ faire un péché - popełnić grzech
 vivre dans le péché - żyć w grzechu
se confesser - spowiadać się
communier - przyjąć komunię
le mariage religieux - ślub kościelny
un pays laïc  - państwo laickie
un pays catholique - państwo katolickie
un catholique - katolik
un croyant / une croyante - osoba wierząca
un pratiquant / une pratiquante - osobą praktykująca daną religię

 
Listę słówek z tego wpisu dostępna w mojej klasie Quizlet (darmowy program do nauki słówek, instrukcja TUTAJ) lub do ściągnięcia w formacie PDF TUTAJ


--------------------------------------------
TEMAT POKREWNY
--------------------------------------------


------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czujesz niedosyt?
Zajrzyj na Facebook, Youtube lub Quizlet :) 
------------------------------------------------------------------------------------------------------

11 komentarzy:

  1. Jak zawsze ciekawe rzeczy tu piszesz! :] Ja znów zaczynam bój z francuskim. Trzymaj kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki i oczywiście, że trzymam kciuki. Que la force soit avec toi! (niech moc będzie z Tobą;))

      Usuń
  2. o tak! wszystko prawda! :) ja nie mogłam się przyzwyczaić do braku ciszy w kościele... tam się rozmawia normalnie, a nie szeptem jak w PL! :)

    a i z reguły przyjmują Komunię do ręki, a nie do ust; niby w PL też to akceptują, ale można się narazić na dziwne komentarze księdza (tak, tak - wiem z doświadczenia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.echochrystusakrola.org/assets/files/2011-10/o_godnym_przyjmowaniu_komunii.pdf

      Usuń
  3. ciekawe rzeczy piszesz zresztą jak zwykle ;)
    sama przyjemność z czytania !

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy post! Wydaje mi się, że oficjalnie Polska też jest krajem laickim, czy też neutralnym światopoglądowo (różnie się to określa), w każdym razie oficjalnie panuje rozdział kościoła od państwa...Mnie niedawno zaciekawił temat sakramentów - istnieje sakrament 'profession de foi' (kiedyś nazywany 'Communion solennelle'), przyjmowany około 12 roku życia. Poza tym będąc na chrzcinach, byłam zaskoczona przystępowaniem do tego sakramentu dzieci 4, 5 letnich. A tak ogólnie mówiąc, też byłam zaskoczona brakiem klęczenia i przystępowaniem ogółu zgromadzonych do komunii :) Poza tym ciekawym jest odczytywanie Pisma Świętego i dawanie komunii przez osoby świeckie.. Kościoły są bardzo skromne, przeważnie piękne, zabytkowe, w środku jedynie szary kamień, brak koloru na ścianach, mało rzeźb, obrazów, krzesła drewniane...Ogólnie panuje atmosfera wspólnoty, a księża na końcu mszy stoją w drzwiach żegnając się z wiernymi i dyskutując na różne tematy...Tyle moich spostrzeżeń..;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje pierwsze doświadczenie z francuskim kościołem nie tylko jako turystki ale też osoby uczestniczącej we mszy to opactwo Saint Benoit sur Loire - dostojny 1000letni kościół, msza łacińska (dlatego też tam zostałam zabrana) i totalny luz wszystkich zebranych... faktycznie, do komunii tłum oprócz mnie :) ale wrażenia bezcenne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję wszystkim za podzielenie się swoimi spostrzeżeniami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. we Francji inaczej niż u nas wyglądają też cmentarze.
    nie ma zwyczaju stawiania na grobach kwiatów ani zniczy, zamiast nich są jedynie proste tabliczki z krótkimi adnotacjami w rodzaju "naszej matce", "kochanej przyjaciółce" itp.
    nie ma też chyba zwyczaju odwiedzania grobów bliskich w 1 listopada, gdy była akurat tego dnia na paryskim Père-Lachaise, można tam było spotkać wyłącznie Polaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za ciekawy komentarz. Ja również byłam zdziwiona, jak 10 lat temu po raz pierwszy postawiłam nogę na francuskim cmentarzu. Co kraj to obyczaj. A Francuzi w tej materii mają wyraźną tendencje do minimalizmu, który czasem może otrzeć się wręcz o obojętność.

      Usuń
  8. Czyli dla Nich to po prostu kolejna impreza do zaliczenia. W Polsce dla wielu także, na szczęście jednak u nas ludzie jeszcze znają powagę Sakramentu, bo tam to już chyba tylko opłatek. Rewolucja jednak wydaje owoce nawet po tak długim czasie.

    OdpowiedzUsuń