poniedziałek, 12 września 2016

Kolorowe skojarzenia i idiomy

Jakie kolory kojarzą Wam się z jesienią? Bo mnie najbardziej czerwony, żółty i brązowy. A z czym kojarzą Wam się te trzy kolory w kontekście Francji? Postanowiłam pójść nieco dalej w moich skojarzeniach, zobaczcie co z tego wyszło :)




MOJE SKOJARZENIA : 
- le vin rouge (czerwone wino), czyli francuskie dobro narodowe ;) jesień to natomiast pora winobrania; według statystyk z 2015 roku, przeciętny Francuz wypija rocznie 42 litry wina; jak wybrać dobre i w miarę tanie wino? przeczytajcie mój miniporadnik enologiczny! tylko pijcie z umiarem, nie chce mieć Was na sumieniu ;)
- le rouge à lèvres (szminka) najlepiej czerwona, czyli atrybut każdej typowej paryżanki, dzięki któremu, bez większego wysiłku, czuje się zawsze elegancko i kobieco; koniecznie do przetestowania nad Wisłą ;)
- le carton rouge (czerwona kartka), czyli wspominamy Euro 2016, które odbyło się we Francji i emocje, których dostarczyli nam nasi dzielni piłkarze; przy okazji odsyłam Was do wpisu o 4 sportowych idiomach
- la semelle rouge (czerwona podeszwa), czyli mityczne już szpilki Christian Louboutin; ostatni konkurs na blogu wykazał, że wśród Czytelniczek jest wiele fanek butów na obcasie :)

IDIOMY :
- être dans le rouge, czyli mieć debet na koncie (szczególnie jesienią, po szalonych wakacjach we Francji ;)) 

- voir rouge, czyli wpaść w gniew, wściec się (czyżby reakcja na debet?? ;))

CZASOWNIK : rougir (II grupa) = (o osobach) zaczerwienić się pod wpływem emocji (wstydu, złości, etc.), zarumienić się 


MOJE SKOJARZENIA :
les pages jaunes (dosł. żółte strony), czyli francuska książka telefoniczna z numerami firm, urzędów, szpitali, etc.; możecie sami sprawdzić jak działa TUTAJ; przy okazji odsyłam Was do serii artykułów na temat rozmowy telefonicznej po francusku (1) automatyczna sekretarka (2) gwiazdka czy krzyżyk (3) jak przygotować się do rozmowy przez telefon
- le maillot jaune (żółta koszulka), czyli marzenie każdego kolarza biorącego udział w wyścigu Tour de France; więcej TUTAJ
- le jaune d’œuf (żółtko), czyli jeden z głównych składników la crème brûlée, który bezapelacyjnie kojarzy się z Francją; przepis TUTAJ ; idealny na jesienną chandrę ;) 


IDOM :
- rire jaune, czyli śmiać się nieszczerze, zmuszać się do śmiechu

CZASOWNIK : jaunir (II grupa) = żółknąć 


MOJE SKOJARZENIA :
- la galette, czyli bretoński naleśnik z mąki gryczanej o pięknym brązowym kolorze, więcej TUTAJ; idealnie poprawia humor, kiedy za oknem siąpi i wieje

 
 - la bière brune, czyli ciemne piwo nazywane we Francji brązowym (piwo jasne to la bière blonde); no nie, znowu ten alkohol ;) przy okazji zapraszam do lektury mojego przewodnika po francuskich napojach i alkoholach

 - Sophie la girafe w brązowe cętki czyli chyba najbardziej znana francuska zabawka na świecie; założę się, że większość francuskich dzieci gryzła ją, kiedy wychodziły im zęby ;)

CZASOWNIK : brunir (II grupa) = brązowieć, opalać się

----------------------------------

Nie wiem, czy zauważyliście, ale wiele czasowników II grupy pochodzi od przymiotników, w tym od kolorów. Zajrzyjcie TUTAJ po więcej przykładów.  

----------------------------------

Dzisiejszy wpis powstał w ramach projektu Miesiąc Języków, w którym udział bierze ponad 25 blogów językowo-kulturowych. Pełną listę znajdziecie na naszym grupowym blogu pod TYM linkiem. Wczoraj specjalny wpis opublikowała Joanna z bloga Specyfika języka, dzisiaj wraz ze mną publikuje Beata z bloga Viennese Breakfast, a jutro Delfina z bloga Na Litwie i Aleksanda z bloga Niemiecka Sofa. Zapraszam do lektury! Różnorodność gwarantowana :)

 
------------------------------------

A Wam z czym kojarzą się te 3 kolory w kontekście Francji?
 

2 komentarze:

  1. Musze powiedziec, ze la galette bardziej kojarzy mi sie z noir, gdyz gryka jest nazywana rowniez blé noir i mowimy przewaznie la galette de blé noir.
    Natomiast brun we francuskim (czyli kolor brunatny - zreszta czy przymiotnik brunatny nie pochodzi od brun?) kojarzy mi sie z faszyzmem i wszelkimi wspolczesnymi trendami nacjonalistycznymi i skrajnie prawicowymi. Mamy zarowno we francuskim jak i w polskim wyrazenie "chemises brunes", mowimy rowniez o brunatnej ksiedze.
    Nie znalam natomiast wyrazenia la semelle rouge, ale to chyba dlatego, ze nie interesuje sie moda. Znam natomiast "tapis rouge" z festiwalu z Cannes oraz wyrazenie "dérouler pour quelqu'un le tapis rouge".
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za bardzo cenny komentarz :) Zostając przy koszulach i wątku historycznym, to kiedyś ubieranie się w kolorze żółtym (être habillé en jaune), oznaczało bycie Żydem. Stąd później, w czasie Drugiej Wojny światowej żółta gwiazda.

    Ach, jak ja mogłam zapomnieć o tapis rouge ;)

    OdpowiedzUsuń