środa, 21 sierpnia 2013

se vouvoyer, czyli jak nie urazić teściowej

Jakiś czas temu rozmawiałam z koleżanką o tym, jakiej formy grzecznościowej najlepiej używać, zwracając się do francuskiej teściowej. W Polsce sprawa jest prosta : albo zwracamy się per mamo (we Francji nie do pomyślenia!), albo jesteśmy po imieniu. Stąd pomysł na krótką analizę formy grzecznościowej  "vous".


Każdy, kto zaczyna przygodę z językiem francuskim, dowiaduje się wcześniej czy później, że istnieje forma grzecznościowa "vous", czyli zwracanie się na Pan/ Pani ----> czasownik se vouvoyer.

Używamy jej, kiedy zwracamy się do obcej dla nas osoby, która może lub nie musi być od nas starsza wiekiem (w urzędzie, w sklepie, w banku, na ulicy, w piekarni, w szkole, etc.)

Madame / Monsieur + forma grzecznościowa "vous" 

Excusez-moi Madame, avez-vous l'heure?  
Przepraszam Panią, czy wie Pani, która jest godzina?

Excusez-moi Monsieur, pourriez-vous me renseigner? 
Przepraszam Pana, czy może Pan udzielić mi informacji? 

Jak natomiast zwracać się do osoby, którą już dobrze znamy, ale nie wypada nam przejść z nią na "ty" (---> czasownik se tutoyer)?  Myślę tutaj o koleżance lub koledze z pracy czy starszej wiekiem sąsiadce. W Polsce używamy zwrotu Pan / Pani + imię => Pani Aniu, Panie Zbyszku...(unikajcie tej kalki w rozmowach z Francuzami, mogą być zdziwieni tą formą!). We Francji, w celu zmniejszenia dystansu, używamy formy :

IMIĘ + forma grzecznościowa "vous"

Anne, pouvez-vous envoyer le fax à Monsieur Dupont, s'il vous plaît?
Do sekretarki : Anne, czy może Pani wysłać faks do Pana Dupont?

A jak zatem zwrócić się do naszej tytułowej teściowej, która jeszcze nie zaproponowała nam przejścia na "ty"? Najlepiej będzie również użyć konstrukcji  imię + "vous", która w moim odczuciu będzie tutaj pośrednią formą między "vous" a "tu".

Marie, pouvez-vous me passer le sel, s'il vous plait?
Do teściowej w trakcie niedzielnego obiadku : Marie, czy może mi Pani* podać sól? 

*ponieważ forma ta nie ma swojego odpowiednika w języku polskim, moje tłumaczenie niestety nie oddaje dokładnego sensu zdania (może ktoś z Was ma jakąś propozycję???)


Ciekawostka:
W niektórych rodzinach z "wyższych sfer" istnieje zwyczaj, że dzieci nawet do rodziców zwracają się przez "vous". Jest to również forma okazywania szacunku. 

Mère, pouvez-vous me donner 10 euros? 
Mamo, czy Mama/Matka** może mi dać 10 euro?

Père, téléphonez-moi plus tard.  
Ojcze, niech Ojciec zadzwoni do mnie później.

**Tutaj użyłam zabiegu stylistycznego polegającego na użyciu 3 osoby liczby pojedynczej (trochę jak z filmów, gdzie zwracano się do służącej : "Marysiu, niech Marysia poda obiad";) 


Francuzi bardzo przestrzegają zasad savoir-vivre'u. Jeśli nie chcemy nikogo urazić, używajmy formy "vous", nawet jeśli mamy do czynienia z równolatkiem czy osobą od nas młodszą, np. pytając kogoś o drogę.

W sytuacjach nieformalnych, np. na imprezie u kumpla, przy poznawaniu nowych ludzi, możemy od razu zwracać się do nich na "tu". Użycie "vous" byłoby sztuczne i ktoś mógłby odebrać nas za sztywniaków ;)

Dygresja gramatyczna :
Używając formy grzecznościowej "vous", musimy pamiętać, że nie uzgadniamy jej do liczby mnogiej, ale do liczby pojedynczej rodzaju żeńskiego lub męskiego!! 


Czy mówi Pani po francusku? :D:D
vous êtes intelligent(e)s (do grupy osób)
vous êtes intelligent (do jednego mężczyzny na Pan) 
vous êtes intelligente (do jednej kobiety na Pani)

vous vous êtes promené(e)s (do grupy osób)
vous vous êtes promené (do jednego mężczyzny na Pan)
vous vous êtes promenée (do jednej kobiety na Pani)



7 komentarzy:

  1. Ja do swych francuskich teściów mowilam zawsze per vous , ale po imieniu. I co dziwne moj malzonek mowil do nich podobnie choc w rodzinie kuzyni mowili do rodzicow "per vous", ale + Mère/Père.
    W jego rodzinie dziadkowie na przyklad mowili do siebie tez "per vous" +imie, choc w nastepnym pokoleniu zwyczaje juz sie zmienily i malzonkowie mowili sobie "per tu" .
    Ciekawe, ale teraz po latach wydaje mi sie, ze gdybym wowczas mala tesciow Polakow, to chyba przez gardlo by mi nie przeszlo mowic do nich mamo/tato, co kojarzylo mi sie tylko i wylacznie z moimi rodzicami.
    Sama tez wole byc mama tylko dla moich synow :)) Zobaczymy co przyniesie przyszlosc, bo a nuz obzenia sie z Polkami i ktos w dobrej wierze kiedys do mnie bedzie "mamuskowal" ? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Niko za ciekawy komentarz! Osobiście bardzo lubię formę "vous". Jest bardzo wygodna i wyratuje nas z każdej opresji. Czasami tak się do niej przyzwyczaję, że jak ktoś zaproponuje mi przejście na "tu", to ciężko jest mi się przestawić, szczególnie jeśli jest to osoba dużo starsza ode mnie :) PS. A z "mamuśkowaniem" masz rację. Matka jest tylko jedna! :)

      Usuń
  2. Tak się zastanawiam i może w języku polskim mogło by to zabrzmieć tak:
    Marie, pouvez-vous me passer le sel, s'il vous plait? - Marie, czy podalibyście (podałybyście) mi sól?
    Mère, pouvez-vous me donner 10 euros? - Mamo, mogłybyście (moglibyście) mi dać 10 euro?
    Père, téléphonez-moi plus tard. - Ojcze, zadzwońcie do mnie później.
    Nie jestem filologiem polskim, więc to tylko takie moje przypuszczenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. O widzę, że poruszyłaś podobny temat co ja ostatnio :) Moja teściowa akurat nie przepada za mówieniem do niej po imieniu i dopiero w dniu ślubu powiedziała mi,że mogę się tak do niej zwracać (ale o przejściu na "ty" nie wspomniała...). Trochę mnie to teraz uwiera, bo mimo sporej różnicy wieku mówienie do niej na "vous" wydaje mi się sztuczne. Jeszcze jedno: według jej opowieści jeszcze całkiem niedawno także we Francji zwracano się do teściowej per 'Maman', więc nie jest to tak zupełnie obce francuskiej kulturze. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Twój post przypomniał mi o moim poście, który czekał na dopieszczenie i publikację :) Czyli do ślubu, zwracałaś się do teściowej cały czas per Madame? Ciekawe co piszesz o zwrocie "per Maman". Może to jakaś bretońska tradycja? Ja współcześnie nigdy się z nim nie spotkałam. Natomiast z opowiadań moich francuskich koleżanek wiem, że czasami przejście na "ty" z teściami, pojawia się np. po urodzeniu pierwszego dziecka ;)

      Usuń
    2. Do ślubu zwracałam się do niej po prostu przez "vous", czyli bardziej bezosobowo. 'Madame" byłoby w moim odczucie przesadą ;) Ja z kolei mam wrażenie, obserwując różne rodziny dookoła, że bardzo często synowa mówi do teściowej na "ty". Możliwe, że urodzenie dziecka jest teraz swego rodzaju przełomem, którym kiedyś był ślub, zdarzający się teraz coraz rzadziej we Francji. Ale zwrotu 'Maman' faktycznie też nigdzie nie słyszałam. Pozdrowienia :)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń