Jeden z Czytelników pyta, w jaki sposób można poprawić rozumienie ze słuchu.
Proponuję metodę małych kroków, ale zanim ją opiszę, chciałabym zwrócić Wam uwagę na parę czynników, które utrudniają rozumienie języka francuskiego w mowie :
- rozbieżność między ortografią a wymową (inaczej się pisze, inaczej czyta)
- łączenia międzywyrazowe, które powodują, że znany układ słów może brzmieć obco (il est allé [ile ale] nagle staje się [ile tale], czyli il est (t) allé)
- zbitki słowne, czyli wymawianie wielu słów jakby były jednym (pamiętam, że zagadką dla mnie było słowo "riolé", które później okazało się całym wyrażeniem "riz au lait", czyli ryż na mleku :))
A żeby tego było mało, to Francuzi z natury bardzo szybko mówią.
Nie jest to zatem łatwa sprawa. Należy uzbroić się w cierpliwość, dużo słuchać i ćwiczyć.
METODA MAŁYCH KROKÓW
Materiały:
Zaopatrujemy się w nagrania z transkrypcją, które odpowiadają naszemu poziomowi. Jeśli rzucimy się na głęboką wodę, to tylko niepotrzebnie się sfrustrujemy. Osoby, które dopiero zaczynają przygodę z językiem francuskim, powinny unikać zbyt długich nagrań. Warto też wybierać nagrania o różnej tematyce, by móc się rozwijać językowo w różnych dziedzinach. Korzystajmy również ze specjalnie do tego przeznaczonych ćwiczeń. Są one opatrzone pytaniami, które można potraktować jako podpowiedź.
Krok I
Słuchamy całego nagrania i próbujemy wyłapać sens i słowa klucze.
Krok II
Nagranie dzielimy na fragmenty i próbujemy wyłapać szczegóły.
Krok III
Słuchamy nagrania, śledząc wzrokiem transkrypcję. Możemy zauważyć, że wiele słów jest nam znanych, tylko ucho ich jeszcze nie wyłapuje. Podkreślamy łączenia międzywyrazowe. Bardzo często to one są odpowiedzialne za problemy ze zrozumieniem.
Krok IV
Tłumaczymy nowe słowa i wyrażenia. Z pomocą nagrania uczymy się je poprawnie wymawiać.
Zdaję sobie sprawę, że metoda ta jest bardzo czasochłonna, ale chyba dość skuteczna. Pozwala nam na dokładne przeanalizowanie nagrania i wyłapanie niuansów, nowych słów i wspomnianych wyżej łączeń międzywyrazowych.
Radio, telewizja, Internet. Każde źródło jest dobre. Na początek wybierajmy programy czy audycje z dziedzin, które są nam znane. Z pewnością wielu rzeczy się domyślimy. Oglądajmy reportaże. Obraz ułatwia zrozumienie. Słuchajmy piosenek. Na początku będziemy rozumieć tylko pojedyncze słowa, później zdania a na końcu całe fragmenty :)
Jeśli chodzi o osobiste doświadczenia, to moje rozumienie ze słuchu poprawiło się znacząco z chwilą, kiedy zaczęłam regularnie wyjeżdżać do krajów francuskojęzycznych jako fille au pair. Ale to były inne czasy. Rzadko kto miał stały dostęp do Internetu. Aby móc oglądać filmy francuskie, trzeba było mieć satelitę na dachu, a nagrania były dostępne głównie na kasetach, które po entym przesłuchaniu traciły bardzo na jakości :)
A Wy jakie macie sposoby?