Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sztuka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sztuka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 czerwca 2017

Nos, Cyrano i konkurs

Lubicie swój nos - le nez, potocznie le pif ? Jest długi - long, prosty - droit, spiczasty - pointu, zadarty - retroussé, inaczej w trąbkę - en trompette, orli - en bec d'aigle, a może duży niczym ziemniak - en patate? Czy zdarza Wam się robić coś na nos - faire quelque chose au pif, czyli na czuja? Kiedy ostatnio spotkaliście się z kimś nos w nos - se retrouver nez à nez avec quelqu'un, czyli wpadliście przypadkiem na kogoś na ulicy? A może ktoś wodził Was za nos  - mener quelqu'un par le bout du nez, by następnie zaśmiać się Wam prosto w nos (twarz) - rire au nez de quelqu'un? Mam nadzieję, że nie! Ja ostatnio przysnęłam i zaryłam nosem w klawiaturę - piquer du nez, oglądając w Internecie szepczące youtuberki, o których wspominałam na Facebooku (KLIK).

A czy wiecie, kto ma największy nochal 👃 we Francji? Wiadomo - Cyrano de Bergerac 😜  Jest to tak oczywiste jak nos na środku twarzy - cela se voit comme le nez au milieu de la figure! 


Już za kilka dni będzie można obejrzeć w Polsce sztukę Cyrano de Bergerac prosto z Paryża. Z tej okazji mam dla Was KONKURS i dwa podwójne zaproszenia!! Sądząc po materiałach promocyjnych, szykuje się prawdziwa uczta kulturalna! Zwiastun TUTAJ.

sobota, 29 kwietnia 2017

Francuskie ploteczki 4/2017

Co wydarzyło się w kwietniu we Francji? Całkiem sporo! Zapraszam na kwietniowe francuskie ploteczki. Wcześniejsze wpisy z tej serii znajdziecie w prawej kolumnie bloga pod tym samym tytułem.


Prima aprilis, bo się pomylisz! Miesiąc zaczął się od dowcipów (une blague, une farce) oraz nieprawdziwych informacji w mediach (un canular). We Francji dodatkowo dzień ten minął pod znakiem ryb albo papierowych (więcej TU), albo czekoladowych (więcej TU). Au fait, czy wiecie, jak powiedzieć po francusku Nabrałem Cię! albo Dałem się nabrać! Nie? Zajrzyjcie koniecznie TU!

niedziela, 5 lutego 2017

Comédie-Française w kinie [+konkurs]

Kiedy góra nie może pójść do teatru, to teatr przyjdzie do góry 😀

Moi drodzy frankofile i frankofonii, kinomanii i teatromanii!

Mam dla Was super wiadomość. Od stycznia możecie oglądać w polskich kinach sztuki teatralne prosto z Francji, a dokładnie z teatru Comédie-Française w Paryżu. Są to transmisje na żywo i retransmisje. Nie ruszając się z Polski, możecie podziwiać grę francuskich aktorów na deskach jednego z najsławniejszych teatrów na świecie, założonego w 1680 roku. 
 

Jak można przeczytać na stronie Na żywo w kinach, Komedia Francuska była pierwszym w Europie teatrem narodowym, czyli grającym przedstawienia w języku narodowym, a nie w językach oryginału. Stała się pierwowzorem takiej działalności artystycznej dla innych krajów, w których także zaczęły powstawać sceny narodowe. Więcej informacji zdradzi Wam sam Andrzej Seweryn w TYM krótkim wideo. Aktor związany jest z paryskim teatrem od ponad 20 lat. Jako jeden z trzech cudzoziemców jest jego honorowym socjetariuszem (sic!).

wtorek, 12 listopada 2013

Seraphine - recenzja

Krzysztof Krauze powiedział ostatnio, przy okazji promocji swojego najnowszego filmu "Papusza" o romskiej poetce Bronisławie Wajs, że "na świecie jest więcej Papusz i Nikiforów".

Nie wiem, czy Francja ma swoją Papuszę, ale na pewnego ma swojego Nikifora i to w dodatku w spódnicy. Myślę tutaj o Séraphine Louis zwanej Séraphine de Senlis (1864-1942), malarce samouku (la peintre autodidacte), która uwielbiała malować przyrodę, głównie kwiaty i liście. Do malowania używała farb, które sama produkowała z roślin lub krwi zwierząt. Jej obrazy zaliczane są do sztuki naiwnej (l'art naïf). 

Po raz pierwszy zetknęłam się z postacią artystki dzięki filmowi "Séraphine" z 2008 roku, który otrzymał aż 7 Cezarów (m.in. nagroda za najlepszy film oraz nagroda dla najlepszej aktorki dla odtwórczyni oczywiście głównej roli Yolande'y Moreau). Jest to pięknie nakręcona opowieść o kobiecie, która żyje tylko po to, aby malować. Silnie uduchowiona, nierozumiana przez społeczeństwo, żyjąca w swoim własnym świecie, maluje, bo tak jej nakazuje jej wewnętrzny głos oraz Bóg. Obrazy Séraphine pewnie nigdy nie ujrzałyby światła dziennego (voir le jour), gdyby nie pewien niemiecki kolekcjoner dzieł sztuki (le collectionneur d'art), u którego Séraphine pracowała jako sprzątaczka (la femme de ménage). To on przez przypadek (par hasard) odkrył jej talent (artystka miała wtedy prawie 50 lat), wyciągnął z biedy i wystawił jej obrazy w Paryżu. Niestety historia Séraphine nie kończy się happy endem... ale o tym musicie przekonać się już sami. Zapraszam Was do obejrzenia filmu. Moja ocena : 8/10. 




 




 Wszystkie zdjęcia pochodzą oczywiście z Internetu.

wtorek, 22 października 2013

"cocu" z obrazu J. Steena i jego tajemniczy rywal

Każdy pretekst jest dobry do nauki nowych słówek. Dziś chciałabym Wam zaproponować naukę słówek poprzez malarstwo :) Odkryłam świetną stronę artips.fr z anegdotami (une anecdote) na temat dzieł sztuki (une œuvre d'art). Jest to darmowa strona prowadzona przez nauczycieli i studentów historii sztuki (l'histoire de l'art), przewodników muzealnych (un guide de musées), artystów (un artiste) oraz miłośników malarstwa (un amateur de peinture). Są to bardzo krótkie anegdotki (dosłownie 5 minut czytania) z ciekawym słownictwem. Wystarczy zapisać się na ich newslettera. Maile wysyłane są codziennie od poniedziałku do czwartku. Mają również swoją stronę na Facebooku.

Po tym przydługawym wstępie, przejdźmy do meritum, czyli do słowa cocu, które pojawiło się już w tytule wpisu.

Z języka potocznego cocu (czytamy [kɔky]) oznacza rogacza, czyli męża zdradzonego przez żonę. 
Faire cocu son mari / cocufier son mari oznacza przyprawić mężowi rogi, czyli zdradzić go (tromper son mari). 

Przyjrzyjcie się obrazowi i znajdźcie wśród przedstawionych na nim postaci naszego rogacza (le cocu) oraz kochanka żony (l'amant).

Kliknij, aby powiększyć.
Jan Steen "La célébration de la naissance", 1664

Jak łatwo się domyślić, zdradzonym mężem jest mężczyzna trzymający na ręku swoje nowo narodzone dziecko (un nouveau-né), kochankiem zaś dużo młodszy od niego mężczyzna udający się do wyjścia i przyprawiający mu rogi za pomocą dwóch palców. To on jest prawdziwym ojcem dziecka (le véritable père de l'enfant) i jak można wnioskować po uśmiechu (un sourire) na jego twarzy, odczuwa satysfakcję z faktu, że dopuścił się cudzołóstwa (commettre un adultère).

Podsumowanie :
Słowo cocu może być zarówno rzeczownikiem : un cocu jak i przymiotnikiem: un mari cocu.
Najczęściej odnosi się do mężczyzn, ale również może odnosić się do kobiet :  elle est cocue, une femme cocue, faire cocue sa femme.

poniedziałek, 9 maja 2011

Żółwie pod Wieżą Eiffla

W tym roku, z okazji obchodów upamiętniających zakończenie II wojny światowej, na placu przed Wieżą Eiffla pojawiło się 1000 białych żółwi. Powstały one w latach 90tych z hełmów żołnierzy z różnych krajów.

la deuxième guerre mondiale - druga wojna światowa
la tortue - żółw
le casque - hełm
le soldat - żołnierz
mille - tysiąc 

sobota, 19 lutego 2011

Zdjęcia w świetle księżyca

Adam Łach (Lunaris) jest polskim fotografem, który wynalazł oryginalną metodę robienia zdjęć przy świetle księżyca (lunografia)! Współpracuje z artystami z Francji - Céline Angèle i Jean Daniel Fricker, których fotografuje w nietypowych aranżacjach przy pełni księżyca. 

la lune - księżyc
la pleine lune - pełnia księżyca
le clair de lune - światło księżyca







* wszystkie zdjęcia pochodzą z oficjalnych stron artystów

niedziela, 2 stycznia 2011

MAMIKA, czyli super grand-mère z Francji

ONA : babcia po 90-tce - Frederika Goldberger
ON : wnuczek, fotograf - Sacha Goldberger
Ich wspólny projekt "MAMIKA", czyli seria portretów starszej pani w dość zaskakujących sytuacjach znalazł we Francji wielu fanów. Na początku zdjęcia miały być tyko próbą wyciągnięcia babci z depresji, w rezultacie stały się początkiem niezwykłej, pełnej humoru sesji fotograficznej.
Oto kilka zdjęć Mamiki. 
Więcej na stronach :



I kto by nie chciał mieć takiej babci? :)