Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bretania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bretania. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lipca 2015

Za kierownicą, czyli moje drogowe zaskoczenia

Wierni Czytelnicy bloga na pewno wiedzą, że postanowiłam po latach wsiąść ponownie za kółko (se mettre au volant). Prawo jazdy (le permis de conduire) zrobiłam jeszcze na studiach, a egzamin zdałam za drugim razem (réussir du deuxième coup). Do tej pory przemieszczałam się po drogach, albo na rowerze (à vélo), albo jako pasażer (un passager / une passagère). Tej wiosny, postanowiłam w końcu wziąć byka za rogi (prendre le taureau par les cornes), wyjść z mojej strefy komfortu (modne obecnie pojęcie ;)) i wziąć kilka lekcji jazdy (ponieważ mam już prawo jazdy, lekcje te nazywają się des cours de perfectionnement). Cena lekko powaliła mnie na kolana - 38 euro za 45 minut!!! Ale jak powiedziało się A, trzeba powiedzieć B :) Umówiłam się więc na jazdę w jednej z pobliskich szkół (une auto-école). Trafił mi się bardzo dobry (i przystojny!) instruktor (un moniteur), który od razu zrozumiał, w czym tkwi mój problem. Półtorej godziny później wysiadłam z samochodu (descendre de la voiture) zadowolona - silnik zgasł mi tylko dwa razy hehe (czasownik caler - kliknij TUTAJ) i bardzo zmęczona - ogarnięcie jednocześnie skrzyni biegów (la boîte de vitesses) i poleceń instruktora w języku francuskim okazało się dla mnie zbyt dużym wysiłkiem intelektualnym ;) 

Źródło : Internet

poniedziałek, 25 maja 2015

5 rzeczy, których nie wiesz o Bretanii


Zapraszam Was na nowy wpis z serii "W 80 blogów dookoła świata". Dla niewtajemniczonych : jest to projekt, w którym polscy blogerzy językowo-kulturowi, rozsiani po całym świecie, wybierają jeden wspólny temat i przedstawiają go ze swojej perspektywy.

Do tej pory na blogu, w ramach projektu, ukazało się 7 wpisów, które znajdziecie TUTAJ.

Dziś, po raz kolejny, udamy się w podróż do Bretanii! Oto 5 ciekawostek, o których nie przeczytacie w żadnym przewodniku ;) 


1. W Bretanii, wiele znaków drogowych (des panneaux de signalisation routière) podaje informacje w dwóch językach : francuskim i bretońskim.  Jak widać na poniższych zdjęciach, język ten jest bardzo intrygujący :) Znaczenia jednych słów można się domyślić z łatwością, szczególnie jeśli zna się kilka języków obcych, znaczenie innych jest nie do rozszyfrowania! 

środa, 25 lutego 2015

Bretania od A do Z



Zapraszam Was na nową edycję W 80 blogów dookoła świata. Dla niewtajemniczonych : jest to projekt, w którym polscy blogerzy językowo-kulturowi, rozsiani po całym świecie, wybierają jeden wspólny temat i przedstawiają ze swojej perspektywy. 

Do tej pory na blogu, w ramach projektu, ukazało się 6 wpisów, które znajdziecie TUTAJ.
Tym razem motywem przewodnim stał się alfabet :) Zapraszam Was do odkrycia "mojej Bretanii" pełnej smaków, dźwięków i interesujących miejsc! 


wtorek, 3 lutego 2015

Bécassine

Poznajcie Bécassine - pierwszą damę francuskiego komiksu (une bande dessinée), która świętowała wczoraj swoje 110. urodziny :) Nawet Google nie przeszedł obojętnie obok tego wydarzenia.


czwartek, 1 stycznia 2015

Gwellan Hetou!

Drodzy Czytelnicy !
W tym roku postanowiłam złożyć Wam życzenia noworoczne po... bretońsku :) 


Tłumaczenie
Meilleurs Vœux 2015

Tematy pokrewne :

środa, 16 kwietnia 2014

Bretońska mentalność

Myślę, że to zdjęcie jest idealnym podsumowaniem bretońskiej mentalności.
Mieszkańcy Bretanii często podkreślają swoją odmienność. Czują się przede wszystkim Bretończykami, a dopiero później Francuzami. A niektórzy z nich, jak widać na załączonym dowodzie rzeczowym, nie mają w ogóle ochoty utożsamiać się z resztą Francji.



Zdjęcie zrobione w Vannes.

środa, 6 listopada 2013

Myś dnia (12)

Po indiańskim lecie, nastał czas prawdziwej deszczowej jesieni. Ale lepiej nie narzekać, bo jak mawiają Bretończycy :

En Bretagne, il ne pleut que sur les cons.

W Bretanii, deszcz pada tylko na [głowy] kretynów.

un con (pot.) = kretyn, dureń, idiota, palant

ne .... que = TYLKO (nie mylić z negacją!!)

Źródło: Internet

Temat pokrewny:
Lato w Bretanii 
Pod chmurką

niedziela, 22 września 2013

Port Crouesty (Bretania)

Dziś początek kalendarzowej jesieni, a tymczasem w Bretanii... prawie 30 stopni i piękne słońce!!! To lato wydaje swe ostatnie tchnienie ;) 
Na zdjęciach jeden z bardziej malowniczych portów w Morbihan - Port Crouesty.

Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

 


un phare = latarnia


Mały też potrafi ;)

une chapelle = kapliczka

czwartek, 1 sierpnia 2013

Rochefort-en-terre (Bretania) cz. II

Dziś wyjawię Wam prawdziwy powód mojej wizyty w Rochefort-en-terre. Mało kto wie, ale przy jednej z głównych uliczek, za wysokim murem kryje się zamek, czyli un château. Dostrzec go może jedynie wprawne oko. Zamek jest niedostępny dla zwiedzających, ale od czasu do czasu, przy specjalnej okazji i za niewielką opłatą, można go zwiedzić z zewnątrz. Tym razem zamek otworzył przed turystami swoje podwoje z okazji Fête des plantes, czyli Święta roślin.

 Kliknij zdjęcie, aby powiększyć.

Zamek a raczej zameczek został wybudowany w miejscu średniowiecznej fortecy, czyli une forteresse médiévale, po której ostał się jedynie fragment muru.




Wybudowany na początku XX wieku przez amerykańskiego malarza Alfreda Klotsa jako letnia rezydencja, czyli une résidence d'été, pod koniec lat 70.  został własnością gminy (une commune)








Spacerując po ogrodzie, można natknąć się na takie małe dzieła sztuki.






A na pobliskiej łące można podziwiać śliczną kapliczkę, czyli une petite chapelle.



poniedziałek, 29 lipca 2013

Rochefort-en-terre (Bretania) cz. I

Niedziela zaczęła się od porannej burzy. Na szczęście po południu wyszło słońce i mogliśmy udać się na zaplanowaną wycieczkę do Rochefort-en-terre. Miasteczko jest mi już dobrze znane, ale tym razem nadarzyła się niepowtarzalna okazja, żeby pojechać tam jeszcze raz. Ale o tym w kolejnym poście :)

Rochefort-en-terre położone jest około 25 minut jazdy samochodem od Vannes. Znane jest z malowniczych kamiennych domków, kwiatów, naleśnikarni, lodów oraz bretońskich wypieków. Mimo kapryśnej pogody miasteczko odwiedziły w tym dniu tłumy zwiedzających. Musiałam się nieźle nagimnastykować, żeby zrobić zdjęcia bez czyjejś głowy lub ręki w kadrze. A Pana Ch., któremu kończyła się cierpliwość, musiałam przekupić Kouign Amannem :)


Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. 















A za drzwiami tego uroczego domku znajduje się prawdziwy skarbiec bretońskich ciasteczek oraz najlepsze lody w okolicy :) 









Ciąg dalszy nastąpi !

środa, 17 lipca 2013

Château de Suscinio (Bretagne)

Pogoda w Bretanii nauczyła mnie jednego : jeśli jest słońce, korzystaj z niego, bo za dwa dni może znowu zacząć padać ;)  Dlatego ostatnio wybraliśmy się na plażę. Jest to nasza ulubiona miejscówka. Nie dość, że położona zaledwie 20 minut drogi samochodem od Vannes, to jeszcze z widokiem na zamek Suscinio

Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.


Zamek pochodzi z okresu średniowiecza i był letnią rezydencją książąt Bretanii. Można go zwiedzić, ale uprzedzam, że kryje w sobie jedynie kilka pustych komnat. Lepiej wybrać się na spacer dookoła zamku i urządzić piknik w cieniu pobliskich drzew, a następnie udać się w kierunku plaży, skąd widok na zamek jest naprawdę imponujący.

l'entrée, czyli wejście do zamku

une tour, czyli jedna z wież

une douve, czyli fosa
 
tylna część zamku

boczna część zamku
la plage, czyli plaża (ok. 500 m od zamku)


widok na zamek od strony plaży

wtorek, 2 kwietnia 2013

Concarneau (Bretania)

Korzystając z stosunkowo ładnej jak na panujące warunki pogody, opuściliśmy nasz departament Morbihan i udaliśmy się do sąsiadów, czyli do departamentu Finistère. Obraliśmy kurs na miasto portowe Concarneau położone w malowniczej zatoczce pełnej łódek i kutrów. 

Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.










Największą atrakcją Concarneau jest XIV-wieczne Ville Close, czyli dokładnie tłumacząc "zamknięte miasto". Położone jest na wyspie i obwarowane murem.

Źródło : Internet
 Ville Close vue du ciel, czyli z lotu ptaka. 

Po prawej stronie widać most, który prowadzi na wyspę.


W swoim murach Ville Close kryje wąskie uliczki pełne sklepów i restauracji,  ogromny park oraz muzeum poświęcone tutejszemu rybołówstwu. 

Kuter rybacki będący częścią muzeum.


Źródło : Internet
W jednej z licznych kamienic znajduje się La Maison du Kouign Amann [czytaj kłineman]. Według wystawionych na widok klientów certyfikatów, produkuje się tutaj najlepsze Kouign Amann w Bretanii. Cóż to takiego? Otóż jest to jedno z najbardziej popularnych ciastek w tym regionie. Bardzo słodkie i wręcz ociekające masłem, czasami z dodatkiem jabłka lub gruszki. Osobiście wolę klasyczne, bez żadnych dodatków. 


sobota, 15 grudnia 2012

Nolwenn Leroy - nowa płyta

O Nolwenn Leroy pisałam już jakiś czas temu, przy okazji wydania przez nią płyty "Bretonne" (2010), na której oddaje hołd swojej małej ojczyźnie - Bretanii. Album jest prawdziwą perełką. Składają się na niego przepiękne bretońskie pieśni i piosenki, śpiewane po francusku jak i po bretońsku (!) Album odniósł ogromny sukces. TUTAJ znajdziecie trzy utwory pochodzące z tej płyty. Teledyski do tej płyty mają niepowtarzalny klimat!

Niedawno ukazał się kolejny album artystki zatytułowany "Ô filles de l’eau" (2012), również utrzymany w bretońskiej tonacji. Oba albumy zasługują na uwagę. Do tej pory został dopiero nakręcony jeden oficjalny teledysk. Link podaje poniżej. 

I pomyśleć, że Nolwenn zaczęła swoją karierę w muzycznym reality show "Star Academy", śpiewając typowe popowe kawałki ;)



Trailer do albumu 



"Juste pour me souvenir"

Oficjalny teledysk dostępny TUTAJ

"Ahes"



"Homeland"

 Niestety jeszcze nie wszystkie utwory są dostępne na youtubie :/

czwartek, 21 czerwca 2012

Ete pluvieux en Bretagne

To zdjęcie znalazłam przez przypadek na FB. Idealnie odzwierciedla panujcą aktualnie w Bretanii aurę ... Niestety....



pluvieux / pluvieuse - deszczowy/deszczowa
une région pluvieuse
une journée pluvieuse
un été pluvieux 
des vacances pluvieuses