Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja - savoir-vivre. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja - savoir-vivre. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 grudnia 2014

Champagne pour tout le monde!

Dziś w nocy pożegnamy stary rok, a przywitamy nowy :) Otworzonych zostanie miliony butelek, z których szampan będzie lał się strumieniami. 

le champagne - szampan
une bouteille de champagne - butelka szampana
ouvrir / déboucher une bouteille - otworzyć butelkę
couler à flots - lać się strumieniami 
un bouchon - korek
un tire-bouchon - korkociąg 

We Francji, na szampana potocznie mówi się le champ les bulles (dosłownie bąbelki)*

środa, 25 czerwca 2014

Wakacje we Francji - rady praktyczne

 

Dzisiejszy post powstał w ramach projektu "W 80 blogów dookoła świata". Polskie blogerki rozsiane po całym świecie wybierają wspólny temat i przedstawiają go z perspektywy kraju, w którym mieszkają lub którym się interesują. Z tego miejsca odsyłam do archiwalnego wpisu o książkach będącego częścią niniejszego cyklu (kliknij TUTAJ). 

Ponieważ wielu z Was planuje już wakacje, postanowiłyśmy podzielić się  naszym doświadczeniem i udzielić Wam kilku dobrych rad :) Oto kwestie, które powinniście wziąć pod uwagę, wybierając się w podróż do Francji.

środa, 21 sierpnia 2013

se vouvoyer, czyli jak nie urazić teściowej

Jakiś czas temu rozmawiałam z koleżanką o tym, jakiej formy grzecznościowej najlepiej używać, zwracając się do francuskiej teściowej. W Polsce sprawa jest prosta : albo zwracamy się per mamo (we Francji nie do pomyślenia!), albo jesteśmy po imieniu. Stąd pomysł na krótką analizę formy grzecznościowej  "vous".


Każdy, kto zaczyna przygodę z językiem francuskim, dowiaduje się wcześniej czy później, że istnieje forma grzecznościowa "vous", czyli zwracanie się na Pan/ Pani ----> czasownik se vouvoyer.

Używamy jej, kiedy zwracamy się do obcej dla nas osoby, która może lub nie musi być od nas starsza wiekiem (w urzędzie, w sklepie, w banku, na ulicy, w piekarni, w szkole, etc.)

Madame / Monsieur + forma grzecznościowa "vous" 

Excusez-moi Madame, avez-vous l'heure?  
Przepraszam Panią, czy wie Pani, która jest godzina?

Excusez-moi Monsieur, pourriez-vous me renseigner? 
Przepraszam Pana, czy może Pan udzielić mi informacji? 

Jak natomiast zwracać się do osoby, którą już dobrze znamy, ale nie wypada nam przejść z nią na "ty" (---> czasownik se tutoyer)?  Myślę tutaj o koleżance lub koledze z pracy czy starszej wiekiem sąsiadce. W Polsce używamy zwrotu Pan / Pani + imię => Pani Aniu, Panie Zbyszku...(unikajcie tej kalki w rozmowach z Francuzami, mogą być zdziwieni tą formą!). We Francji, w celu zmniejszenia dystansu, używamy formy :

IMIĘ + forma grzecznościowa "vous"

Anne, pouvez-vous envoyer le fax à Monsieur Dupont, s'il vous plaît?
Do sekretarki : Anne, czy może Pani wysłać faks do Pana Dupont?

A jak zatem zwrócić się do naszej tytułowej teściowej, która jeszcze nie zaproponowała nam przejścia na "ty"? Najlepiej będzie również użyć konstrukcji  imię + "vous", która w moim odczuciu będzie tutaj pośrednią formą między "vous" a "tu".

Marie, pouvez-vous me passer le sel, s'il vous plait?
Do teściowej w trakcie niedzielnego obiadku : Marie, czy może mi Pani* podać sól? 

*ponieważ forma ta nie ma swojego odpowiednika w języku polskim, moje tłumaczenie niestety nie oddaje dokładnego sensu zdania (może ktoś z Was ma jakąś propozycję???)


Ciekawostka:
W niektórych rodzinach z "wyższych sfer" istnieje zwyczaj, że dzieci nawet do rodziców zwracają się przez "vous". Jest to również forma okazywania szacunku. 

Mère, pouvez-vous me donner 10 euros? 
Mamo, czy Mama/Matka** może mi dać 10 euro?

Père, téléphonez-moi plus tard.  
Ojcze, niech Ojciec zadzwoni do mnie później.

**Tutaj użyłam zabiegu stylistycznego polegającego na użyciu 3 osoby liczby pojedynczej (trochę jak z filmów, gdzie zwracano się do służącej : "Marysiu, niech Marysia poda obiad";) 


Francuzi bardzo przestrzegają zasad savoir-vivre'u. Jeśli nie chcemy nikogo urazić, używajmy formy "vous", nawet jeśli mamy do czynienia z równolatkiem czy osobą od nas młodszą, np. pytając kogoś o drogę.

W sytuacjach nieformalnych, np. na imprezie u kumpla, przy poznawaniu nowych ludzi, możemy od razu zwracać się do nich na "tu". Użycie "vous" byłoby sztuczne i ktoś mógłby odebrać nas za sztywniaków ;)

Dygresja gramatyczna :
Używając formy grzecznościowej "vous", musimy pamiętać, że nie uzgadniamy jej do liczby mnogiej, ale do liczby pojedynczej rodzaju żeńskiego lub męskiego!! 


Czy mówi Pani po francusku? :D:D
vous êtes intelligent(e)s (do grupy osób)
vous êtes intelligent (do jednego mężczyzny na Pan) 
vous êtes intelligente (do jednej kobiety na Pani)

vous vous êtes promené(e)s (do grupy osób)
vous vous êtes promené (do jednego mężczyzny na Pan)
vous vous êtes promenée (do jednej kobiety na Pani)



środa, 12 czerwca 2013

Sekrety francuskiej lodówki

Zastanawialiście się kiedyś, co Francuzi wieszają na swoich lodówkach oprócz zdjęć (une photo), pocztówek (une carte postale), kolorowych magnesów (un magnets), paragonó (un ticket de caisse) i ulotek (un trac)? 


Na pozór francuska lodówka (un réfrigérateur, w skrócie un frigo) nie różni się niczym szczególnym od innych lodówek na świecie. No właśnie, na pozór :) Można bowiem wypatrzeć na niej przedmioty, które powiedzą nam wiele o francuskiej mentalności (la mentalité) i o francuskich tradycjach. 

UN FAIRE-PART 

W znaczeniu podstawowym un faire-part oznacza pisemne zaproszenie na ślub, chrzciny lub na inną okazję.  Ale un faire-part może również oznaczać pisemne zawiadomienie o narodzinach dziecka. We Francji istnieje tradycja, że rodzice wysyłają takie zawiadomienia do rodziny i znajomych w ciągu miesiąca lub dwóch od dnia narodzin ich pociechy. Oprócz zdjęć noworodka (un nouveau-né) zawiera również szereg innych informacji : datę urodzenia dziecka, jego wagę, wzrost oraz imiona... Tak, tak, imiona, nie jedno imię :) We Francji wielu rodziców nadaje dzieciom drugie, trzecie, czwarte a nawet piąte imię (!), po babci, dziadku, ulubionym  bohaterze z kreskówek ;). Wszystkie są oficjalne i wszystkie muszą figurować w dokumentach. Charles ma ich aż cztery. Kiedyś dość popularne wśród francuskich rodzin z tradycjami było nadawanie imion dwuczłonowych: Pierre-Yves, Pierre-Emmanuel, Anne-Sophie, etc. Obecnie jednak tego typu imiona zaczynają lekko trącić myszką i są wypierane przez inne modne i oryginalne imiona.

Ale wracając do naszego faire-part... Kiedy otrzymamy takie zawiadomienie mniej lub bardziej fantazyjne, zrobione ręcznie lub zamówione przez Internet, musimy koniecznie umieścić je na naszej lodówce, gdzie powinno powisieć przez kilka tygodni, aby rodzice widzieli, że pamiętamy o ich dziecku :) 


Oto część naszej kolekcji. Jak widać po dominującym kolorze różowym, same dziewczyny :) Bardzo podoba mi się ten zwyczaj. Miło dostać zdjęcie nowego obywatela świata. Poza tym pamięć jest zawodna, a tak jest gdzie zerknąć ;) 

 UNE CARTE DE REMERCIEMENT

Jest to kartka z podziękowaniami od młodej pary (les jeunes mariés) za przyjęcia zaproszenia na ich ślub i za wspólną zabawę. Najczęściej jest to zdjęcie zrobione podczas sesji ślubnej : on w garniturze (un costume), ona w białej sukni (une robe blanche), z odpowiednim tekstem na odwrocie. Podobnie jak w przypadku faire-part, zdjęcie powinno zająć honorowe miejsce na naszej lodówce :) 


A Wy co myślicie o tych francuskich zwyczajach? Podobają Wam się?

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czujesz niedosyt?
Zajrzyj na Facebook, Youtube lub Quizlet :) 
------------------------------------------------------------------------------------------------------ 

środa, 5 czerwca 2013

Au revoir, salut a może tchao?

Dawno, dawno temu podręczniki do nauki języka francuskiego wyglądały całkiem inaczej niż teraz. Rzadko zwracano w nich uwagę na ciekawostki czy różnice kulturowe. Dlatego kiedy pojechałam po raz pierwszy do Francji pracować jako fille au pair i kiedy usłyszałam, że większość osób na pożegnanie mówi tchao a nie salut, to zaczęłam się zastanawiać, czy faktycznie jestem we Francji, czy może jednak we Włoszech 😝 Oczywiście bardzo szybko sama zaczęłam używać (żeby nie powiedzieć nadużywać) tego zwrotu. Często w ten sposób żegnam się z moimi uczniami. Na początku naszych wspólnych lekcji niektórzy uważali to za coś dziwnego, ale bali się zapytać, stąd ten wpis.
 

Źródło: Internet

POWITANIE
- Bonjour = Dzień dobry
- Salut = Część
- Coucou => używane jako synonim do salut, często w smsach (skrót cc) albo jako zwrot mający na celu zwrócić czyjąś uwagę coucou, c'est moi! (kuku/ hej to ja!)
- Bonsoir = Dobry wieczór


POŻEGNANIE
- Au revoir = Do widzenia (w mowie potocznej Francuzi często zjadają sylabę  "re" i mówią au voir!!)
- Salut (używane zarówno na powitanie jak i na pożegnanie!)
- Tchao / Ciao (obie formy są poprawne)= Cześć (bardzo popularne!)
- Bye-bye = Cześć
- Bonsoir  = Dobranoc (używane zarówno na powitanie jak i na pożegnanie, jeśli mamy dopiero wczesny wieczór!)
- Bonne nuit = Dobranoc (używane, kiedy jest już późny wieczór i czas kłaść się spać


Jako ciekawostkę dodam, że we Francji bonsoir obowiązuje już od około godziny 17. Na początku nie mogłam się do tego przyzwyczaić, bowiem w Polsce dobry wieczór mówi się zazwyczaj, kiedy zaczyna zapadać zmrok (np. w Bretanii, w lecie, ściemnia się dopiero około godziny 22, a może i później).

Chciałam również zwrócić uwagę na użycie zwrotu Adieu, czyli Żegnaj. Używamy go jedynie w sytuacji, kiedy nie mamy zamiaru już nigdy więcej zobaczyć danej osoby. 

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Francuzie, ściągnij buty!

Według staropolskich zasad dobrego wychowania, Polak w gościach ściąga buty! Wystarczy, że przekroczy próg nieswojego domu, a już schyla się, by rozwiązać sznurowadła. Cóż, taki ci to polski odruch bezwarunkowy ;) Nawet jeśli gospodarz lub gospodyni lekko zaprotestują to i tak Polak skończy w skarpetkach. Trzeba szanować cudzą pracę. W końcu odkurzanie i mycie podłóg wymaga czasu i energii. Jeśli Polak będzie miał szczęście, to dostanie pantofle, takie specjalne, zarezerwowane wyłącznie dla gości ;)

Natomiast Francuz nigdy w skarpetkach lub w cudzych kapciach chodzić nie będzie! We Francji nie ma zwyczaju ściągania butów. Ba, widziałam nawet domy, w których domownicy chodzą w butach od rana do wieczora (nie od dziś wiadomo, że Francuzi za czystością nie przepadają:P). Więc niech Wam nawet nie przyjdzie do głowy prosić Francuza o ściągnięcie butów. Jeszcze się na Was obrazi i dopiero będzie. No chyba, że bezpieczeństwo Państwa od tego zależy ;)

A jak już postanowicie przeprowadzić się do Francji, by zamieszkać w jakiejś paryskiej mansardzie lub w domku z niebieskimi okiennicami z widokiem na morze, to nigdy, przenigdy, nie kupujcie dywanów. Wasi francuscy znajomi zadepczą je butami w ciągu miesiąca, góra dwóch ;) 

Źródło : Internet

niedziela, 11 grudnia 2011

Mme czy Mlle ?

Madame czy Mademoiselle? Oto jest pytanie, które stawiają sobie współczesne francuskie feministki. Ale od początku.... 
W teorii mianem Mademoiselle (Panienka) określa się niezamężne dziewczyny i kobiety, natomiast mianem Madame (Pani) każdą kobietę z obrączką na palcu. W praktyce wygląda to jednak odrobinę inaczej. Nikt nie zwróci się do czterdziestoletniej, niezamężnej kobiety per Mademoiselle, ponieważ brzmiałoby to dość absurdalnie, wręcz śmiesznie. Dlatego w tej sytuacji nie patrzy się na stan cywilny danej kobiety, ale raczej na jej wiek. Gdy jako studentka jeździłam do Francji, zwracano się do mnie per Mademoiselle. Kiedy przeprowadziłam się tutaj prawie 4 lata temu, francuskie społeczeństwo zaczęło widzieć wie mnie już tylko Madame, chociaż w dalszym ciągu jestem wierna mojemu panieńskiemu nazwisku ;). Oczywiście jeśli chodzi o wypełnianie wszelkiego rodzaju formularzy, kobieta niezamężna, bez względu na wiek, zaznaczy zawsze krateczkę z Mlle. 
Ale co do tego mają francuskie feministki? Otóż nie podoba im się, że kobieta musi na każdym kroku afiszować się ze swoim stanem cywilnym, swoją przynależnością do męża lub jej brakiem, podczas gdy mężczyzna posługuje się wyłącznie tytułem Monsieur. Kilka tygodniu temu francuskie organizacje feministyczne ponownie poruszyły ten temat, chcąc doprowadzić do całkowitego usunięcia tytułu Mademoiselle. Innym krajom już się to udało. Czy uda się to także Francji? A może tytuł Mademoiselle jest za głęboko zakorzeniony we francuskiej kulturze?

Uwaga na liczbę mnogą! 

Mademoiselle (Mlle)  =>  Mesdemoiselles
Madame (Mme)        =>  Mesdames     
Monsieur (M.)          =>  Messieurs            

Ciekawostka :
Jeśli chcemy przedstawić Pana i Panią Dubois jako małżeństwo, możemy zrobić to na dwa sposoby :
- Madame et Monsieur Dubois
- przed dodanie rodzajnika les przed nazwisko => les Dubois (również w znaczeniu rodzina Dubois)  

Czasami można użyć skróconej formy demoiselle na określenie młodej dziewczyny, jak w piosence "La belle demoiselle", którą śpiewa Christophe Maé. 

wtorek, 2 sierpnia 2011

Do 4 buziaków sztuka

Ci, którzy postawili już kiedyś nogę we Francji, na pewno zauważyli, że Francuzi to bardzo całuśny naród :) Na powitanie w policzek całują się (albo wystarczy lekkie otarcie policzka o policzek i wysłanie całusa w powietrze) nie tylko kobiety z kobietami czy kobiety z mężczyznami, ale także mężczyźni z mężczyznami. 
faire la bise
Oczywiście mowa tutaj już o bardziej zażyłych relacjach (przyjaciele, rodzina) aczkolwiek w pracy, między osobami pracującymi ze sobą od dawna też jest to jak najbardziej normalne (no może nie między mężczyznami). Natomiast w relacjach bardziej oficjalnych wystarczy zwykły uścisk dłoni. 

serrer la main
Ta dość sympatyczna forma witania się może jednak przysporzyć nam pewne trudności, ponieważ we Francji całujemy się w policzek 2 razy (najczęściej), 3 razy albo nawet 4 razy. Wszystko zależy od panujących zwyczajów oraz regionu. Aby więc uniknąć "pocałowania powietrza", najlepiej już na wstępie sprecyzować ilość buziaków. W tym celu możemy użyć tego oto prostego zdania "Moi, j'en fais 4" (jeśli lubimy całować 4 razy:).  
Całujemy się nie tylko na powitanie, ale także na pożegnanie.
Z doświadczenia wiem, że niestety nie da obejść się tej tradycji, która na początku wydawać się może trochę dziwna, szczególnie jeśli musimy całować całkiem obce nam osoby. Na początku mojej przygody we Francji, trochę z przekory a trochę z braku tego typu przyzwyczajenia, kiedy ktoś mnie przedstawiał ludziom w moim wieku, podawałam im rękę. Spotykało się to z lekkim zdziwieniem i byłam odbierana jako osoba dość chłodna. Musiałam więc szybko zaprzestać tej praktyki:) 
Przy powitaniu nie możemy nikogo pominąć. Jeśli w pomieszczeniu znajduje się 20 osób to musimy przywitać się i wycałować wszystkich po kolei. Bon courage!