Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pytania i odpowiedzi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pytania i odpowiedzi. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 lipca 2015

Zgasł mi samochód!

Jedna z moich uczennic postanowiła po latach odkurzyć swoje prawo jazdy (le permis de conduire) i wsiąść za kierownicę (se mettre au volant). Tak entuzjastycznie opowiadała o swoich perypetiach na drodze (sur la route), że postanowiłyśmy przerobić słownictwo związane z samochodem. Oczywiście nie trzeba było długo czekać, by padło TO pytanie.... Pytanie odnoście zjawiska, przez które większość młodych kierowców (un conducteur)  budzi się w nocy oblanych potem, a na samą myśl o rondzie (un rond-point) lub skrzyżowaniu (un carrefour) dostaje palpitacji serca ... Tak, tak, dobrze się domyślacie. Pytanie brzmi : jak powiedzieć, że zgasł nam samochód? ;)


niedziela, 3 maja 2015

Dołeczki w policzkach

Moi uczniowie zasypują mnie bardzo różnymi pytaniami. Jedne są bardziej oczywiste, inne mniej :) Postanowiłam regularnie się nimi z Wami dzielić. Oto pierwsza ciekawostka.

Paulina zapytała mnie, jak będą dołeczki w policzkach. Jej mąż takie ma :D 

Źródło : Internet

czwartek, 29 maja 2014

Ascension

W tym roku, czwartek 29 maja jest we Francji dniem wolnym od pracy (un jour férié). Jedna z Czytelniczek zastanawia się dlaczego. Już spieszę z odpowiedzią :)

Tego dnia we Francji, ale również w innych krajach takich jak Belgia, Szwajcaria, Niemcy czy Norwegia obchodzone jest święto kościelne (une fête religieuse) nazywane l'Ascension, czyli Wniebowstąpienie Pańskie. Jest to święto ruchome (une fête mobile) obchodzone zawsze w czwartek (jeudi) 40 dni po Niedzieli Wielkanocnej (le dimanche de Pâques). 

Francuzi nie są zbyt praktykującymi katolikami (les catholiques pratiquants), więc zamiast iść na mszę (aller à la messe) wolą ten czas wykorzystać na odpoczynek. Często biorą wolny piątek (faire le pont) i wyjeżdżają gdzieś na długi weekend.

L'Ascension : élévation miraculeuse de Jésus-Christ dans le ciel, quarante jours après sa résurrection. 
                                                                        (źródło : le Petit Robert)

une icône = ikona

wtorek, 25 lutego 2014

1001 wyrażeń

Dzisiejszy wpis dedykuję przede wszystkim Joannie, Uli i Andżelice MN, które wypatrzyły na jednym ze zdjęć na fanpage'u pewną książkę... 


Les 1001 expressions préférées des Français to skarbnica wiedzy na temat ulubionych powiedzonek Francuzów, których jest, według autora, dokładnie 1001!! Znajdziecie w niej wszystko, od bardziej wyszukanych wyrażeń mających swoje źródło w Biblii, mitologi czy historii, po wyrażenia bardziej współczesne i kolokwialne. Każde wyrażenie opatrzone jest obszernym wyjaśnieniem wraz z przykładem użycia, co pomaga w zapamiętywaniu. 

piątek, 8 listopada 2013

Ne explétif - skąd czerpać wiedzę

Ostatnio jeden z Czytelników zapytał mnie o ne explétif spotykane głównie w zdaniach z użyciem trybu łączącego subjonctif. Nie jest to zagadnienie proste, ale dla pocieszenia powiem, że ne explétif stosuje się głównie w języku literackim, gdzie jego użycie jest najczęściej fakultatywne, w języku potocznym zaś zanika. 

Skąd czerpać wiedzę?
Proponuję zajrzeć do poniższych pozycji albo skontaktować się bezpośrednio ze mną za pomocą formularza kontaktowego po lewej stronie :D


 1. Najwięcej szczegółowych informacji wraz z przykładami znajdziecie w podręczniku Gramatyka języka francuskiego od A do...B2 (strony 239-241). O tej pozycji pisałam już wcześniej TUTAJ.

2. Możecie również zajrzeć do Gramatyki języka francuskiego. Larousse. (strony 239-240). Znajdziecie w niej najważniejsze informacje wraz z przykładami

3. Jeśli natomiast chcecie poćwiczyć użycie ne explétif, odsyłam do książki Grammaire Progressive du Français, niveau perfectionnement (rozdział 85).

Jeśli znacie jakieś inne ciekawe źródła na ten temat,
chętnie się z nimi zapoznam.

czwartek, 31 października 2013

Słówko dnia : la Faucheuse

Dziś rano, rozmawiając o Halloween, jeden z moich uczniów zapytał mnie, jak powiedzieć przebrać się za Śmierć. No właśnie, jak Francuzi nazywają tę zakapturzoną kobiecą postać z kosą w ręku? 

Źródło : Internet


niedziela, 6 października 2013

un SMS vient d'arriver....

Un SMS vient d'arriver, j'ai 18 ans,
Envolée ma virginité, je suis plus un enfant.
L'horloge tourne, les minutes sont torrides
Et moi je rêve d'accélérer le temps.


Oto fragment tekstu znanej piosenki L'horloge tourne Mickaela Miro. W każdej zwrotce bohater piosenki (żeby nie nazwać go szumnie podmiotem lirycznym;)) otrzymuje tajemniczego smsa. No właśnie, jak powiedzieć po francusku sms? - pyta jedna z czytelniczek.  

SMS po francusku to :
un SMS [czytamy : esemes]
un texto [czytamy : teksto]
albo zwyczajnie un message 

A na koniec zapraszam Was do wysłuchania wspomnianej piosenki :)


Cały tekst piosenki dostępny TUTAJ.  

czwartek, 3 października 2013

mettre quelqu'un dans sa poche

Czytelniczka Asia zastanawia się, jak przetłumaczyć zdanie chercher à mettre tout le monde dans sa poche. Zdanie kryje w sobie wyrażenie idiomatyczne, więc nie można go przetłumaczyć dosłownie. Ale po kolei...


chercher à faire qqch = essayer de faire qqch
czyli
próbować coś robić

mettre quelqu'un dans sa poche
[dosłownie : włożyć kogoś do swojej kieszeni]
przeciągnąć / przekabacić kogoś na swoją stronę
zaskarbić sobie czyjeś zaufanie
owinąć sobie kogoś wokół palca


Propozycja tłumaczenia : próbować przeciągnąć wszystkich na swoją stronę 

Źródło : Internet

niedziela, 8 września 2013

Strony z wymową

Już nie po raz pierwszy spotykam się na blogu z prośbą, aby obok francuskich słówek pojawiała się ich transkrypcja fonetyczna, która ułatwiłaby naukę szczególnie osobom zaczynającym przygodę z językiem francuskim. Poprawny zapis fonetyczny wymaga użycia symboli, które nie występują w naszym alfabecie. Trzeba je kopiować z innego źródła. Dlatego spełnienie Waszej prośby wymagałoby ode mnie dodatkowych nakładów pracy, na które w tej chwili nie mogę sobie pozwolić. Dlatego postanowiłam podać strony, które pomogą Wam opanować poprawną wymowę francuskich słówek bez mojej pomocy:) Postaram się jednak dopisywać transkrypcję fonetyczną do słów o bardziej skomplikowanej wymowie.

Jeśli nie macie na stanie zwykłego papierowego słownika z transkrypcją fonetyczną, z pomocą mogą Wam przyjście te oto strony :  

1. FORVO (pl.forvo.com)
Mój numer 1. Stronę odkryłam dzięki Wam, drodzy Czytelnicy :) Słowa czytane są przez prawdziwych frankofonów z różnych krajów jak Francja, Szwajcaria czy Kanada. 

2. PONS  (www.pons.com)
Tego słownika nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Do każdego hasła dołączono nagranie z poprawną wymową. Wystarczy kliknąć na ikonę głośnika, aby miła Pani przeczytała dla Was dane słowo lub wyrażenie.  

3. GOOGLE TRANSLATOR 
Nie dość że tłumaczy, to jeszcze poprawnie czyta :)

4. ACAPELA  

Jeśli nie znajdziecie jakiegoś słowa w słowniku PONS, możecie użyć syntezatora mowy ACAPELA. Wystarczy wpisać dane słowo lub nawet całe zdanie, a program komputerowy przeczyta je dla Was. Niestety jak to z maszynami bywa, nie są one nieomylne i zdarzają się błędy, szczególnie jeśli chodzi o wymowę zapożyczeń z innych języków. Aby zmniejszyć margines błędu, pamiętajcie o zachowaniu oryginalnej ortografii francuskich słów. Pomoże Wam w tym wpis o Francuskiej klawiaturze


5. WIKTIONNAIRE 

W tym słowniku znajdziecie zarówno zapis fonetyczny jak również wiele innych przydatnych informacji (różne znaczenia danego słowa, synonimy, etymologię, etc.)


Jeśli znacie jakieś inne ciekawe strony z wymową, chętnie je poznam :) 

Źródło : Internet

poniedziałek, 27 maja 2013

Rodzajniki - skąd czerpać wiedzę

Rodzajniki to chyba dla nas Polaków największa zmora, jeśli chodzi o naukę języka francuskiego. Ponieważ zagadnienie to nie występuje w języku polskim, jest dla nas dość abstrakcyjne i w dodatku dość złożone. Możemy przebierać w rodzajnikach jak w ulęgałkach. Do wyboru mamy rodzajniki określone, nieokreślone, cząstkowe i ściągnięte. Aby móc poprawnie ich używać, musimy zacząć postrzegać rzeczywistość jak Francuzi. Tylko jak to zrobić?

Jedna z Czytelniczek (Paulina) pyta o książki, które pomogłyby jej w lepszym zrozumieniu tego zagadnienia.

Z mojej strony mogę polecić trzy pozycje (poziom średnio zaawansowany i zaawansowany) :

- Grammaire progressive du français, niveau avancé, rodział 1 - "Articles" : znajdziemy tutaj dość praktyczne zestawienie wszystkich rodzajników + ćwiczenia.

- Grammaire progressive du français, niveau perfectionnement, rozdziały od 18 do 24 : jest to dość nowa pozycja na rynku, bo z roku 2012; znajdziemy w niej bardzo szczegółową i obszerną analizę rodzajników + reguły i ćwiczenia; bardzo polecam! 

sobota, 16 lutego 2013

Lubi czy kocha?

Przy okazji walentynkowego wpisu jeden z Czytelników zapytał o czasownik AIMER, który można tłumaczyć jako LUBIĆ albo KOCHAĆ. Jak zatem nie pomylić się i nie wyznać przez przypadek komuś miłości? :)

AIMER + osoby

Jeśli chcemy powiedzieć, że kogoś kochamy, używamy samego czasownika AIMER:
- Je t'aime  ----> Kocham cię
- Paul aime Julie ----> Paul kocha Julie

Jeśli chcemy powiedzieć, że kogoś lubimy, musimy do AIMER dorzucić BIEN lub BEAUCOUP. 
 - Je t'aime bien / beaucoup ---> Lubię cię / Lubię cię bardzo
 - Pierre aime bien/ beaucoup Pauline mais il ne l'aime pas ---> Pierre lubi / lubi bardzo Pauline, ale jej nie kocha

AIMER + rzeczy, czynności, sytuacje

W tym przypadku problem jak powyżej nie istnieje. Jeśli chcemy powiedzieć, że lubimy coś robić lub lubimy daną rzecz, używamy konstrukcji AIMER lub AIMER BEAUCOUP / BIEN
- J'aime bien le chocolat ---> Lubię / Lubię bardzo czekoladę
- Nous aimons les animaux ---> Bardzo lubimy /kochamy zwierzęta 

Uwaga : Według jednej z moich mądrych książek, w tym przypadku wersja z samym AIMER jest rzadziej używana niż AIMER BIEN / BEAUCOUP. Ale już Petit Robert podaje obie:)

Przy okazji warto pamiętać również o czasowniku ADORER + osoby / rzeczy:
- Je t'adore ---> Uwielbiam cię
- Elles adorent l'anglais ---> One uwielbiają angielski

sobota, 9 lutego 2013

Francuski w rok oraz inne wątki poboczne

Jeden z Czytelników zadał mi kilka pytań. Oto one :

1. Czy można nauczyć się w rok komunikatywnie mówić po francusku?

2. Czy można uczyć się na raz dwóch języków,  angielskiego (kontynuacja) i francuskiego (od podstaw)?

3. Czy nauczyciele powinni posiadać autorski program nauczania, żeby przyśpieszyć proces nauki?

Moja odpowiedź na pytanie nr 1.
Według mnie można zdobyć mocne podstawy francuskiego w rok, ale zależy to od kilku czynników :
- zdolności językowych,
- motywacji,
- ilości godzin poświęcanych tygodniowo na naukę.
Trzeba dużo pracować samemu (np. kurs multimedialny), znaleźć odpowiedniego nauczyciela i pracować z różnymi materiałami, które w pierwszej kolejności pozwolą nam ćwiczyć wypowiedź ustną i rozumienie ze słuchu. 

Moja odpowiedź na pytanie nr 2.
Oczywiście, że można, szczególnie jeśli jeden z języków mamy już w jakimś stopniu opanowany. Gorzej gdybyśmy uczyli się od podstaw obu języków, choć to indywidualna sprawa. Języki obce potrzebują konsekwencji i regularności. Odradzałabym porzucenie na jakiś czas angielskiego i skupienie się wyłącznie na francuskim. Można ograniczyć naukę angielskiego, ale na pewno nie zrywać z nim kontaktu, nawet jeśli to kwestia kilku miesięcy. Poza tym para językowa angielski-francuski posiada pewne zalety. Oba języki mają wiele leksykalnych punktów wspólnych, dlatego angielski może pomóc w nauce francuskiego. Więcej na ten temat znajdziecie TUTAJ.

Moja odpowiedź na pytanie nr 3.
Zacznę od tego, że podręcznik jest tylko bazą do nauczania. Czy to w klasie, czy to na lekcjach indywidualnych nauczyciel zawsze podaje dodatkowe informacje i korzysta z innych źródeł.
Osobiście jestem za "autorskimi programami", które w pierwszej kolejności skupiają się na zagadnieniach niezbędnych do komunikacji. Nie chodzi mi tutaj o tworzenie własnych materiałów czy pisanie samodzielnie ćwiczeń. Chodzi mi o kompilację materiałów z różnych źródeł, które pozwolą nam osiągnąć określone cele. Podręczniki z reguły są tak skonstruowane, że zakładają większą ilość godzin na opanowanie danego zagadnienia i nastawione są na pracę w klasie. Z doświadczenia wiem, że "skondensowanie" materiału na poziomie podstawowym, może przynieść dobre efekty. 

A Wy co o tym wszystkim myślicie?

piątek, 1 lutego 2013

Jak poprawić rozumienie ze słuchu (1)

Jeden z Czytelników pyta, w jaki sposób można poprawić rozumienie ze słuchu. 

Proponuję metodę małych kroków, ale zanim ją opiszę, chciałabym zwrócić Wam uwagę na parę czynników, które utrudniają rozumienie języka francuskiego w mowie :
- rozbieżność między ortografią a wymową (inaczej się pisze, inaczej czyta)
- łączenia międzywyrazowe, które powodują, że znany układ słów może brzmieć obco (il est allé [ile ale] nagle staje się [ile tale], czyli il est (t) allé)
- zbitki słowne, czyli wymawianie wielu słów jakby były jednym (pamiętam, że zagadką dla mnie było słowo "riolé", które później okazało się całym wyrażeniem "riz au lait", czyli ryż na mleku :)) 
A żeby tego było mało, to Francuzi z natury bardzo szybko mówią

Nie jest to zatem łatwa sprawa. Należy uzbroić się w cierpliwość, dużo słuchać i ćwiczyć.
METODA MAŁYCH KROKÓW 
Materiały:
Zaopatrujemy się w nagrania z transkrypcją, które odpowiadają naszemu poziomowi. Jeśli rzucimy się na głęboką wodę, to tylko niepotrzebnie się sfrustrujemy. Osoby, które dopiero zaczynają przygodę z językiem francuskim, powinny unikać zbyt długich nagrań. Warto też wybierać nagrania o różnej tematyce, by móc się rozwijać językowo w różnych dziedzinach. Korzystajmy również ze specjalnie do tego przeznaczonych ćwiczeń. Są one opatrzone pytaniami, które można potraktować jako podpowiedź. 

Krok I
Słuchamy całego nagrania i próbujemy wyłapać sens i słowa klucze.

Krok II
Nagranie dzielimy na fragmenty i próbujemy wyłapać szczegóły.

Krok III
Słuchamy nagrania, śledząc wzrokiem transkrypcję. Możemy zauważyć, że wiele słów jest nam znanych, tylko ucho ich jeszcze nie wyłapuje. Podkreślamy łączenia międzywyrazowe. Bardzo często to one są odpowiedzialne za problemy ze zrozumieniem.

Krok IV
Tłumaczymy nowe słowa i wyrażenia. Z pomocą nagrania uczymy się je poprawnie wymawiać.

Zdaję sobie sprawę, że metoda ta jest bardzo czasochłonna, ale chyba dość skuteczna. Pozwala nam na dokładne przeanalizowanie nagrania i wyłapanie niuansów, nowych słów i wspomnianych wyżej łączeń międzywyrazowych.

Dodatkowo należy otaczać się językiem francuskim ze wszystkich możliwych stron, jak pisałam o tym w postach Osłuchać się z francuskim (programy telewizyjne)  i Osłuchać się z francuskim (2).
Radio, telewizja, Internet. Każde źródło jest dobre. Na początek wybierajmy programy czy audycje z dziedzin, które są nam znane. Z pewnością wielu rzeczy się domyślimy. Oglądajmy reportaże. Obraz ułatwia zrozumienie. Słuchajmy piosenek. Na początku będziemy rozumieć tylko pojedyncze słowa, później zdania a na końcu całe fragmenty :)

Jeśli chodzi o osobiste doświadczenia, to moje rozumienie ze słuchu  poprawiło się znacząco z chwilą, kiedy zaczęłam regularnie wyjeżdżać do krajów  francuskojęzycznych jako fille au pair. Ale to były inne czasy. Rzadko kto miał stały dostęp do Internetu. Aby móc oglądać filmy francuskie, trzeba było mieć satelitę na dachu, a nagrania były dostępne głównie na kasetach, które po entym przesłuchaniu traciły bardzo na jakości :)  

A Wy jakie macie sposoby?

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Jak płynnie czytać po francusku

Jacek pyta, jak nauczyć się płynnie czytać po francusku. Zna reguły wymowy, ale w praktyce napotyka na słowa, które ciężko mu przeczytać. Ale od początku...

Czy warto uczyć się reguł wymowy?
Moich uczniów mogę podzielić na dwie grupy. Pierwsza uwielbia wszelkiego rodzaju reguły, w tym te dotyczące wymowy. Chętnie je ćwiczy i potem próbuje wcielać w życie. Druga grupa stawia na intuicję i uczy się czytać, powtarzając za mną lub za nagraniem. O dziwo obie metody się sprawdzają. Wszystko zależy od osoby.

Jak się uczyć reguł wymowy?
Dla moich uczniów przygotowałam 2 strony A4 reguł wraz z przykładami, które odgrywają tutaj kluczową rolę. Dzięki nim zapamiętujemy wzrokowo odpowiednie "zbitki" liter.

Przykłady :
gn = [ń]      Pologne  montagne  peigne  poignet
oi = [ła]      toi    quoi     mois     je dois 

Czy zapisywanie fonetyczne się sprawdza?
Na początku nauki wielu uczniów zapisuje fonetycznie słowa a nawet całe zdania, używając polskich znaków. Nie jestem zwolenniczką tej metody. Wydaje mi się, że lepiej jest spróbować dane słowo rozłożyć na czynniki pierwsze i dopasować konkretne reguły wymowy.

Przykłady :
pourquoi  ---> zamiast pisać [purkła] wystarczy obok słowa lub nad nim zanotować ou = [u]  oi = [ła] (w końcu pojedyncze litery czytamy tak samo jak w języku polskim)

maison ---->  ai = [e]   s między samogłoskami = [z]  on = [ą] 

Jak ćwiczyć czytanie?

Metoda 1 : 
Nagrania z transkrypcją. Puszczamy nagranie i śledzimy wzrokiem czytany tekst. Następnie dzielimy go na mniejsze fragmenty, puszczamy ponownie nagranie, zatrzymujemy je w odpowiednich miejscach i powtarzamy za lektorem. Na początku proponuję zacząć od pojedynczych słów. Na youtubie można znaleźć filmiki poświęcone słownictwu. Kliknij TUTAJ, aby zobaczyć przykład. 

Metoda 2 :
Słuchanie piosenek, mając przed sobą słowa. W Internecie znajdziecie wiele stron ze słowami. Wystarczy w przeglądarkę wpisać tytuł piosenki + paroles (fr. słowa). Można również zajrzeć na youtube. Znajduje się tam wiele piosenek z napisami. Zaglądajcie również do komentarzy pod filmikami. Często tam widnieją słowa. Należy jednak uważać, bo zdarzają się błędy. Najlepiej tekst piosenki ściągnąć z jakiejś zaufanej strony. 

Polecam również program ACAPELA, który czyta słowa i całe zdania między innymi po francusku. Wystarczy w odpowiednie okienko wpisać tekst. Jeśli chodzi o proste słowa, to program nie ma z  nimi problemu. Gorzej jeśli wpiszemy bardziej obco brzmiące słowo.

Na co zwracać uwagę przy czytaniu?
- na "e" nieme
- na łączenia międzywyrazowe    ils (z) ont (t) ete 
- na nieczytanie ostatnich liter
- na nosówki

PS. Na dniach spróbuję zebrać znane mi źródła, gdzie można znaleźć nagrania z transkrypcją. 

PS 2. Zajrzycie również do zakładki "Teksty piosenek". 

poniedziałek, 21 stycznia 2013

TOUS - wymowa

Przy okazji postu na temat wymowy PLUS (patrz TUTAJ), jeden z Czytelników zadał pytanie na temat wymowy TOUS. Na szczęście zagadnienie jest dość proste. Wystarczy zapamiętać tylko dwie zasady.

Zasada nr 1:
TOUS wymawiamy jako [tu], kiedy stoi przed rzeczownikiem rodzaju męskiego w liczbie mnogiej:
tous les hommes
tous mes problèmes

Zasada nr 2 :
TOUS wymawiamy jako [tus], kiedy występuje jako zaimek (zastępuje grupę osób), najczęściej występuje na końcu zdania lub wyrażenia

Je vous remercie tous  ( Dziękuję wam wszystkim) 

Oto kilka przykładów. Potrenujcie wymowę. Odpowiedzi jak zwykle znajdziecie w komentarzu.

1. tous nos amis
2. tous ensemble
3. tous les jours
4. regardez tous! 
5. bonjour à toutes et à tous
6. tous les ans
7. tous les autres
8. tous ces gens-là
9. je vous embrasse tous
10. merci à tous 


piątek, 18 stycznia 2013

Putain! czyli uwaga na wulgaryzmy

Jedna z czytelniczek pyta na FB jak bardzo wulgarne jest słowo putain!, bo odnosi wrażenie, że straciło ono na sile.

Słowo putain oznacza prostytutkę, dziwkę, kurwę. Może też zamienić się w wyrażenie wykrzyknikowe putain!, które tłumaczymy jako kurwa!, cholera! i to właśnie jemu będzie poświęcony ten post. 
 

Osobiście odnoszę podobne wrażenie jak Monika. Putain! słyszę bardzo często i nie koniecznie z ust osób "z marginesu". Przypominam sobie nawet sytuację, kiedy student przeklną w ten sposób w rozmowie z wykładowcą. Z ciekawości sprawdziłam ten termin w słowniku wulgaryzmów "Le Grand Livre des gros mots"(mój ostatni nabytek, bardzo ciekawa pozycja, nie omieszkam jeszcze o niej napisać). Jego autor ocenia siłę brzydkich słów za pomocą wykrzykników. Putain! otrzymało 3 wykrzykniki, czyli według niego jest słowem bardzo wulgarnym. Według mnie putain! plasuje się gdzieś między polskim kurwa! a cholera! Zatem trzeba na nie uważać i nie nadużywać.

W języku francuskim można również spotkać wyrażenie putain de + rzeczownik, które tłumaczymy przymiotnikowo.

quel putain de temps! = co za cholerna/ pieprzona pogoda!
putain de monde = cholerny / kurewski świat

Mamy też wyrażenia putain de merde! i putain de bordel de merde!, które są jeszcze mocniejsze niż samo putain!. Lepiej unikać ich przy obcych ;)

Francuzi, którzy nie lubią używać brzydkich słów, zamiast putain! mówią punaise! (dosłownie pluskwa albo pinezka) albo purée! (tak, tak chodzi o najzwyklejsze purée ziemniaczane :), które możemy tłumaczyć jako co za klops!, kurka wodna!, etc. 

A co Wy sądzicie o słowie putain?
Temat pokrewny :

sobota, 5 stycznia 2013

Komunikacja to podstawa! (cz.I)

My Polacy mamy z nią pewne problemy. Nie chcemy mówić po francusku, blokujemy się, a za argument podajemy często brak dobrej znajomości gramatyki. Chcemy być perfekcyjni, używać idealnie skonstruowanych zdań. Spinamy się i w efekcie milczymy i frustrujemy się, że lata nauki poszły w las. Moim zdaniem to kwestia mentalności. Studiowałam z Włochami, Hiszpanami i oni zawsze odzywali się jako pierwsi. Oczywiście ktoś się może przyczepić, że włoski i hiszpański to języki romańskie, więc łatwiej było im się wysławiać po francusku, ale moim zdaniem wszystko zależy od nastawienia. Wyluzujmy! Skupmy się na przekazywaniu informacji a nie na formie! Czerpmy przyjemność z rozmowy! Zapomnijmy na chwilę o uzgadnianiu przymiotników, participe passé, etc. Ktoś, kto będzie chciał nas zrozumieć, uruchomi wszystkie możliwe zmysły i poświęci nam czas. Czasami wystarczy słowo klucz, żeby się porozumieć. Sami zapewne zauważyliście, że wiele można domyślić się z kontekstu. A im więcej mówimy (mimo że nawet z błędami), tym nasz francuski staje się lepszy. 

Jeden z czytelników chce się skupić głównie na komunikacji i pyta, które zagadnienia gramatyczne można potraktować na początku nauki po macoszemu, a które warto znać.

W pierwszej kolejności uczyłabym się :

środa, 2 stycznia 2013

Francuskie "r" i "z" - pismo ręczne

Napisała do mnie Kasia z zapytaniem o francuskie pismo ręczne (l'écriture manuscrite). Czy pisanie polskiego "r" zamiast francuskiego jest błędem? Czy powinniśmy przywiązywać wagę do tego jak piszemy francuskie "z"? 


W piśmie ręcznym alfabet (l'alphabet) francuski nieco różni się od alfabetu polskiego. Największe różnice widać w przypadku małych liter "r" i "z". Jeśli chodzi o mnie, w pierwszym odruchu nie byłam w stanie jednoznacznie odpowiedzieć, czy piszę "r" polskie czy francuskie. Po przejrzeniu notatek zauważyłam jednak, że mechanicznie piszę "r" francuskie. Musiałam wyćwiczyć je jeszcze w liceum, bo nie przypominam sobie, żeby na studiach jakoś szczególnie zwracano nam na to uwagę. To samo dotyczy u mnie literki "z".

sobota, 29 grudnia 2012

Lepsze podręczniki polskie czy zagraniczne?

NOWE WYDANIE
Jeden z czytelników prosi o recenzję podręcznika ,,Mówimy po francusku. Kurs dla początkujących" (Antoni Platkow, Mieczysław Jaworowski). Niestety ja nie miałam z nim do czynienia, ale może ktoś z Was mógłby coś na ten temat powiedzieć? 
STARE WYDANIE







Przy okazji czytelnik stawia bardzo ciekawe pytanie : Lepsze są podręczniki do nauki francuskiego napisane przez polskich autorów czy zagranicznych ? 


Wklejam komentarz, żeby bardziej wprowadzić Was w temat.

(...) jest tez parę innych książek polskich autorów i dlatego dobrze by było wiedzieć, czy ,,polskie wydania podręczników do nauki francuskiego" są godne polecenia czy tylko za takie uważa się te z wydawnictw francuskich. Czytałem dużo prac o metodach nauki języków i pisało dużo ciekawych rzeczy, np. że te wszystkie podręczniki zagranicznych wydawców to tylko ,,zarabianie", czyli pieniądze. Chodzi o to, że np. w USA jest dużo wydawców rożnych podręczników, ale w jednej formie przeznaczonej dla ,,wszystkich obcokrajowców" i np. na jednym kursie w 1 sali uczą się ludzie rożnej narodowości wg. tej samej metody, i tutaj wyczytałem zdania znanych filologów/językoznawców, że każdy naród powinien być uczony nowego języka, dostosowując materiały/tłumaczenia pod ich język/kulturę itd., żeby wyjaśnić różnice pomiędzy rodowym językiem a obcym, bo Polak inaczej będzie się uczył niż Chinczyk itp. Czyli jednym zdaniem, że każdy naród powinien być uczony indywidualnie z podręcznikami przystosowanymi tylko dla niego, tylko wtedy nie byłoby zarobku, gdyby wydawca produkował podręczniki specjalnie przeznaczone dla każdego kraju, a tak np. jest 1 wydawca 1 podręcznik i wypuszcza go na cały świat dla wszystkich odbiorców - to są zdania właśnie językoznawców, i mówią oni, że polskie wydania poszły w zapomnienie (a wg. nich są lepsze, bo są przystosowane pod kątem polskiego odbiorcy z wytłumaczonymi różnicami jerzykowymi) na rzecz masowych zagranicznych a dawno było na odwrót w Polsce i ludzie uczyli się tylko z materiałów polskiego autorstwa. Myślę, że coś w tym jest, nie wiem jak wy sadzicie? Czy polskie wydania są godne uwagi?


No właśnie, co o tym myślicie?

Ja całe życie uczyłam się z francuskich podręczników (głównie wydawnictwa Cle International i Hachette) i uważam, że sprawdzają się bardzo dobrze na polskim gruncie. Myślę, że dostosowywanie podręczników do grupy docelowej ma sens głównie w sytuacji, gdy mamy do czynienia z dwoma ekstremalnie różnymi od siebie językami. Jeśli ktoś potrzebuje komentarzy po polsku lub odnoszących się do języka polskiego, faktycznie lepiej sięgnąć po pozycję opracowaną przez Polaków, ale moim zdaniem podręczniki przygotowane przez Francuzów wyjaśniają przystępnie i uniwersalnie wiele zagadnień. Poza tym nie zawsze trzeba wyjaśniać jakieś zagadnienie gramatyczne na zasadzie porównania z językiem ojczystym. Owszem czasem to pomaga, ale chyba częściej przeszkadza. Lepiej zaufać swojej językowej intuicji :) Niestety nie znam badań na ten temat, ale jeśli specjaliści mówią, że dopasowane pod język ojczysty podręczniki bardziej się sprawdzają, to może faktycznie coś w tym jest, jak pisze czytelnik. 
 
 
Właśnie przejrzałam moją biblioteczkę i znalazłam książkę "Gramatyka języka francuskiego" (Dubois, Jouannon, Lagane) Wydawnictwo Larousse z komentarzami po polsku oraz przykładami po francusku i polsku. Polecano nam na studiach jakieś 7 lat temu. Może komuś z Was się przyda. TUTAJ znajdziecie fragment książki poświęcony zaimkom "en" i "y".

  

wtorek, 11 grudnia 2012

Czy można nauczyć się francuskiego, nie jeżdżąc do Francji?

Natalia pyta mnie w mailu, jak wyglądał mój pierwszy kontakt z Francją i czy można nauczyć się mówić dobrze po francusku, nie wyjeżdżając do krajów francuskojęzycznych. Zacznę od drugiej części pytania.

Moim zdaniem można i żywym dowodem na to jest kilka moich uczniów. Kiedy zaczynałam z nimi współpracę byli już na poziomie B2, który osiągnęli wyłącznie z pomocą polskich nauczycieli, bez wyjeżdżania na dłużej za granicę. Także ciężką pracą można wiele osiągnąć. Kluczem do sukcesu w tym przypadku jest otaczanie się ze wszystkich stron językiem (należy czytać, mówić, słuchać, oglądać a nawet śpiewać po francusku;)). Niestety jest jedno małe "ale". Osoby, które nigdy nie miały kontaktu z żywym językiem, często mówią dość "książkowo", używają literackich struktur, wyszukanego słownictwa, którego nie używa się na co dzień. Mimo że lekko "sztuczny", ich francuski jest jak najbardziej komunikatywny, więc cel został osiągnięty :)

Jednak jeśli chcemy wskoczyć na wyższy poziom, to oczywiście wyjazd do Francji lub innego kraju francuskojęzycznego jest niezbędny. Otaczając się frankofonami, nauczymy się języka potocznego, dzięki czemu nasz francuski stanie się bardziej dynamiczny. Będziemy czuć się swobodniej, zyskamy większą pewność siebie. 

Podsumowując, nie uważam, żeby wyjazd za granicę był konieczny do opanowania języka w stopniu nawet bardzo dobrym, ale na pewno jest on wskazany :)

A tymczasem wracając do pierwszej części pytania...
Pierwszy raz wyjechałam do Francji w pierwszej klasie liceum na wymianę międzyszkolną. Dopiero co zaczęłam przygodę z językiem francuskim, więc na miejscu głównie porozumiewałam się po angielsku. Oprócz zwiedzania, spędziłam weekend w prawdziwej francuskiej rodzinie i liznęłam trochę kultury.
Po liceum poszłam na studia, na filologię romańską. Po roku stwierdziłam, że nie mówię tak płynnie po francusku jakbym tego chciała. Stąd zrodził się pomysł wyjazdu do Francji na wakacje, aby pracować jako opiekunka do dzieci. Złapałam bakcyla i później pracowałam jeszcze trzykrotnie jako fille au pair (Francja, Belgia, Szwajcaria). W między czasie wyjechałam na półroczne stypendium do Pragi. Nauka francuskiego u Pepiczków okazała się mało owocna, za to życie w Pradze jak najbarziej ;) Na piątym roku studiów wyjechałam na kolejne stypendium, tym razem do Francji, do Rennes. Miałam zostać tylko na semestr, ale tak mi się spodobało, że poprosiłam o przedłużenie stypendium i udało mi się zostać na cały rok. W chwili obecnej od ponad 4 lat mieszkam w Bretanii, w Vannes. Voilà, c'est mon histoire :) 

A jak było z Wami i nauką francuskiego??