niedziela, 14 grudnia 2014

J-10 avant Noel

Święta tuż...tuż... Zapraszam Was do wspólnego odliczania (le compte à rebours). Od jutra aż do Bożego Narodzenia pojawi się na blogu jeden wpis zimowo-świąteczny. Pojawią się wpisy archiwalne (głównie z myślą o tych Czytelnikach, którzy dołączyli do nas niedawno) wzbogacone o dodatkowe informacje oraz wpisy premierowe :) 
 

czwartek, 11 grudnia 2014

O tym się mówi : le dernier otage français

W tym tygodniu został uwolniony ostatni francuski zakładnik - Serge Lazarevic, który spędził w niewoli 3 lata. Przetrzymywany był przez muzułmańskich ekstremistów w Mali. Francja jest jednym z nielicznych krajów, które zgadzają się na zapłacenie okupu, wzbudzając tym kontrowersje.

Źródło : www.1jour1actu.com

sobota, 6 grudnia 2014

La Saint-Nicolas, czyli mikołajki

Źródło : Internet

Kto był grzeczny (sage) w tym roku? Kto zasługuje na prezent (un cadeau), a kto na rózgę (un fouet)? Proszę się przyznać bez bicia ;) 

Dziś mikołajki, czyli la Saint-Nicolas (skrót od la fête de Saint-Nicolas). W przeciwieństwie do Polski, tradycja ta nie jest powszechnie znana we Francji. Wyjątek stanowi północna i północno-wschodnia część Francji, m. in. Lotaryngia i Alzacja, gdzie 6 grudnia do grzecznych dzieci przychodzi z prezentami Saint-Nicolas (nie mylić z Père Noël odpowiedzialnym za prezenty 25 grudnia), a do niegrzecznych z batem/ biczem Père Fouettard.

Saint-Nicolas odziany jest w biskupie szaty na część  świętego Mikołaja z Miry (Saint-Nicolas de Myre), który podobno jest patronem (le patron) nauczycieli, uczniów i studentów, czyli coś w sam raz dla nas :) 

Père Fouettard, jak przystało na czarny charakter, nie lubi kolorów, twarz ukrywa pod kapturem i często nosi długą brodę. Jego przydomek pochodzi od słowa un fouet, które oznacza rózgę, bat, bicz, a także trzepaczkę do ubijania piany lub pejcz - co kto lubi ;) Jego historia mrozi krew w żyłach. Przeczytacie na blogu Jagody Demain viens avec les parents. Będzie o rzeźniku, martwych dzieciach i peklowanym mięsie ;)

czwartek, 4 grudnia 2014

Konkurs Mikołajkowy!!!

KSIĄŻKA JEST PO FRANCUSKU!


Drodzy Czytelnicy i Czytelniczki!

Dziś 4. dzień akcji Blogowanie pod jemiołą, o której pisałam wcześniej TUTAJ. Mam nadzieję, że śledzicie ją uważnie i umilacie sobie czas oczekiwania na Boże Narodzenie interesującymi artykułami :) Wczoraj Dagmara z bloga Daga tłumaczy pisała o kutii, dziś moja kolej :D 

Ponieważ bloga prowadzę od dłuższego czasu i już nie raz pisałam o bożonarodzeniowych tradycjach we Francji (kliknij TUTAJ), postanowiłam przygotować dla Was konkurs, a dokładnie KONKURS MIKOŁAJKOWY :)
Nazwa konkursu nie jest przypadkowa : po pierwsze, za dwa dni w Polsce obchodzone będą Mikołajki, czyli la Saint-Nicolas (Francuzi nie obchodzą tej tradycji (oprócz bodajże Lotaryngii), prezenty wręczają sobie zazwyczaj 25 grudnia rano), po drugie, nagrodą w konkursie są dwa egzemplarze świątecznych (i nie tylko) przygód le Petit Nicolas, czyli Mikołajka PO FRANCUSKU, z dedykacją ode mnie + tajemniczy bonus, tak tajemniczy, że jeszcze sama nie wiem, co nim będzie, ale na pewno będzie on związany z Bretanią ;)