sobota, 13 sierpnia 2011

H nieme i przydechowe

Jak już Wam wiadomo, w języku francuskim nie wymawia się h. Ale tego, czego może nie wiecie to to, że istnieją dwa rodzaje h

- h nieme, czyli h muet przed którym występuje łączenie międzywyrazowe (liaison) oraz elizja (élision); dotyczy słów pochodzenia łacińskiego lub greckiego, czyli w praktyce większości słów zaczynających się od h, np. l'hôtel [lotel], les hôpitaux [lezopito]   

- h przydechowe, czyli h aspiré przed którym nie występuje ani łączenie międzywyrazowe, ani elizja; należy do mniejszości i dotyczy głównie słów pochodzenia germańskiego, angielskiego lub innego; np. le hamac [ly amak], le haricot [ly ariko] 

Wbrew pozorom umiejętność rozróżnienia h przydechowego od h niemego jest dość ważna, ponieważ zastosowanie łączenia międzywyrazowego lub elizji przed h przydechowym może zmienić znaczenie słowa, np :

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

HITY na sierpień

Oto kolejny duet francusko-angielski : Simple Plan & Marie Mai


A tutaj coś w sam raz na imprezę na plaży : Collective metisse


Shy'm

Piosenka zwiastująca nowy francuski musical : Dracula, l'amour plus fort que la mort


piątek, 5 sierpnia 2011

Skarbnica francuskich filmów

Macie ochotę na francuski film ale żaden ciekawy tytuł nie przychodzi Wam do głowy? Zerknijcie tutaj : cinema francophone Jest to blog poświęcony filmom francuskojęzycznym.

wtorek, 2 sierpnia 2011

Do 4 buziaków sztuka

Ci, którzy postawili już kiedyś nogę we Francji, na pewno zauważyli, że Francuzi to bardzo całuśny naród :) Na powitanie w policzek całują się (albo wystarczy lekkie otarcie policzka o policzek i wysłanie całusa w powietrze) nie tylko kobiety z kobietami czy kobiety z mężczyznami, ale także mężczyźni z mężczyznami. 
faire la bise
Oczywiście mowa tutaj już o bardziej zażyłych relacjach (przyjaciele, rodzina) aczkolwiek w pracy, między osobami pracującymi ze sobą od dawna też jest to jak najbardziej normalne (no może nie między mężczyznami). Natomiast w relacjach bardziej oficjalnych wystarczy zwykły uścisk dłoni. 

serrer la main
Ta dość sympatyczna forma witania się może jednak przysporzyć nam pewne trudności, ponieważ we Francji całujemy się w policzek 2 razy (najczęściej), 3 razy albo nawet 4 razy. Wszystko zależy od panujących zwyczajów oraz regionu. Aby więc uniknąć "pocałowania powietrza", najlepiej już na wstępie sprecyzować ilość buziaków. W tym celu możemy użyć tego oto prostego zdania "Moi, j'en fais 4" (jeśli lubimy całować 4 razy:).  
Całujemy się nie tylko na powitanie, ale także na pożegnanie.
Z doświadczenia wiem, że niestety nie da obejść się tej tradycji, która na początku wydawać się może trochę dziwna, szczególnie jeśli musimy całować całkiem obce nam osoby. Na początku mojej przygody we Francji, trochę z przekory a trochę z braku tego typu przyzwyczajenia, kiedy ktoś mnie przedstawiał ludziom w moim wieku, podawałam im rękę. Spotykało się to z lekkim zdziwieniem i byłam odbierana jako osoba dość chłodna. Musiałam więc szybko zaprzestać tej praktyki:) 
Przy powitaniu nie możemy nikogo pominąć. Jeśli w pomieszczeniu znajduje się 20 osób to musimy przywitać się i wycałować wszystkich po kolei. Bon courage!