czwartek, 29 maja 2014

Ascension

W tym roku, czwartek 29 maja jest we Francji dniem wolnym od pracy (un jour férié). Jedna z Czytelniczek zastanawia się dlaczego. Już spieszę z odpowiedzią :)

Tego dnia we Francji, ale również w innych krajach takich jak Belgia, Szwajcaria, Niemcy czy Norwegia obchodzone jest święto kościelne (une fête religieuse) nazywane l'Ascension, czyli Wniebowstąpienie Pańskie. Jest to święto ruchome (une fête mobile) obchodzone zawsze w czwartek (jeudi) 40 dni po Niedzieli Wielkanocnej (le dimanche de Pâques). 

Francuzi nie są zbyt praktykującymi katolikami (les catholiques pratiquants), więc zamiast iść na mszę (aller à la messe) wolą ten czas wykorzystać na odpoczynek. Często biorą wolny piątek (faire le pont) i wyjeżdżają gdzieś na długi weekend.

L'Ascension : élévation miraculeuse de Jésus-Christ dans le ciel, quarante jours après sa résurrection. 
                                                                        (źródło : le Petit Robert)

une icône = ikona

poniedziałek, 26 maja 2014

Wyniki konkursu "w karteczkach".

Drodzy Czytelnicy!

Spieszę donieść, że konkurs "w karteczkach" z wydawnictwem Compagnia Lingua został rozstrzygnięty!!! Dziękuję za wszystkie nadesłane zgłoszenia. Wśród osób, z którymi chcielibyście się spotkać, pojawiło się wiele ciekawych nazwisk. Niejednokrotnie wymienione postaci były/są dla Was źródłem inspiracji w pracy lub życiu. Dzięki nim, niektórzy z Was zaczęli uczyć się języka francuskiego :) 


Największą popularnością cieszyły się trzy osoby : Louis de Funès (3 głosy), Coco Chanel (2 głosy) i Gérard Depardier (2 głosy). Pojawiło się wiele nazwisk ze świata muzyki, m.in. Mylène Farmer, Stromae, Céline Dion, Édith Piaf, Emmanuel Moire, Sidoine, Kenza Farah czy Bertrand Cantat, a także ze świata filmu, oprócz wymienionych wyżej gwiazd pojawili się : Dany Boon, Agnès Jaoui, Jean Reno czy Catherine Deneuve. Pojawił się również szef kuchni - Auguste Escoffier, tancerka - Sofia Boutella, dziennikarz telewizyjny - Jean-Pierre Pernaut, rysownik - Jean Giraud,  prezydent Francji - François Hollande i wielu innych. Urzekły mnie również Wasze prywatne historie związane z Francją oraz chęć spotkania się z przeciętnym Francuzem czy rodakami mieszkającymi nad Sekwaną. Na uwagę zasługuje również propozycja Adama, który chciałby spotkać się z autorem bloga językowego OffQc.com, który odkrywa przed swoimi czytelnikami tajniki języka francuskiego, którym posługują się mieszkańcy Quebecu. 

Wybór był naprawdę bardzo trudny. Nagrody w postaci 5 kursów (język i poziom do wyboru) wędrują do (kolejność przypadkowa) :

(1) Weroniki, którą zauroczyła pewna historia miłosna :

Najbardziej chciałabym się spotkać z francuską żoną polskiego króla - Marysieńka Sobieską. Oczywiście jest to niemożliwe, ale dzięki znajomości języka francuskiego mogłabym przeczytać w oryginale najpiękniejsze listy największej polskiej miłości. A to właśnie w języku francuskim brzmią najlepiej ich wyznania 'notre amour ne changera jamais en anitie, ni en la plus tendre qui fut jamais' jak pisał polski król do swojej ukochanej. To właśnie francuska stała się jedną z największych polskich kochanek. Chciałabym z nią porozmawiać, o tym jak rozkochała w sobie przyszłego króla, jak sprawiła, że chciał cały swój świat rzucić do jej stóp. I czytać listy Sobieskiego uzupełniane francuskimi zdaniami, które tak pienie się czyta. 'Mon coeur, mon ame et mon tout' Sobieski. 

(2) De Monique, która chciałaby rozwijać się zawodowo u boku ...

Jeśli byłaby tylko taka możliwość, to skierowałabym swoje kroki do pani Godelieve Denys-Struyf, która jest twórcą wspaniałej metody fizjoterapeutycznej GDS, by móc się od niej dowiedzieć jak najwięcej, nauczyć się patrzeć na pacjentów jej oczami i czuć jej rękoma, a najchętniej posiedzieć z boku w gabinecie i obserwować jej codzienną pracę z pacjentami. Ponieważ to niemożliwe, bo p. Denys-Struyf już nie żyje, toteż moim celem jest poznanie j. francuskiego na tyle, by kontynuować tematykę Metody GDS, korzystając ze wskazówek następców ww twórczyni. 


(3) Basi, która chciałaby przenieść się w czasie i spotkać się z...

Chciałabym spotkać się z moją prababcią, która mieszkała po wojnie we Francji. Znam ją tylko z opowieści mojej mamy i babci, i ze starych, w większości wyblakłych zdjęć. Mam w myśli jej obraz, siedzącej w fotelu, ubranej w sukienkę, z ładnie upiętymi włosami, pochłoniętej lekturą jakiejś książki i palącej fajkę(oczywiście nie pochwalamy palenia, ale...). W obrazie tym jest pewna magia, pewna niewymuszona, minimalistyczna elegancja. Jako mała dziewczynka byłam nim zauroczona. Stał się on moim pierwszym skojarzeniem z Francją - pewien styl życia, swoista jego celebracja i docenianie zwykłych chwil. Ja dorastałam w Polsce bez kontaktu z Francją, ani z tym językiem, jednak zawsze myślami wracałam do wspomnianego obrazu i towarzyszyła mi wtedy myśl, że warto byłoby nauczyć się tego języka. Wiele razy czytałam o tym, jak język wpływa na nasz sposób postrzegania świata, jak kształtuje nasze zachowanie. Na przykład w języku polskim mamy kilkaset słów na określenie zdolności umysłowych jakiejś osoby, tylko niewielka ich część jednak to wyrazy nacechowane pozytywnie, stąd łatwiej nam krytykować niż chwalić. Podobno narody, które nie znają gramatycznego rozróżnienia na wydarzenia w teraźniejszości i przyszłości, są lepsze w oszczędzaniu pieniędzy, ponieważ widzą teraźniejszość i przyszłość jako pewną całość, a nie jedynie abstrakcyjne pojęcia. Jeśli więc język kształtuje nasze zachowanie, dlaczego nie użyć języka, żeby wykształcić pewne cechy, których obecność jest dla nas istotna? O tym właśnie chciałabym porozmawiać z moją prababcią: o jej życiu poza granicami kraju, jaki wpływ te czasy wywarły na jej życie, czy podróże rzeczywiście kształcą i poszerzają horyzonty, jakie cechy osób, którymi się otaczała pojawiły się również w jej charakterze oraz... jaki był tytuł książki, od której nie mogła się oderwać, kiedy robiono jej zdjęcie.



(4) Kasi, która chciałaby odkryć prawdę o ...

Edit Piaf. Od wielu lat była moja największa idolka, weteranka muzyki francuskiej z dawnych lat. Ale także jako osobowość; historie z jej życia zapierają dech w piersiach. Gdy tylko pojawił się film “la Mome” byłam zachwycona, oczywiście zakupiłam jak najprędzej edycję limitowaną i obejrzałam ją X razy. W te święta Bożego Narodzenia dostałam od rodziców książkę: “Edith Piaf Na balu szczęścia” i…czar prysł. Moje rozczarowanie było nie do opisania, gdy po przeczytaniu tej książki dotarło do mnie, że te wszystkie niesamowite wydarzenia z jej życia są tylko naciągniętymi, bądź też co gorsza zmyślonymi historiami, które podsuwali jej mentorzy od siedmiu boleści po to, aby zbudować jej niezwykłość na tragizmie, który miał porwać tłumy (i porwał), wiec gdyby istniała taka możliwość a niestety jest to niemożliwe z wiadomych względów, chciałabym się spotkać właśnie z nią, by opowiedziała mi, jak to było naprawdę...

(5) Adriana, który chciałby porozmawiać o "ciemnej stronie" pewnej piosenkarki...

Gdybym mógł, to spotkałbym się z Mylène Farmer - francuską piosenkarką, która niestety nie jest dobrze znana w Polsce. Mój wybór jest w pewnym sensie oczywisty, gdyż to właśnie Mylène rozbudziła moją pasję do języka francuskiego, czego nie udało się dokonać mojej nauczycielce. Gdyby nie to, że przez przypadek "odkryłem" jej płytę nawet nie pomyślałbym że nauka tego języka może sprawiać przyjemność. W swoich piosenkach używa często niezrozumiałego dla laika języka, pełnego gier słownych i nawet najbanalniejsza fraza może zawierać ukryte znaczenie. Mylène sprawia wrażenie osoby pogodnej i sympatycznej, jednak jej "ciemna strona" , mocno zarysowana szczególnie w jej pierwszych płytach, wydaje mi się o wiele bardziej ciekawa i właśnie o tym chciałbym z nią porozmawiać - rzecz jasna po francusku!

Gratuluję wszystkim zwycięzcom !
Sponsor nagród skontaktuje się z Wami niebawem :)


PS Jeśli zainteresowały Was produkty z serii "w karteczkach", możecie skorzystać z rabatu, który specjalnie dla Was przygotowało wydawnictwo Compagnia Lingua. Wystarczy przy zakupie wpisać kod : blogofrancji a otrzymacie 50% zniżkę :):) Wystarczy kliknąć TUTAJ

niedziela, 25 maja 2014

Fête des mères

Dziś we Francji obchodzony jest Dzień Matki, czyli la Fête des mères (dosłownie święto matek). Francuskie mamy (une maman) rozpieszczane są przez swoje dzieci zawsze w ostatnią niedzielę maja. Jeśli koliduje to z kościelnym świętem le Pentecôte (Zielone Świątki), Dzień Matki obchodzony jest automatycznie w pierwszą niedzielę czerwca. Więcej na ten temat znajdziecie na stronie Comme une Francaise.

Z tej wyjątkowej okazji, dla wszystkich Mam czytających mój blog, przygotowałam małą niespodziankę w postaci mądrego żydowskiego przysłowia :)

Dieu ne pouvait pas être partout, alors il a créé la mère.
(Bóg nie mógł być wszędzie, dlatego stworzył matkę)





sobota, 24 maja 2014

Top 100 Language Lovers 2014

Drodzy Czytelnicy!

Mam wielką przyjemność poinformować Was, że mój blog po raz drugi bierze udział w konkursie Top 100 Language Lovers 2014 w kategorii Learning Blogs

Jeśli uważacie, że blog spełnia Wasze oczekiwania, zapraszam do oddania głosu. Wystarczy kliknąć TUTAJ. Lista jest alfabetyczna. Mój blog znajduje się na miejscu 10 i kryje się pod nazwą Blog o Francji. Głosowanie trwa do 9 czerwca!

http://en.bab.la/news/top-100-language-learning-blogs-2014-voting

Z góry dziękuję za wszystkie oddane głosy :) Mam nadzieję, że uda nam się utrzymać zaszczytne 6. miejsce z zeszłego roku (pisałam o tym TUTAJ i TUTAJ) a może nawet wspiąć się wyżej :)

Zapraszam Was również do zaznajomienia się z wszystkimi nominowanymi blogami (konkurencja jest bardzo silna!). Myślę, że odkryjecie wiele ciekawych propozycji :)

Oto konkursowe blogi powiązane z językiem francuskim :

środa, 21 maja 2014

Nie mogę w to uwierzyć - wyrażenie

Dzisiaj przedstawię kolejne popularne francuskie wyrażenie, które pozwoli Wam wyrazić zdziwienie.

l’étonnement - zdziwienie
être étonné /e - zdziwiony/a


J'ai gagné au loto! Je n'en reviens pas! - Wygrałem w totka! Nie mogę w to uwierzyć!

Paul a raté son examen. Il n'en revient toujours pas. - Paul oblał egzamin. Ciągle nie może w to uwierzyć.

Jak widać na powyższych przykładach, mamy tutaj do czynienia z wyrażeniem ne pas en revenir, które może odnosić się do pozytywnej jak i negatywnej sytuacji.

Ne pas en revenir :
- występuje zawsze w formie przeczącej
- zaimek en jest stałym elementem wyrażenia 
- czasownik revenir odmieniamy jak venir
- możemy zastąpić je przez ce n'est pas possible, je n'y crois pas lub je rêve.

Najczęściej występuje w czasie teraźniejszym (présent) :

Je n'en reviens pas
Tu n'en reviens pas
Il / Elle n'en revient pas
Nous n'en revenons pas
Vous n'en revenez pas
Ils / Elles n'en reviennent pas

Ale można spotkać je również w innych czasach :

Quand je leur dirai la vérité, ils n'en reviendront pas. (futur simple) - Kiedy powiem im prawdę, nie uwierzą w to.

Il s'imaginait déjà la tête de ses camarades de lycée tant détestés en train de regarder ces photos. Ils seraient jaloux et n'en reviendraient pas! (conditionnel présent) - (...) Oni byliby zazdrośni i nie mogliby w to uwierzyć!
(cytat pochodzi z magazynu Français Présent  nr 25, str. 28)

Jak zwykle zapraszam Was do zabawy. 
Ułóżcie własne zdanie i wpiszcie je w komentarzu pod wpisem :)


Więcej podobnych wyrażeń znajdziecie w zakładce Popularne konstrukcje i wyrażenia po prawej stronie bloga.


wtorek, 13 maja 2014

Konkurs "w karteczkach"

Drodzy Czytelnicy!

Wiosna w tym roku obfituje na blogu w konkursy :) Tym razem do wygrania kursy do nauki słówek Francuski w karteczkach!


 
To magiczne pudełeczko zawiera 1000 karteczek, a na nich 3000 haseł, zwrotów i zdań przykładowych. Każda karteczka z jednej strony zawiera francuskie słowo wraz z fonetycznym zapisem jego wymowy oraz przykładowe zdanie z jego użyciem, z drugiej zaś strony polskie tłumaczenie. Karteczki podzielone są na dziedziny, które oznaczone są odpowiednimi symbolami. Do karteczek dołączone jest mini CD z nagraniami słówek i zdań prezentowanymi przez francuskiego i polskiego lektora.

poniedziałek, 12 maja 2014

Escargots - inicjacja

Dość już tego potocznego słownictwa, tych wyrażeń idiomatycznych, tych dziwnych konstrukcji. W końcu nie tylko słowem człowiek żyje. Od czasu do czasu trzeba coś zjeść. Dlatego dziś opowiem Wam o moim spotkaniu trzeciego stopnia ze ślimakami, czyli les escargots :)



Ale zanim zacznę pastwić się nad tymi niewinnymi zwierzątkami, muszę zdradzić Wam pewną tajemnicę. Tylko pamiętajcie, informacja ta nie może wyjść poza ten blog! Gotowi? Wbrew powszechnie panującej opinii, Francuzi nie jadają ślimaków!! A jeśli już to bardzo rzadko. Znam nawet takich, którzy nigdy nie mieli ich w ustach i nie mają zamiaru tego zmieniać ;) Co więcej, jeszcze nigdy nie spotkałam się z możliwością zamówienia ślimaków w restauracji, ale może wynikać to z faktu, że w Bretanii królują zwierzątka pływające a nie pełzające ;)

sobota, 10 maja 2014

Zapping generation (5)

Chyba nasz kolega Juju się na nas obraził... W sumie to mu się nie dziwię. W końcu nie kontaktowaliśmy się z nim (prendre des nouvelles de qqn) od dobrych kilku miesięcy. Na szczęście dzisiaj nadrobimy wszystkie zaległości ;)

Wcześniejsze historyjki dostępne po prawej stronie w zakładce "Zapping generation". 

Kliknij na obrazek, aby powiększyć. Wersja do pobrania TUTAJ

Źródło : Le P'tit Zappeur

Język potoczny :
un ordi = un ordinateur, czyli komputer
accro dépendant/e, czyli uzależniony/a (être accro à qqch)
papy = grand-père, czyli dziadek
chacun sa vie = każdy ma swoje życie, każdy robi jak uważa  

Ciekawe słówka :
décoller de qqch = odkleić się od czegoś
grignoter = podjadać między posiłkami 
le grignotage = podjadanie
sain /e = zdrowy/a
avachi/e = niemrawy/a, bez energii 
bouger = ruszać się (uwaga! nie jest zwrotny)
sculpter = rzeźbić (uwaga! "p" nie czytamy)
obèse = otyły/a
l’obésité = otyłość
lourd/e = ciężki/a
se réfugier = szukać schronienia
aggraver qqch = pogorszyć coś
le poids = waga (uwaga! zawsze z "s" na końcu)
un argument de poids = mocny argument

czwartek, 1 maja 2014

Najciekawsze wpadki językowe

Jak wiadomo, dobrze jest uczyć się na błędach, szczególnie na cudzych :) Dlatego zapraszam Was do przeczytania najciekawszych wpadek przesłanych przez Czytelników mojego bloga w ramach konkursu ze Sprachcaffe. Wystarczy kliknąć TUTAJ. Mam nadzieję, że będziecie się bawić przy ich czytaniu tak dobrze jak ja :)



Oto analiza niektórych z nich związanych z wymową.

1. un pull [pyl] / une poule [pul], czyli krótka historia o tym, jak ze swetra zrobić kurę :) Na tym przykładzie widzimy jak bardzo ważna jest poprawna wymowa "u". Więcej na ten temat przeczytacie w archiwalnym poście "Wymowa [y], czyli zrób dzióbek". 

2. un canard / un conard, czyli jak zamówić kaczkę, obrażając przy tym kelnera :) Jedna literka a potrafi zrobić tyle zamieszania. Conard jest mało sympatycznym określeniem na osobę, która nie grzeszy inteligencją. Oznacza debila, kretyna. Więcej na temat francuskich wulgaryzmów znajdziecie w archiwalnym wpisie "Ciemna strona języka".

3. Putin / une putain , czyli jak z prezydenta Rosji zrobić panią lekkich obyczajów :) Należy pamiętać, że w języku francuskim zapis niektórych imion i nazwisk pochodzenia obcego ulega zmianie, aby móc je wymawiać zgodnie z ich oryginalną wymową. Doskonałym przykładem jest nazwisko prezydenta Rosji, którego zapis w języku francuskim wygląda następująco : Poutine. Więcej przykładów TUTAJ. Zapraszam również na archiwalny post poświęcony przekleństwu putain. Do wglądu TUTAJ.  

4. la paix / le pet , czyli jak z Pokojowej Nagrody Nobla zrobić Nagrodę Nobla za Pierdnięcie :) W języku francuskim można spotkać rzeczowniki, które mają różne znaczenia, różny zapis ortograficzny, różny rodzaj ale taką samą wymowę (!). Wystarczy w rozmowie pomylić rodzajnik i wszyscy pokładają się ze śmiechu. Więcej informacji na temat podobnych par rzeczowników znajdziecie po prawej stronie bloga, w zakładce "Kłopotliwe rzeczowniki". Osoby zainteresowane tematyką puszczania bąków powinny zajrzeć do archiwalnego posta "Qui ne pète ni ne rote..."

 
Wśród nadesłanych propozycji pojawił się również bardzo ciekawy cytat. Posłużyły się nim aż dwie osoby. Jestem ciekawa, czy się z nim zgadzacie. 


Tyle razy jesteś człowiekiem, ile znasz języków.
(Goethe)

Jeśli czujecie niedosyt i macie ochotę na kolejną dawkę francuskich wpadek językowych, zapraszam Was na blog Uli i blog Marcelle, które również brały udział w konkursie.